Dyktatorzy w łóżku

Nieograniczona władza daje nieograniczone możliwości: nie tylko obsadzania swoimi ludźmi wszystkich stanowisk w państwie i zgarniania najlepszych kąsków, ale też możliwość posiadania każdej kobiety. Któraż bowiem odmówi jedynemu władcy o prawie boskich atrybutach?  

Dyktatorzy w łóżkuHenry Kissinger był niekwestionowanym królem amerykańskiej dyplomacji lat 60. i 70. Zakończył amerykańską interwencję w Wietnamie, za co otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Lekko pucołowaty, w okularach, z zaczesanymi do tyłu włosami, mówiący z nieprzyjemnym, twardym, bawarskim akcentem, wzbudzał entuzjazm kobiet. Zapytany kiedyś o powód ich nieustającej adoracji odpowiedział prosto: "Władza to największy afrodyzjak". Swoistą legendą w materii seksu otoczony jest Napoleon Bonaparte. Słysząc jego imię, ludzie sami dopowiadają drugie - Józefina. Para ta rzeczywiście była przez wiele lat związana małżeństwem. Jednak zachowanie wierności stało się ponad ich siły. Legiony kochanek i kochanków przewinęły się przez łóżka obojga.

Napoleon stracił cnotę w wieku 18 lat, z prostytutką. Zrobił to z premedytacją, nazywając całe zdarzenie "doświadczeniem filozoficznym". Jego pierwszą miłością była uznana piękność Desiree Clary. 25-letni Napoleon oświadczył się nawet, ale rodzice dziewczyny nie zgodzili się na ślub. Przyszły cesarz był biedny jak mysz kościelna.

Życie emocjonalne młodego żołnierza uległo zmianie, kiedy poznał Józefinę Beauharnais. Miała wówczas 32 lata i słynęła w Paryżu z wyczynów seksualnych. Rewolucję Francuską spędziła w więzieniu. Mąż stracił głowę na gilotynie. Po wyjściu na wolność wesoła wdówka wszędzie szukała rozrywki. Była modnisią. Nosiła fryzurę "na gilotynę" - włosy upięte wysoko, odsłaniające kark. Do tego obowiązkowa tasiemka w kolorze krwi, ciasno zawiązana na szyi. Po krótkiej znajomości Napoleon oświadczył się i został przyjęty.

Noc poślubna była katastrofą. Józefina nie grzeszyła namiętnością, a dodatkowo jej piesek, myśląc, że pani jest w niebezpieczeństwie, ugryzł Napoleona w nogę. Wściekły mąż, miast oddać się rozkoszy, powędrował do gabinetu studiować taktykę i strategię. Po trzech dniach wyruszył na wojnę do Włoch. Znudzona Józefina spędzała czas w ramionach tuzina kochanków. Napoleon zaś zdecydował, że najlepiej klinem klin i sam sobie znalazł metresę, żonę oficera, 19-letnią Pauline Foures.

Przy niej właśnie ujawniła się osobliwa skłonność przyszłego cesarza. Zwrócił uwagę na tę kobietę, ponieważ nosiła męskie spodnie i kurtki mundurowe, ściśle opinające wszelkie krągłości. Napoleon zaś miał słabość do militariów. Już noc poślubną z Józefiną spędził w pokoju wystylizowanym na namiot wojskowy. Miał też inne upodobanie - nie lubił, by jego kochanki myły się zbyt często. Odpowiadał mu ich naturalny zapach. Od czasu romansu z panią Foures niewiele kobiet zagościło w jego łóżku na dłużej. Zdarzało się, że na oficjalnym przyjęciu Cesarz odchodził z upatrzoną osóbką na stronę i beztrosko figlował. Przyprowadzano mu też dziewczęta do gabinetu. Tam rozbierały się i kładły na sofie. Napoleon robił sobie wtedy krótką przerwę w pracy, po czym wracał do obowiązków. Następnego wieczora czekała już inna kobieta.

reklama

Najbardziej bodaj żenującym przypadkiem był romans z 16-letnią aktoreczką, Marguerite Weymer. Zdarzyło się, że Bonaparte dostał ataku epilepsji podczas miłosnych igraszek. Dziewczyna narobiła hałasu. Kiedy Cesarz się ocknął, wszyscy domownicy byli w sypialni, on zaś leżał nagi w łóżku. Na tym nie koniec skandalu. Wkrótce ukazała się książka z obrazkami przedstawiającymi Marguerite w niedwuznacznych pozach z inną kobietą. Napoleon natychmiast oddalił kochankę. Nie należy też zapominać o pani Walewskiej, która swą cnotę poświęciła na ołtarzu Ojczyzny. Zmuszona przez stetryczałego męża do oddania się Bonapartemu, zemdlała w trakcie. Napoleon i tak dokończył dzieła. Po śmierci Cesarza brytyjski lekarz dokonał sekcji zwłok. Stwierdził, że Cesarz był blady i nieowłosiony, przyrodzenie miał niewielkie. W 1969 roku dom aukcyjny Christie's wystawił na sprzedaż zakonserwowanego penisa Napoleona. Smutny to koniec dla tej jakże integralnej części postrachu Europy oraz dziewic.

