Miłosny biorytm

Page 78O której wstajesz? – to pytanie warto zadać na pierwszej randce. Bo niedopasowanie rytmów snu może doprowadzić do rozpadu nawet cudownie rozkwitającego uczucia.

 

Tak właśnie było w przypadku Leonarda DiCaprio i izraelskiej modelki Bar Refaeli. Kiedy ją poznał, wydawało się, że wreszcie zdecyduje się na założenie rodziny. Już od jakiegoś czasu mówił, że ma dość bycia sam, a między nimi działała chemia, iskrzyło tak, że nikt nie miał wątpliwości: to największa miłość Leonarda. Szybko jednak panie liczące na tę partię mogły odetchnąć z ulgą. Słynny aktor i piękna modelka raptownie się rozstali. Powód? Okazało się, że był to klasyczny związek sowy i skowronka.

Kiedy modelka po dobrze przespanych 7-8 godzinach wstawała, by rozpocząć poranny jogging, on wlókł się do łóżka, zmęczony nocnym imprezowaniem. Kiedy on szykował się na wieczorny bankiet, ona kładła sobie maseczkę owocową na twarz i dryfowała w stronę sypialni. Podobno Leo z początku miał nawet dobre zamiary i próbował zmienić styl życia, ale zapału nie starczyło mu na długo. Tak więc wreszcie rozstali się na dobre.

O tym, czy ktoś jesteś sową, czy skowronkiem, decyduje tzw. chronotyp – wzorzec snu i czuwania wynikający z indywidualnego cyklu biologicznego. Mają na niego wpływ geny, wiek, płeć, czas, w jakim przyszło się na świat, ale też wypracowane nawyki, klimat i otoczenie, w którym dorastamy, rodzaj pracy, pasje.

Skowronki wcześnie kładą się spać i wcześnie wstają. Nie mają problemów z wyskoczeniem z łóżka o godzinie 5 (bez budzika!). I nie potrzebują kawy, żeby zacząć działać. Najbardziej aktywne są rano i wczesnym wieczorem. Ale już około godziny 22 myślą tylko o tym, jak zapakować się w kołdrę.

reklama


Dla sów z kolei idealną porą na pobudkę jest południe, i nawet wtedy często muszą korzystać z pomocy budzika. Ten typ dopiero o godzinie 21-22 najchętniej zabiera się do pracy. Najwięcej energii ma po południu i późnym wieczorem.

Profesor chronobiologii i specjalista od snu, Till Roenneberg z Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana w Monachium, zwraca uwagę, że jeśli ktoś jest zmuszony do obudzenia się i działania poza swoim naturalnym cyklem, to będzie odczuwał coś, co nazwał „społecznym jet lagiem", pożyczając nazwę, którą określamy zmęczenie z powodu zmiany stref czasowych po podróży samolotem. Dzień rozpoczęty nie w porę będzie wypełniony takimi atrakcjami jak znużenie, bóle głowy i pleców oraz senność. I to wcale nie jest jedyny problem.

Zespół naukowców z amerykańskiego Instytutu Zdrowia (National Institutes of Health) zauważył, że osobnicy z późniejszym chronotypem, obudzeni za wcześnie, mają tendencję do przesadnego objadania się. Jak wynika z przeprowadzonych przez nich badań, zmieniając tryb życia na niezgodny ze swoim chronotypem, zwiększamy tendencję do otyłości o 33 proc.

Życie w kontrze do swojego chronotypu szkodzi. Ale ludzie bywają zdeterminowani okolicznościami, by ze swoim rytmem snu i czuwania walczyć. Stąd w naszym ptaszyńcu zdarzają się typy pośrednie – to sowy w piórkach skowronka i skowronki próbujące być sowami. Skowronkiem przez lata kariery sportowej usiłowała być nasza słynna pływaczka Otylia Jędrzejczak.

Źródło: Wróżka nr 7/2016
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019