Rebeka

Starotestamentowa Rebeka opisywana jest głównie poprzez swoje relacje z mężczyznami – córka Betuela, siostra Labana, żona Izaaka, matka Ezawa i Jakuba…

O niej samej możemy doczytywać się między wierszami. Szybko dowiemy się, że miała silny charakter, że jako kobieta odważna, uparta i przebiegła zawsze potrafiła wyegzekwować od „swoich” mężczyzn wszystko, czego pragnęła. Była młodziutką dziewczyną, prawdopodobnie 14-16-letnią, kiedy do domu jej ojca przybył sługa Abrahama. Z propozycją małżeńską, rzecz jasna.

Abraham pragnął, aby wyszła za mąż za jego pierworodnego syna, Izaaka, który jako mężczyzna 40-letni nie mógł dłużej „marnować się” w stanie kawalerskim. Betuelowi niezbyt uśmiechało się oddanie ukochanej córki w ręce nieznajomego, ale zapytana o zdanie Rebeka z miejsca podjęła decyzję o wyjeździe. Niedługo potem w asyście posłańca, opiekunki Debory i sporej ilości złotej biżuterii (zaręczynowy prezent od teścia) ruszyła w drogę. Jej małżeństwo z Izaakiem było jak na tamte czasy wyjątkowe, bo monogamiczne. Izaak nie wziął sobie dodatkowych żon ani konkubin, choć Rebeka nie zachodziła w ciążę przez całe 20 lat!

Dopiero po tym czasie modlitwy małżonków zostały wysłuchane i na świat przyszli Ezaw i Jakub. Rebeka bardzo źle znosiła „stan błogosławiony”, gdyż bliźniacy już w jej łonie szarpali się ze sobą jak wściekli. Zapytana o przyczynę wyrocznia odpowiedziała: „Dwa narody są w twym łonie, dwa odrębne ludy wyjdą z twych wnętrzności; jeden będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie sługą młodszego”. Tak też się stało.

Pierworodny Ezaw (ulubieniec ojca, niespokojny, agresywny, świetny myśliwy) musiał ustąpić młodszemu Jakubowi (ulubieniec matki, spokojny, domator). Wszystko za sprawą kochanej mamusi, która przy udzielaniu ojcowskiego błogosławieństwa podstawiła oślepłemu ze starości Izaakowi swojego pupila przebranego za starszego brata. Za ten podstęp przyszło jej słono zapłacić – nigdy już nie zobaczyła Jakuba, który musiał uciekać przed gniewem Ezawa i powrócił do domu ojca dopiero po jej śmierci.

reklama


Niestety, nie wiadomo, od jakiego dokładnie słowa pochodzi i co oznacza to piękne biblijne imię. Wiadomo natomiast, że kobiety je noszące nie należą do słabeuszy! Te uparte, zawzięte i niezwykle wytrzymałe istoty za wszelką cenę dążą do sukcesu. Napotkane po drodze trudności tylko wzmagają ich wolę walki.

Najbardziej ze wszystkiego lubią wygrywać, nawet kosztem ogromnych wyrzeczeń. Konia z rzędem temu, kto wyprowadzi w pole twardo stąpającą po ziemi, przebiegłą Rebekę. Jak nikt zna się ona na wartości materialnej różnych rzeczy, doskonale ocenia własne możliwości, a przy tym nie uznaje kompromisów – dlatego nie ma sobie równych w takich dziedzinach, jak biznes, polityka czy sport.

Nietrudno się domyślić, że jej liczbą jest ÓSEMKA. Skłaniająca do pogoni za sukcesem patronka ludzi przebojowych, ale w skrajnych przypadkach także opętanych żądzą władzy/pieniędzy egotyków, idących do celu „po trupach”. Rebeki dla swojego własnego dobra powinny ćwiczyć się w „odpuszczaniu”: raz na jakiś czas pozwolić sobie na porażkę, rozmienić się na drobne, dać komuś wygrać.

Są z natury impulsywne, a nawet wybuchowe, powinny więc częściej wrzucać na luz, żeby nie dać się zjeść nerwom. Wszyscy i tak wiedzą, że są zabójczo kompetentne oraz całkowicie niezastąpione. Tej reputacji nic nie zmieni, dlatego Rebeki mogą spokojnie od czasu do czasu wyłączyć komórkę albo bezczelnie spóźnić się na spotkanie.

Z tym imieniem najlepiej będzie się czuł Baran, Skorpion albo Panna. Koziorożcowi doda ono przebojowości, Lwu i Strzelcowi – konsekwencji. Jego nieco „kanciasty” charakter złagodnieje przy Wodniku, Bliźniętach oraz Raku. Dla reszty znaków imię Rebeka może okazać się zbyt dynamiczne.

 

WK

Źródło: Wróżka nr 8/2009
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019