Szatan czy nie szatan?

Szatan czy nie szatan?Oprócz grzybów powszechnie znanych w całym kraju, są takie, które można znaleźć tylko w niektórych regionach.

Należy do nich borowik ceglastopory (Boletus erythropus). A jeśli go szukać, to już w lipcu, bo sezon grzybobrania w jego przypadku zaczyna się na początku lata, nawet w czerwcu. Jest to grzyb o kształcie borowika szlachetnego (prawdziwka), jednak o zupełnie innym zabarwieniu. Kapelusz jest zamszowo-brązowy, spód kapelusza żółty przechodzący w czerwony, a nóżka czerwono nabiegła. Po przełamaniu lub przekrojeniu robi się w środku... niebieski!

Borowik ceglastopory jest powszechnie zbierany w wielu miejscowościach środkowej, południowej i południowo-wschodniej Polski, w innych częściach kraju rzadziej. Rośnie w mikoryzie (rodzaj symbiozy) z różnymi gatunkami drzew, np. bukiem, lipą, jodłą, zwykle w dorodnych starych drzewostanach – często na suchych zboczach na glebach bogatych w węglan wapnia, ale także na glinach. Znany jest zwykle pod nazwą pociec, podciecz, pociek, pociech, podciech, gniewus. Nie znam naukowego wytłumaczenia tej nazwy, ale wydaje mi się to związane z jaskrawym zabarwieniem, jakby był podciekły krwią.

reklama

Wiele osób nie zbiera tego grzyba ze względu na podobieństwo do gatunków trujących, szczególnie borowika szatańskiego (Boletus satanas). Rzeczywiście można się pomylić, jednak warto pamiętać, że szatan jest u nas niezwykle rzadki, znaleziono go jedynie w paru miejscach południowej Polski. A gdy się uważniej przyjrzeć, widać też różnice – ma inny wzór na nóżce i dużo jaśniejszy, beżowy kapelusz. Jest to gatunek, który powoduje zatrucia, ale raczej nie śmiertelne. Nie jest tak niebezpieczny jak osławiony i budzący trwogę (słusznie!) muchomor sromotnikowy. Borowik ceglastopory dobrze obgotowany nadaje się do jedzenia. Jak podaje internetowy serwis www.grzyby.pl Marka Snowarskiego (największa chyba na świecie strona internetowa o grzybach) na Pogórzu Kaczawskim, gdzie występuje, trafia do koszyków, a potem na stoły równie często jak borowik ceglastopory!

Inny gatunek, występujący często z borowikiem ceglastoporym i niesłusznie uznawany za trujący, to borowik ponury (Boletus luridus). Ma jaśniejszy kapelusz, na trzonie siateczkę, a nie plamisty wzór. Po przełamaniu lekko sinieje, lecz nie robi się niebieski.

Młode owocniki borowika ceglastoporego mogą być mylone z borowikiem grubotrzonowym (Boletus calopus), innym ciężko strawnym grzybem, ponieważ często rosną równocześnie na tym samym terenie. Najważniejsze cechy odróżniające go od borowika ceglastoporego to: strzępki na trzonie zamiast siatki, czerwone rurki zamiast żółtych i jaśniejszy kapelusz.

Grzybem, który sinieje po przełamaniu tak jak borowik ceglastopory, jest piaskowiec modrzak (siniak, moruniak). Rośnie on jednak na innych siedliskach niż „czerwone” borowiki – w lasach sosnowych na piaskach. Ma jaśniejszą barwę, bardziej jak prawdziwek. Można go kupić na targach.

Warto zaznaczyć, że borowik ceglastopory – mimo że jadalny – może powodować niestrawności i zatrucia, gdy będzie zjedzony na surowo (podobnie jak podgrzybek). Śmiało możemy go jednak dodawać do różnych sosów i zup, a także świetnie suszy się na zapas.

Zupa borowikowa


Borowik ceglastopory jest zbierany na początku lata. Wtedy, niestety, wiele dzikich zielonych warzyw ma już twarde liście, ale można go na przykład połączyć z pędami jasnoty (zwanej inaczej „głuchą pokrzywą”), miękkimi nawet pod koniec lipca.
• 200 g borowików ceglastoporych
• 100 g wierzchołków jasnoty dowolnego gatunku (np. jasnoty białej), odciąć 10-15 cm
• cebula
• 100 g makaronu ryżowego
Zagotuj mniej więcej 2 l wody. Posiekaj drobno cebulę, grzyby i jasnotę. Gotuj 20 minut. Dodaj kilka łyżek oliwy, 2 łyżki sosu sojowego. Wrzuć garść makaronu ryżowego. Odczekaj parę minut, aż spęcznieje. Zupę możesz przed podaniem zabielić łyżką śmietany lub jogurtu.

Łukasz Łuczaj
doktor hab. botaniki, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Prowadzi eksperymenty nad odżywianiem się dzikimi roślinami.
Autor książki „Dzikie rośliny jadalne Polski. Przewodnik survivalowy”.
Na antenie kuchni+ prowadzi autorski program „Dziki obiad Łukasza Łuczaja”,
www.luczaj.com
fot. shutterstock

Źródło: Wróżka nr 7/2013
Tagi:

Zobacz także

Joga Festiwal już za chwilę!

Joga Festiwal już za chwilę!

Joga Festiwal VI Górski Maraton Jogi w Wierchomli Małej rozpoczyna się już 23 sierpnia. »

Joga Festiwal. VI Górski Maraton Jogi w Wierchomli coraz bliżej

Joga Festiwal. VI Górski Maraton Jogi w Wierchomli coraz bliżej

Już za dwa miesiące odbędzie się Joga Festiwal. VI Górski Maraton Jogi w Wierchomli – prawdziwa uczta dla miłośników jogi, doskonałej kuchni i świadomego życia. »

Fit, zero kalorii – obietnica szczupłej sylwetki czy marketingowy chwyt?

Fit, zero kalorii – obietnica szczupłej sylwetki czy marketingowy chwyt?

Czy produkty, które uważamy za zdrowe, rzeczywiście takie są? A jeśli nie, to co z tym fantem zrobić? »

Już w kioskach: 2018


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2019