Uleczy cię szept lasu

Nemophilist. Znasz to słowo? Ja dopiero niedawno odkryłam jego znaczenie. To osoba, która kocha las, szanuje drzewa i dobrze się czuje w leśnej scenerii.

Od zawsze byłam admiratorką drzew. Wystarczy przejrzeć album zdjęć w moim telefonie – to właśnie drzewa, obok bliskich mi osób, są najczęściej fotografowanymi żywymi obiektami. Co tak mnie w nich pociąga? Może to, że wilka zawsze ciągnie do lasu... A na serio? 

Carl Gustaw Jung twierdził, że drzewo jest symbolem zbiorowej nieświadomości, a to narysowane przez pacjenta może pokazać jego wnętrze... Las to tajemnica, która przyciąga i jednocześnie trochę przeraża. Wchodząc do niego, wnikamy głęboko w siebie. Nie bez przyczyny jest on scenerią wielu znanych i symbolicznych baśni.

Czym zatem przyciąga mnie tajemniczość lasu? Gdy o tym myślę, przywołuję dla porównania obrazy gór i morza – pejzaże, które też bardzo lubię. Strzelisty szczyt to majestat, przed którym się chylę, gdy się wspinam. Morze natomiast to nieskończoność. A las? O ile w górach czy na morzu uczysz się samotności, o tyle w lesie nigdy nie jesteś sama. I nie chodzi tylko o obecność zwierząt i żyjątek, ale przede wszystkim o drzewa. Bo czymże one są?

Jak pisze Peter Wohlleben w swojej książce „Sekretne życie drzew": „To majestatyczne istoty, pod koroną których czujemy się niczym mrówki w trawie". Tworzą społeczność funkcjonującą według prastarych reguł i potrafiącą się porozumiewać. A tak! Drzewa wypracowały swój własny język. 

reklama


To bardzo subtelna mowa, bo zapachowa. Rozmawiają, wydzielając odpowiednie olejki eteryczne, gdy im coś zagraża. Na przykład kiedy zbliża się stado zwierząt lubiących podskubywać liście. Słowa drzew niesie wiatr.  

Aby przekazać ważne treści, drzewa wykorzystują też grzybnię, która jest czymś w rodzaju światłowodowych łączy internetu. Komunikaty ślą poprzez korzenie stykające się z nitkami grzybni (a ta zajmuje nieraz powierzchnię wielu kilometrów). Naukowcy mówią dziś nawet o Wood-Wide-Web (leśnej sieci) i dodają, że wymiana informacji między drzewami dotyczy nie tyko obrony czy chorób. Być może rozmawiają też o nas? 

W badaniach laboratoryjnych na małych siewkach zarejestrowano pewne częstotliwości, na których nadawały korzenie, co z kolei wywoływało zawsze te same reakcje u drzewek. „Trudno nawet ogarnąć to myślą" – pisze Wohlleben.

A ja sobie myślę, że nie musimy rozumieć dosłownie każdego komunikatu, który wysyłają drzewa. Wystarczy, że czujemy ten przekaz. Czyż esencją rozmowy nie jest uważne słuchanie?

Uważne wsłuchiwanie się w las przyniesie same korzyści. Po pierwsze, szept drzew mógłby zmienić skandaliczną decyzję o podjęciu wycinki prastarej Puszczy Białowieskiej. Po drugie, atawistyczna głębia boru czy dąbrowy przestaje być straszna; las może się stać miejscem przyjaznym, które zamiast nas straszyć – utuli, wyciszy.

Zresztą nie tylko głęboki las daje takie wrażenie błogości. Aby poczuć się lepiej, wystarczy jedno drzewo, choćby lipa. Wszak wszyscy pamiętamy słowa z fraszki Kochanowskiego: „Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!". Albo taki orzech. Wohlleben pisze: „Orzechy włoskie wypowiedziały wojnę owadom, a zawarte w ich liściach substancje są na tyle groźną bronią, że jeśli chcecie w swoim ogrodzie ustawić ławeczkę gdzieś w zacisznym miejscu, to tylko w cieniu orzecha włoskiego. Ryzyko pokąsania przez komary jest minimalne." 

Drzewa niewątpliwie są nam potrzebne. I to – zdaje się – one bardziej nam niż my im. Pomijam tutaj kwestie oczywiste, budowlano-przemysłowe. Myślę raczej o tym, że sam widok dorodnego drzewa o każdej porze roku, w każdej odsłonie, jest prawdziwym darem dla naszych oczu i psychiki. 

Przecież wpatrywanie się w drzewo, medytowanie jego piękna to najprostsze sposoby, by wyciszyć się w momentach trudnego hałasu emocjonalnego. Dlatego pamiętajmy o drzewach! 


Beata Rudzińska 
Dietetyczka roślinna, wegetarianka z wegańskimi skłonnościami, pisarka, mama dwóch córek, dla przyjemności biega i pływa, a kiedy nikt nie widzi – śpiewa. Zaprasza na własną stronę: wegespektrum.pl 

fot. shutterstock 

Źródło: Wróżka, nr 1/2017
Tagi:

Zobacz także

Medytacje z kotem

Medytacje z kotem

Jak wielu z nas nigdy nie odważyło się zapytać: dlaczego zachowuję się w taki, a taki sposób? »

Miłości trzeba pomagać

Miłości trzeba pomagać

Jak pomóc losowi? Może wystarczy tylko uważniej się rozglądać – w pociągu, sklepie, w parku, by zauważyć miłość swojego życia? »

Zmień niedobre nawyki!

Zmień niedobre nawyki!

Zmiana jednego nawyku może przyczynić się do zmiany całego życia! »

Już w kioskach: Sierpień 2017

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube
Wydanie specjalne 2/2017