Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
Strona główna » Archiwum » 2010 » 09 » Dlaczego kurki nie są robaczywe
Dlaczego kurki nie są robaczywe
A że nie są, wie każdy grzybiarz. I każdy pamięta chwilę, gdy nagle przed nim, z mchu wyłaniają się żółte łebki. Na ogół jest ich kilka, bo to grzyb bardzo rodzinny i chętnie otacza się rodzeństwem, kuzynami, wujkami i ciociami...
Powiedzieć, że las jest wielkim kurnikiem, pewnie byłoby przesadą, ale rzeczywiście, odmian kurek jest sporo. Najczęściej do kosza trafia pieprznik jadalny (Cantharellus cibarius), należący do rodziny pieprznikowatych (Cantharellaceae). Jednak nie jest to jedyny grzyb jadalny z tej rodziny. Krewniakami pieprznika są też: pieprznik trąbkowy (Cantarellus tubaeformis), pieprznik szary (Cantharellus cinereus) oraz lejkowiec dęty (Craterellus cornucopioides).
Jak zapewne większość grzybiarzy wie, pieprznik jadalny to grzyb w kolorze żółtawym lub pomarańczowym, w kształcie trąbki, którego charakterystyczną cechą jest to że część blaszek jest rozgałęziona (tworzy jakby literę Y). Inne, podobnie trąbkowate grzyby w kolorze pomarańczowym, mają blaszki pojedyncze. Grzybem najczęściej mylonym z kurką jest lisówka pomarańczowa (Hygrophoropsis aurantiaca), zdecydowanie bardziej jaskrawa od kurki.
Pieprznik trąbkowy (Cantarellus tubaeformis) ma kapelusz o średnicy 2-6 cm. Ma cienki miąższ i brzeg silnie pofałdowany, na starość często otwarcie przechodzący w pusty trzon; ciemny, szarobrązowy do czarnoszarego i trochę łuseczkowaty. Kapelusz ma kształt inny niż pieprznik jadalny (u nasady węższy, u góry bardziej spłaszczony). Do pieprznika trąbkowego podobny jest też jadalny pieprznik żółtonogi (Cantharellus lutescens), który ma kapelusz pomarańczowy od dołu i występuje w wilgotnych górskich lasach iglastych. Te gatunki zna niewiele osób. Ale już w Szwecji (gdzie oprócz pieprzników innych grzybów prawie się nie zbiera), uznaniem cieszą się właśnie te u nas niecenione gatunki. Ich smak nie jest tak wykwintny jak kurki, ale mają ciekawą konsystencję i świetnie nadają się do sosów i do marynowania.
Lejkowiec dęty to grzyb większy od pieprzników – jak sama nazwa wskazuje, o lejkowatym kapeluszu. Jest czarnoszary. Łatwo pomylić go ze zgniłym liściem albo... zwierzęcymi odchodami. Często występuje masowo, stąd jego angielska nazwa „horn of plenty” („róg obfitości”). Po francusku zaś ma nazwę po prostu straszną – „trąbka śmierci” („trompette de la mort”). W Polsce także ma wiele ciekawych lokalnych nazw nawiązujących do jego kształtu, na przykład cygan, kominek, cholewa, kieliszek. Występuje zwykle na glebach żyznych, w starych lasach liściastych (pod dębami, bukami i grabami). Lejkowce rzadko się u nas zbiera, bardziej znane są na Lubelszczyźnie, gdzie robi się z nich farsz do pierogów. Można je też marynować i suszyć.
Czy zastanawialiście się, dlaczego robaki nie jedzą kurek i lejkowców? Jedną z przyczyn może być to że są wyjątkowo mało kaloryczne. Ludziom dostarczają tylko różnych mikroelementów lub stanowią wypełniacz do potraw. Może robakom nie dostarczają i tego?
Makaron z pieprznikami pachnący lasem (dla 2 osób)
•25 dag makaronu •1 cebula •3 garście pieprzników •100-200 ml śmietany •10 dag masła •mała gałązka jodły lub daglezji •kilka gałązek macierzanki •pieprz
Makaron ugotować na pół twardo (al dente), wrzucając na gotującą wodę. Przepłukać zimną wodą i odstawić. Cebulę posiekać, grzyby oczyścić i posiekać. Cebulę podsmażyć na gorącym maśle, aż się zarumieni, wrzucić grzyby i smażyć jeszcze kilka minut, dodać gałązki macierzanki i jodły, smażyć jeszcze minutę. Na koniec dodać śmietanę i świeżo utarty pieprz. Doprowadzić prawie do wrzenia sosu i odstawić z ognia. Wymieszać z makaronem i podawać.