Kiedy sen wędruje w czasie


Ale nie każdy sen o przyszłości jest proroczy. Jeśli np. bardzo czegoś chcemy, może nam się przyśnić, że to się udało. Nie ma co jednak popadać w euforię. Jedną z podstawowych funkcji snów według Freuda jest spełnianie pragnień. We śnie możemy je spełnić. To wszystko.

Skąd biorą się prorocze sny? Nie wiadomo. Indianie i buddyści nie widzą w nich nic nadzwyczajnego. Wierzą, że podczas snu dusza opuszcza ciało i wędruje nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. I w przeszłość, i w przyszłość. Fizycy kwantowi tłumaczą to tym, że przyszłe zdarzenia oddziałują na nas nie mniej niż przeszłe. Nazywają to zjawisko przyczynowością wsteczną. Może więc, przy odrobinie szczęścia, uda się wyśnić liczby, które padną w najbliższym losowaniu totolotka...

Śnij świadomie - zostań oneironautą

Zdarzyło ci się kiedyś zorientować, że śnisz? Jeśli tak, doświadczyłeś świadomego snu. Inaczej zwany jasnym, otwiera przed śniącym nieograniczone możliwości. Możesz na niego dowolnie wpływać, kształtować go bez ograniczeń i robić wszystko, na co masz ochotę. Ale oneironauci, czyli ludzie, którzy na co dzień (choć lepszym określeniem byłoby co noc) odbywają niezwykłe podróże do krainy snu, nie robią tego dla czystej zabawy. W każdym razie nie tylko.

Świadomy sen to cudowna terapia, która pomaga lepiej żyć na jawie. Wyobraź sobie na przykład, że boisz się poprosić szefa o podwyżkę. Zanim zrobisz to naprawdę, możesz przećwiczyć różne warianty waszej rozmowy we śnie. Bez strachu, bo wiesz, że to się nie dzieje naprawdę. Łatwiej zapanujesz wtedy nad lękiem, uzyskasz większą kontrolę nad sobą, swoimi emocjami oraz działaniami.

reklama


Świadome sny najczęściej miewają dzieci i nastolatki. Pojawiają się u nich spontanicznie. Być może związane jest to z niedojrzałością układu nerwowego i mniejszą samokontrolą. Ale każdy jest w stanie nauczyć się tej sztuki. Nie jest to łatwe i wymaga wielu dni i nocy ćwiczeń. Chociaż pierwsze efekty pojawiają się już po trzech, czterech tygodniach prób.

Ten wysiłek jednak się opłaca. Śniąc, przekraczamy własne granice i zaczynamy rozumieć, że na jawie także możemy to robić. To tylko nasz umysł nakłada nam ograniczenia i mówi, że coś jest niemożliwe. – Zamieniałem wodę w wino, zmniejszałem i powiększałem przedmioty – relacjonuje swój świadomy sen Łukasz. – Ale najlepsze było latanie. Nie od razu się udało. Próbowałem podskakiwać i machać rękami, lecz nie dałem rady oderwać się od ziemi. Dopiero jak rzuciłem się w dół z urwiska, zacząłem szybować. A po chwili umiałem już fikać koziołki w powietrzu. Niesamowite!

Wejść w świadomy sen pomagają specjalne ćwiczenia, które należy wykonywać za dnia i tuż przed zaśnięciem. Początkujący oneironauci nauczyć się muszą np. budzenia się na życzenie, bez budzika i zapamiętywania swojego snu. Oraz jego programowania, czyli narzucania tematu, na który chcą śnić.

Jedna z technik nastawiania swojej podświadomości na jasny sen zaleca, by w ciągu dnia, co jakiś czas, przerwać swoje czynności, usiąść wygodnie lub położyć się i głęboko zrelaksować. Po chwili należy podnieść do oczu swoje dłonie, skupiając na nich cała uwagę i powtarzając na głos lub w myślach: „Widzę moje ręce we śnie. Wiem, że to jest sen". Ćwiczenie to trzeba powtórzyć kilka razy. W nocy najprawdopodobniej przyśnią nam się dłonie, a wraz z nimi pojawi się świadomość, że śnimy.

Innym sposobem na świadome sny jest zatrzymać się co jakiś czas, rozejrzeć uważnie wokół i zadać sobie pytanie: czy ja przypadkiem nie śnię? Jeśli wyrobimy sobie taki nawyk, najprawdopodobniej zadamy sobie takie samo pytanie we śnie. A wówczas odpowiedź będzie brzmiała: tak!

Katarzyna Owczarek
fot. shutterstock

Źródło: Wróżka nr 10/2014
Tagi:
Już w kioskach: 2020


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2020