To myśli nas programują, a nie geny


– Usuwając wszystkie geny z komórki, w żaden sposób nie zmieniłem jej zachowania – twierdzi dr Lipton. – Zatem założenie, że DNA kontroluje procesy biologiczne, musiało być fałszywe. Jeśli jednak nie jądro dowodzi komórką, to co? Okazało się, że jest to błona komórkowa, czyli membrana komórki. To ona odbiera sygnały z otoczenia (a więc i naszej świadomości) oraz dostosowuje ciało do otrzymanej informacji. To fundamentalne odkrycie! Nagle okazuje się, że funkcjonowanie komórek zależy od nas samych.

Ludzka komórka jest jak komputer – daje się zaprogramować. Umieszczona w konkretnym środowisku rozpoznaje je, a następnie reguluje zachowania genetyczne tak, by odpowiadały wymaganiom tego środowiska. To dlatego identyczne genetycznie komórki, umieszczone w różnym otoczeniu, reagują zupełnie inaczej.

Kultura komórek na szalce Petriego (szklana podstawka o płaskim dnie i niskich ścianach bocznych) w nieprzyjaznych warunkach prędko umiera. Jeśli jednak przenieść ją do korzystnego środowiska, komórki natychmiast zaczną zdrowieć. Przyjmując za dr. Liptonem, że ciało ludzkie to wielka szalka Petriego pokryta skórą, nasz stan zdrowia jest tak naprawdę odbiciem otoczenia, w jakim żyjemy. I tego, jak je postrzegamy. W tym kontekście jakże trafnie brzmi stare buddyjskie powiedzenie: „Wszystko, czym jesteśmy, wynika z tego, jak myślimy".

Uważaj na swoje myśli

Nowa biologia Bruce'a Liptona zakłada, że ciało ludzkie to coś więcej niż mechaniczna maszyna. Ważną rolę odgrywają w nim umysł i dusza. Ten przełomowy w biologii pogląd jest fundamentalny dla leczenia. Uznaje bowiem, że kiedy zmieniamy naszą percepcję lub wiarę, to wysyłamy do naszych komórek całkowicie odmienne komunikaty. I w efekcie je przeprogramowujemy. To tłumaczy, dlaczego ludzie z bardzo ciężkimi schorzeniami doświadczają spontanicznych remisji (nagle cofają się objawy choroby). Albo odzyskują sprawność po urazach, po których prognozowano im niedołężność do końca życia.

reklama


Z jednej strony jest to bardzo optymistyczne. Z drugiej jednak uświadamia, jak wielką ponosimy odpowiedzialność. Nie można już bowiem zrzucać dłużej wszystkiego na geny. Dr Bruce Lipton ocenia, że zaledwie 5 proc. populacji dotknięte jest rzeczywistymi, wrodzonymi defektami genetycznymi. Reszta nie jest zdeterminowana genetycznie do zapadania na choroby. Jednak mimo to większość ludzi na świecie choruje. Możemy za to winić sposób, w jaki reagujemy na otoczenie.

– Geny są jak programy w komputerze, których możemy użyć lub nie – tłumaczy badacz. – Uruchamia je dopiero sygnał z otoczenia, czyli nasze wewnętrzne przekonania, wierzenia czy poglądy. Rzecz w tym, że one wcale nie muszą być trafne! Jeżeli uważasz, że nie potrafisz czegoś zrobić, twój system biologiczny dostosuje się do tej wersji. I faktycznie będzie to dla ciebie niewykonalne. Za to ktoś inny, kto nie stawia sobie takich ograniczeń, z identycznym zadaniem poradzi sobie doskonale.

Teza znajduje potwierdzenie w obserwacjach zachorowań wśród osób, które zostały w dzieciństwie adoptowane. Gdy w rodzinie występują pewne choroby, na przykład rak, twierdzimy, że to skłonność dziedziczna. Jeśli jednak rodzina adoptuje dziecko, ryzyko, że ono zachoruje, jest takie samo jak u dziecka naturalnego. A przecież jego pochodzenie genetyczne jest inne! Okazuje się więc, że wejście do rodziny, przejęcie jej przekonań, wzorów zachowań i sposobu bycia jest ważniejsze niż genetyczne uwarunkowania.

Często słyszymy, że naukowcy odkryli np. gen otyłości lub gen powodujący jakiś rodzaj raka. Dr Lipton cierpliwie prostuje te doniesienia. – Gen może być powiązany z otyłością czy takim lub innym nowotworem, ale sam z siebie niczego nie powoduje. To nasze myśli wysyłają sygnały do błony komórkowej i uruchomiają chorobę. Dlatego uważaj na to, co do siebie mówisz. Bo możesz zostać ofiarą własnych przekonań.

Ewa Dereń
fot. shutterstock

*Dr Bruce Lipton – amerykański biolog komórkowy, prowadzący badania nad funkcjonowaniem genów. Według niego to nie kod genetyczny decyduje o naszych cechach i kondycji organizmu, ale nasze myśli i wewnętrzne przekonania. Od nich zależy m.in., czy odziedziczymy choroby, które mamy zapisane w genach.

Źródło: Wróżka nr 10/2014
Tagi:
Już w kioskach: 2020
Wydanie specjalne 1/2022

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

sklep.astromagia.pl