Mumifikacji poddano również intymne okolice Włodzimierza Ilijcza Uljanowa, zwanego Leninem, razem z resztą jego ciała. Całość wodza Związku Sowieckiego spoczywa sobie po dziś dzień w mauzoleum. Życie oddał Lenin sprawie rewolucji i na seks za bardzo czasu nie miał. Za młodu pociągały go dwie kobiety: Nadieżda Krupska i Apollinaria Jakubowa. Z obiema flirtował, jednak oświadczył się tej drugiej. Wkrótce potem trafił do więzienia za działalność wywrotową. Stamtąd napisał list z prośbą, by obie kobiety przyszły i ustawiły się pod oknem jego celi, bo chciałby je zobaczyć. Prośbę spełniła tylko Nadieżda. I z nią właśnie ożenił się Lenin.

Nie była piękna. Pisarz Ilja Erenburg zauważył, że "jeden rzut oka na Krupską i wiadomo, że Lenin nie interesował się kobietami". Ale to nieprawda. Choć intymne szczegóły jego związków otacza mgła tajemnicy, Ilijcz od kobiet nie stronił. Jak na komunistę, miał dziwną skłonność do przedstawicielek burżuazji. Jeszcze przed rewolucją nawiązał romans z arystokratyczną rozwódką, Elżbietą de K. Nie wypowiadał jej nazwiska, wszystko odbywało się w atmosferze konspiracji, ciągłych podejrzeń i ucieczek. Po pewnym czasie Elżbieta zrezygnowała.

Większość romansów Lenina oparta była na intelekcie. Cenił rewolucjonistki oddane sprawie. Ale, jak twierdził, nie spotkał w życiu kobiety, która by przeczytała cały "Kapitał", zrozumiała kolejowy rozkład jazdy i potrafiła grać w szachy. Te ograniczenia nie przeszkodziły mu w zainteresowaniu się Elisabeth Armand, kolejną bogatą rozwódką, bardzo oddaną rewolucji. Świat poznał ją pod imieniem Inessa. Lenin, Nadia i Inessa razem planowali Rewolucję Październikową i w końcu zamieszkali na Kremlu. Inessa umarła na tyfus w 1920 r., a Lenin pozostał niepocieszony. Wspólnie z Krupską zajęli się wychowywaniem jej dzieci. Wódz rewolucji umarł na serce 4 lata później. Sekcja wykazała, że cierpiał na zaawansowany syfilis. Gdzie go złapał, nie wiadomo.

Także Stalin nie miał za bardzo czasu na seks. Jego pierwsza żona, Jekaterina, zmarła w 1910 r. Zastąpiła ją Nadia Alliłujewa, 16-letnia córka kolejarza. Stalin miał podówczas 39 lat. Po pewnym czasie ożenił się z nią. Małżeństwo skończyło się tragicznie - 8 listopada 1932 roku, na oficjalnej imprezie, Stalin publicznie upokorzył żonę i rzucił w nią zapalonym papierosem. Nadia uciekła z sali. Kiedy wróciła do wspólnych apartamentów, zastała Stalina w łóżku z żoną partyjnego towarzysza. Poszła więc do swego pokoju i zastrzeliła się. Wódz nie przejął się tym zbytnio. Nad jej grobem zauważył tylko: "opuściła mnie jako wróg".

Jego otoczenie utrzymywało, że z wielu romansów Józef Wissarionowicz miał wiele nieślubnych dzieci. Najciekawsze jest jednak podejrzenie o - starannie skrywany - homoseksualizm. Stalin nienawidził homoseksualistów i wydał surowe prawa, nakazujące ich prześladowanie. Mówiono jednak, że sam miał romans ze swoim szefem ochrony, K. Paukerem. Podobno uwielbiał, kiedy ochroniarz odgrywał scenę egzekucji jednego ze "zdrajców" i błagał o litość, obejmując jego buty. Wiele osób pamiętało dziwne wydarzenia na półoficjalnych, męskich popijawach. Członek polskiego rządu, Jakub Berman, wspominał, jak to tańczył walca z Mołotowem, Stalin zaś przyglądał się temu z zadowoleniem. Kiedyś, podczas suto zakrapianego przyjęcia, dyktator pocałował amerykańskiego ambasadora, Williama Bullitta, prosto w usta. "To było okropne przeżycie", relacjonował Bullitt.

