Małe litery Średnie litery Duże litery

Ogień

W noc świętojańską zapłoną ogniska, by nas zabezpieczyć przed działaniem złych mocy i odrodzić.

OgieńDaje ciepło, światło i życie, ale też niszczy wszystko bez litosci. Towarzyszy i początkowi, i końcowi. W wielu mitologiach ogień płonął przy stworzeniu świata i ma płonąć przy zagładzie, która położy mu kres. Astrofizycy mówią o Wielkim Wybuchu, od którego wszystko się zaczęło. Płomień świecy lub ognia ofiarnego pali się przy narodzinach i śmierci.

Ta podwójna, życiodajna i śmiercionośna zarazem natura ognia wpływa na jego symboliczne znaczenie i miejsce w mitach i wierzeniach. Jako że rozjaśnia mrok i rozgrzewa, kojarzony jest z witalnością i wpisywany w przeciwieństwo życia – śmierć.

Jego światła boją się dzikie zwierzęta, ale też diabły, demony i czarownice. Dlatego by je odstraszyć, zostawiało się przy dziecięcej kołysce płonącą świeczkę – być może współczesna lamp-ka w pokoju dziecinnym jest echem tamtego starego zwyczaju, a nie zwykłym uleganiem dziecinnym lękom.

Szczególną moc miał ogień święcony w Wielką Sobotę – przynoszono go do domu, niecono nim w piecu, ogarki zakopywano na polach uprawnych, by chroniły od gradu. Podobne znaczenie miał ogień zapalany w dniu św. Rocha – żar z niego wysypywano na drogę, i przepędzano przezeń bydło, by ustrzec je od zarazy (św. Roch, który sam ocalał z zarazy, opiekuje się „zadżumionymi”).
{google_adsense}
Jednym z najbardziej znanych obrzędowych ogni są ogniska sobótkowe, płonące w noc świętojańską. Palono wtedy także pochodnie, którymi kręcono w powietrzu młynki, obiegano z nimi pola, a niekiedy ze wzgórz staczano płonące koła. Sobótkowy ogień miał chronić od złych mocy tych, którzy go wzniecali.

Ogień to także symbol boskości i nieśmiertelności. Bogowie przyjmują jego postać (Jahwe objawia się jako krzew gorejący i płonący słup), władają piorunami (Zeus) – jednym z wcieleń ognia. Na ognistym rydwanie prorok Eliasz, wojownik walczący z bałwochwalcami, miał zostać zabrany do nieba.

W wielu kulturach ogień był najpierw wyłączną własnością bogów, ale sprytni i odważni ludzie (w mitologii greckiej Prometeusz) wykradali im ten magiczny żywioł, by służył także śmiertelnym. Na ogół drogo musieli za to płacić… Nie trzeba zbyt długo patrzeć w ogień – dzieci mogą moczyć się potem w nocy, dorośli mieć przykre sny – tak mówią ludowe przesądy. Opowieści o zgubnych skutkach wpatrywania się w boskie przecież kiedyś płomienie znajdziemy w mitach.

Semele, kochanka Zeusa, podpuszczona przez jego zazdrosną żonę Herę spojrzała w gromowładną twarz bóstwa i… spłonęła. Był to pierwszy bodaj opisany przykład spłonięcia od pioruna! Palenie ognia, spalanie w nim przedmiotów i żywych istot było rodzajem modlitwy, formą ofiarowania ich bogom. Do dziś tradycyjnym sposobem pozbycia się zniszczonych przedmiotów związanych z religią – świętych obrazków, figur, ksiąg jest palenie ich. Płomień niszczy, ale i daje nieśmiertelność – wieczne trwanie w ludzkiej pamięci. Proces spalania to coś więcej niż niszczenie – to odbieranie dotychczasowej postaci i cofanie w bezkształtność sprzed uformowania, w czasy początku. Równoczesne symboliczne zakończenie jednego i rozpoczęcie następnego etapu egzystencji.

Widać to wyraźnie w legendzie o Feniksie, który kończy życie, płonąc, by następnie odrodzić się z popiołu. Przy tym ogień ma moc oczyszczania – niszczy dotychczasowe formy, by mogły się one pojawić powtórnie w doskonalszej postaci. Dlatego towarzyszy przechodzeniu od bytowania ziemskiego do zaświatowego – w wielu kulturach, jak choćby w Skandynawii czy w Indiach, spalanie zwłok było częścią obrzędu pogrzebowego.

