Tajemnica zagubionej modlitwy


Choć pole energii jest różnie nazywane – Kwantowym Hologramem, Boskim Umysłem lub po prostu Polem – wszyscy badacze zgadzają się co do jednego. Jak zwał, tak zwał, ale jest to „coś", co przenika wszelką materię i wszelkie stworzenie i stanowi plastyczną esencję, która odzwierciedla nasze uczucia. Jest swego rodzaju lustrem które, niczego nie wartościując i niczego nie oceniając, po prostu odzwierciedla w realnym świecie to, czym staliśmy się w naszych myślach, uczuciach, emocjach i przekonaniach.

Jaki z tego wniosek? Że to, co robimy w świecie zewnętrznym, jest mniej istotne od uczuć, jakie żywimy do tych czynności. Jeżeli chcemy doświadczyć czegoś w swoim życiu, najpierw musimy poczuć to, co chcemy stworzyć. Nie jedynie myśleć o tym, lecz naprawdę poczuć to w swoim sercu. Tak jak David, który stojąc w kamiennym kręgu, poczuł zapach deszczu i jego krople spływające po skórze.

Okryjcie się tym, czego pragniecie

Gregg Braden nie ma wątpliwości, że zarówno dzisiejsza nauka, jak i starożytne tradycje mówią to samo: jeżeli chcemy doświadczyć czegoś w świecie zewnętrznym, najpierw musi to zrodzić się w nas samych. Fizycy udowodnili, że pole energetyczne przenosi przekonania i uczucia z naszego świata wewnętrznego do zewnętrznego.

Nowe tłumaczenie fragmentu Ewangelii św. Jana – podobno wierniejsze i pełniejsze niż to, które znaliśmy dotychczas – mówi: „Wszystko, o co prosicie wprost z głębi imienia mojego będzie wam dane. Proście bez ukrytych pobudek i otaczajcie się odpowiedzią na swoje modlitwy. Okryjcie się tym, czego pragniecie, aby radość wasza była pełna".

I jeszcze jeden fragment, który koryguje dotychczasowy błąd w tłumaczeniu: „Wszystko, o co prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymaliście".

A zatem, co pozwala modlitwie się zrealizować? Odpowiedź staje się prosta. Nasza zdolność wywoływania w sobie uczucia, że ona już została wysłuchana, że to, czego chcemy, już się wydarzyło. Taka modlitwa wynika z przyjęcia innej perspektywy. Zamiast prosić, by została spełniona, uznajemy własny udział w jej tworzeniu i składamy podziękowanie za to, co stworzyliśmy.

reklama


„Zamiast poczucia bezsilności, skłaniającego nas do proszenia siły wyższej o pomoc, modlitwa w oparciu o uczucia potwierdza naszą zdolność porozumiewania się z inteligentną siłą, w którą wierzy 95 proc. ludzkości" – pisze Braden. I tak właśnie postąpił David, który przybył wymodlić deszcz. Nie zamierzał prosić o wysłuchanie jego modlitwy, lecz zaakceptował własną moc stworzenia efektu, na którym mu zależało. Odchodził z kręgu w przekonaniu, że już został wysłuchany.

Modlitwa to uczucie

I z tego samego powodu modlitwa czasem nie działa. Skoro bowiem Pole odwzorowuje dokładnie obraz, jaki utrzymujemy w naszym umyśle, nie możemy oczekiwać, że otrzymamy uzdrowienie i spokój, odczuwając podczas modlitwy cierpienie, złość czy lęk. Kiedy czegoś nie chcemy, emanujemy emocją opartą na lęku. Skupiając się na tym niechcianym, paradoksalnie wzmacniamy je – wtedy modlitwa przynosi odwrotny skutek, nie taki, jaki zamierzaliśmy uzyskać.

Na tym właśnie polega tajemnica zagubionej modlitwy – na spoglądaniu na życie poprzez poczucie, że „cud" już się wydarzył i że zostaliśmy wysłuchani. Skuteczna modlitwa to modlitwa dziękczynna – za to, co już istnieje. Ta forma modlitwy nie wymaga słów ani żadnego zewnętrznego wyrazu. Jej wyrazem jest wyłącznie uczucie.

A ponieważ zawsze coś czujemy, właściwie nieustannie znajdujemy się w stanie modlitwy. Bez przerwy wysyłamy do energetycznego pola jakiś obraz, sprowadzając w życie właśnie to, czym nasycamy swoje wnętrze. Miłość, uzdrowienie, szacunek, pokój lub chorobę, wojnę i brak harmonii w relacjach z bliskimi. To, co nam się wydarza, jest tym, co Pole, Boski Umysł lub Kwantowy Hologram odsyła nam w odpowiedzi na nasze uczucia, czyli na nasze modlitwy.

Ewa Dereń
il. Edyta Banach-Rudzik

Źródło: Wróżka nr 1/2014
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020