Podejrzenia o homoseksualizm nie ominęły także Adolfa Hitlera, prześladowcy gejów. Już podczas I wojny towarzysze broni wspominali, że Hitler nigdy nie tęsknił za kontaktami z płcią piękną. Jednak wódz Trzeciej Rzeszy utrzymywał związki z kobietami. Jeszcze w Wiedniu zaraził się syfilisem, prawdopodobnie od jakiejś prostytutki. W owym czasie była to choroba nieuleczalna. Życie seksualne Hitlera było równie chore, jak jego rządy. Kochanki szokował brutalnością i zwierzęcą żądzą. Mitzi Reiter, młoda dziewczyna, którą Hitler poderwał, próbowała bezskutecznie popełnić samobójstwo po roku znajomości. Inna kochanka, Susi Liptauer, powiesiła się po jednej nocy spędzonej z Fuhrerem. Hitler, chorobliwie zazdrosny, zamykał ją na całe dnie w pokoju. Dostawał furii, kiedy chciała się z kimś umówić. Nazywał ją zdzirą. Zaprowadził nawet dziewczynę do ginekologa, który stwierdził, że nadal jest dziewicą. Uradowany dyktator kupił jej pierścionek. Następnie zamknął z powrotem w jej pokoju. To, co z nią tam wyprawiał, przechodziło ludzkie pojęcie.

Geli zwierzyła się swojemu znajomemu, że musiała się rozbierać i spacerować goła wokół Führera, który leżał na podłodze. Jako niespełniony artysta, Hitler naszkicował serię pornograficznych rysunków dziewczyny. Pewnego ranka znaleziono ją martwą w pokoju. Zginęła od strzału w klatkę piersiową. Oficjalnie mówiono, że było to samobójstwo. Gestapo skonfiskowało wszystkie akta sprawy. Dziwne opowieści Geli potwierdziła Renate Mueller, 19-letnia gwiazdka filmowa. Kiedy trafiła do sypialni z Hitlerem, ten rzucił się na ziemię i kazał się kopać. Krzyczał przy tym, że jest "brudny". Wkrótce potem Renate wyskoczyła przez okno berlińskiego hotelu. Życie seksualne Hitlera kwitło głównie w jego fantazjach. Był uzależniony od amfetaminy, która bardzo zmniejsza potencję. Kiedy rosyjscy lekarze przeprowadzili sekcję zwłok Fuhrera, odkryli, że nie miał jednego jądra. Być może usunięto mu je chirurgicznie, kiedy syfilis wszedł w trzecią - śmiertelną fazę.

Jednym z niewielu dyktatorów, który od wielu lat utrzymuje się przy władzy, jest Fidel Castro. Brodaty champion kubańskiej rewolucji potrafi przez osiem godzin prawić kazania z mównicy, bez przerwy. Jego osiągnięcia seksualne nie są tak imponujące. Castro miał kilka kochanek na dłużej, jednak większość gościła w jego łóżku krótko. Przejawiał też skłonność do młodych dziewczyn. Jedna z nich, Niemka Marita Lorenz, naruszyła poważnie jego reputację. Dziewczyna miała 17 lat i była zafascynowana Fidelem.

Namiętny związek został przerwany, gdy ojciec kazał dziewczynie wyjechać do Nowego Jorku. Pisywali z Fidelem do siebie listy, a w końcu Marita wróciła na Kubę. Zaszła w ciążę i, niestety, dostała zatrucia krwi. W ciężkim stanie wyjechała znów do Ameryki. Tam rozpętało się szaleństwo. Castro oskarżono o gwałt na nieletniej. Kiedy Marita wyzdrowiała, CIA zaproponowało jej przeprowadzenie zamachu na Fidela. Pojechała na Kubę, zaopatrzona w truciznę. Na miejscu jednak truciznę spuściła z wodą w toalecie, rzuciła się ukochanemu w ramiona, a na dodatek oddała mu 6 tys. dolarów, które otrzymała od CIA. Jej szefowie byli wściekli.

Fidel zawsze cieszył się względami kobiet. Zainteresowała się nim nawet amerykańska aktorka Ava Gardner. Pijana, próbowała dostać się do siedziby Castro. Fidel nie przyjął awansów, wysłał za to do jej hotelu jednego z ochroniarzy, by jej dogodził - "z pozdrowieniami od Republiki Kuby". Późniejsze kochanki dyktatora wspominały, że nie był zbyt czuły. Jedna narzekała, że kochał się z nią, czytając książkę. Inna, że palił w tym czasie cygaro i nie zdjął butów. Za każdym razem sam akt trwał bardzo krótko. Większość tyranów została zniszczona przez władzę fizycznie i psychicznie. Nic więc dziwnego, że ich życie erotyczne było pozbawione uczuć i głębi. Skorumpowani przez władzę, nie potrafili czerpać z seksu radości, która jest udziałem zwykłych ludzi. Dlatego można im tylko współczuć.


Stanisław Gieżyński

Źródło: Wróżka nr 2/2001
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020