Również praktykowane przez inkwizycję palenie na stosie heretyków i czarownic miało w zamierzeniu być aktem łaski, a nie torturą – chodziło o to, by ziemski ogień oczyścił grzesznika i umożliwił mu uniknięcie ognia wiecznego, piekielnego. Opalanie, okadzanie, przypiekanie, przeciąganie przez ognisko jest też częścią wielu obrzędów magicznych, mających wypędzić choroby. Stosowano je w medycynie ludowej, np. przeciw liszajom i hemoroidom.


OgieńPłomień symbolizuje też gorące uczucia. Jest obrazem namiętnej, zmysłowej miłości kochanków, ale i uczuć między małżonkami, czy rodzicami i dziećmi. Ognisko to serce domu – w przenośni i zupełnie realnie. Ogień przez całe wieki był tu staranie podtrzymywany i pilnie strzeżony. Zrozumiecie, dlaczego, jeśli sami, bez pomocy zapałek, spróbujecie skrzesać płomień. Własny ogień zapewniał ciepło, ochronę i możliwość ugotowania jedzenia.

Nic dziwnego, że był centrum życia rodzinnego, że to w nim ukazywały się dusze przodków. Stąd zwyczaj „karmienia” ognia najlepszymi kawałkami jedzenia czy uroczyste witanie i żegnanie go przez domowników. Człowiek rozważny nie powinien pożyczać go sąsiadom, zwłaszcza podczas Wigilii i Wielkanocy, w czasie zasiewu, połogu którejś z domownic czy cielenia się krów.

Również wieczór, gdy nadchodzą ciemności nocy, nie był dobrą porą, by dzielić się ogniem z obcymi.
Tak mocno skoligacony z bogami i zaświatami ogień otaczano szczególnym szacunkiem. Bardzo uważano, by go nie obrazić – stąd witano go i żegnano jak istotę żywą. Ślad tego do dziś  pozostał w kościele – przyklękamy tam przed wiecznie płonącą lampką oliwną w ołtarzu.

Ogień uważano za istotę wrażliwą. Urazić mógł go na przykład kontakt z nieczystością, zwłaszcza z kobietą menstruującą – na Nowej Gwinei surowo przestrzegano, by kobieta podczas miesiączki nie zbliżyła się do kręgu ogniska. Na Wschodzie zabronione było otwieranie ust w stronę płomieni, gdyż mogłaby je skazić ślina lub złe słowo. Ogień nie lubił też, by wyciągać w jego kierunku język lub palec, stawać doń tyłem czy grozić siekierą.
Jest w ogniu siła magiczna – kto choć raz patrzył w ogień, ten wie, jak trudno oderwać od niego wzrok… Zapalmy więc ogień w ciepłą noc i zobaczmy, co nam opowie.
{google_adsense}

Kto pluł w ogień, po śmierci będzie w piekle lizał rozgrzany do czerwoności kamień – wierzyli nasi przodkowie.Kiedy ogień płonie

Tak silnie związany z zaświatami i sferą boską, ogień ma też moc wróżebną.

• Wysoki i równy płomień ognisk sobótkowych zapowiada urodzaj owoców, sypiące się z nich iskry obrazują dostatek ziarna podczas żniw.

• Ogień w piecu domowym wskazuje nadchodzącą pogodę – przygasający zwiastuje deszcz, a płonący silnie – dobrą pogodę. Podobnie, gdy dym unosi się w górę, następny dzień będzie pogodny, choć zimą sugeruje to również nadejście mrozu, Dym snujący się nisko to zapowiedź pogody wilgotnej, deszczowej i mglistej lub odwilży.

• Gdy ogień w piecu huczy, możemy spodziewać się sporów w rodzinie, syk w kominie to znak, że domownicy są obmawiani przez nieżyczliwych ludzi – pomaga na to sypnięcie w palenisko trzech szczypt soli.

• Gdy węgle lub polana trzeszczą, a iskry wypadają na podłogę, zapowiada to wizytę gości, ale może być też manifestacją obecności zmarłych i ich próbą nawiązania kontaktu z żywymi.

Kto pluł w ogień, po śmierci będzie w piekle lizał rozgrzany do czerwoności kamień – wierzyli nasi przodkowie.


Zuzanna Grębecka
fot. Shutterstock.com

Źródło: Wróżka nr 6/2011
Tagi: