Zaloguj się lub jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.
Strona główna » Archiwum » 2008 » 07 » Kto mieszka w szafie
Kto mieszka w szafie
Mój pies, podpalany wilczur o mądrych oczach, był cudowną istotą. Kiedy pojechałam do schroniska, wszystkie zwierzaki, chcąc zwrócić na siebie uwagę, głośno szczekały.
On wpatrywał się we mnie w milczeniu. Głaskałam go przez siatkę. Gdy odchodziłam od boksów, stał oparty przednimi łapami o ogrodzenie i nieruchomo patrzył, do samego końca, aż zniknęłam za budynkami. Kupiłam smycz i wróciłam po niego. Przez całe swoje życie był wierny i łagodny. Doskonale wyczuwał moje nastroje. Gdy było mi smutno i źle, podchodził – i mrucząc, mocno się przytulał.
Świetnie wyczuwał ludzi przyjaznych i nieprzyjaznych. Dziś wiem, że widział więcej niż ja. Raz miałam okazję się o tym przekonać. Kiedyś była u mnie siostra. Zagadałyśmy się i nie zauważyłyśmy, jak zrobiła się pierwsza w nocy. Zamówiłam taksówkę, bo Ula musiała wracać do swojego domu. Pomyślałam, że to świetna okazja, by wyskoczyć z psem na dwór. Gdy wróciłam na górę, mój wilczur za żadne skarby nie chciał przekroczyć progu domu. Zwiesił łeb i zapierał się z całych sił. W żaden sposób nie mogłam go przekonać, by wszedł. Ciągnęłam za smycz. Ale on nie chciał iść w stronę mieszkania ani nawet patrzeć w tamtą stronę.
Kiedy wreszcie wciągnęłam go na siłę, zerknął w stronę szafy i szybko spuścił wzrok. Zdjęłam smycz, a on pomknął do pokoju obok i schował się za kanapę. Przywoływałam psa, ale nawet nie chciał się wychylić. Dopiero po godzinie nieśmiało, powoli wygramolił się z kryjówki i podszedł do mnie. Cały czas zerkał na szafę, jeszcze trochę przestraszony. Lecz głowę podnosił już coraz wyżej.
Widocznie to „coś” zniknęło. Potem zasnął. Nie muszę chyba mówić, że ja nie zmrużyłam oka do rana. Zastanawiałam się, co takiego zobaczył mój pies przy szafie, czego tak bardzo się przeraził?
Nie znałam mieszkańców domu, mieszkanie wynajmowałam od niedawna. Wiedziałam tylko, że za ścianą, przy której stoi szafa, mieszka samotna kobieta. Miesiąc później dowiedziałam się, że tamtej nocy sąsiadka zmarła. Może mój pies widział jej śmierć?