Na właściwej ścieżce

Po pierwsze matka. Po drugie żona. Po trzecie ambasador UNICEF. Dopiero potem aktorka i gwiazda Hollywood. Nicole Kidman nie ma wątpliwości, że warto żyć dla innych. I walczyć o miłość. ­ Za wszelką cenę.

Na właściwej ścieżce Boże, pomóż mi przetrwać trudne chwile, obdarz mnie cierpliwością, siłą i wiarą… – codziennie modliła się Nicole Kidman w styczniu 2001 roku. Miała przekonanie, że Bóg nigdy jej nie opuści, a prośby skierowane do niego nie pozostaną bez odpowiedzi. Aktorka zastanawiała się nawet nad wstąpieniem do klasztoru przyjmującego zamężne kobiety. Chciała spokojnie zastanowić się nad sobą, odzyskać duchową równowagę, dowiedzieć się, kim jest i dokąd zmierza.

„Zniknij z mojego życia”

Nicole nie mogła pogodzić się z faktem, że jej dziewięcioletnie małżeństwo z Tomem Cruise’em tak nagle się skończyło. Gdy na kilka dni wyjechała z ich wspólnego domu na Pacific Palisades, Tom zabrał wszystkie swoje rzeczy i wyprowadził się. Wraz z nim odeszli kucharz, sprzątaczki i ogrodnik. O planowanym przez męża rozwodzie dowiedziała się za pośrednictwem adwokata.

– Nie kocham cię już, kup bilet w jedną stronę do Australii i nie wracaj, w Hollywood jesteś skończona – przekazał jej mąż.

Aktorka mimo to była przekonana, że przeżywają tylko chwilowy kryzys, nie myślała poważnie o rozstaniu. „Życzliwi” wyjaśnili jej, że Tom podjął taką decyzję, bo zakochał się w hiszpańskiej aktorce Penelope Cruz. Podczas spotkań z przyjaciółmi powtarzał, że żona nie spełniała jego oczekiwań. Nie mógł jej wybaczyć, że coraz bardziej odsuwała się od scjentologii, której sam był żarliwym wyznawcą. A Nicole nie ukrywała, że chciałaby wrócić do religii katolickiej, w której została wychowana...

Decyzja o rozwodzie była nieodwołalna, Cruise nie zmienił zdania nawet, kiedy dowiedział się, że Nicole jest w ciąży. Nie odwiedził jej w szpitalu, gdy poroniła. Przestała dla niego istnieć. Przyjaciele Toma ostrzegali aktorkę już na początku znajomości, że Tom zakochany a Tom odkochany to dwie zupełnie różne osoby. I kiedy miłość się kończy, potrafi być bezwzględny. Kidman nie chciała jednak wtedy słuchać krytycznych głosów.

reklama

11 lat wcześniej

Nicole i Tom zagrali razem w filmie „Szybki jak błyskawica” i od pierwszych chwili coś między nimi zaiskrzyło. Okazało się, że mają podobne poczucie humoru, że oboje lubią sporty ekstremalne. Tom zadeklarował swoje uczucia do australijskiej aktorki w bardzo nietypowy sposób. Namówił ją do skoku spadochronem. Kiedy Nicole wyskoczyła z samolotu w towarzystwie instruktora, zanurkował za nią w powietrzu, pocałował w usta, a potem odleciał i otworzył swój spadochron.

Na początku małżeństwa nieustannie wyrażał miłość i podziw dla żony. Codziennie dawał jej kwiaty, w różnych częściach mieszkania zostawiał czułe karteczki, obsypywał prezentami. A kiedy Nicole poroniła po raz pierwszy, wiernie stał u jej boku, wspierał ją i pocieszał. Wspólnie też podjęli decyzję o adopcji dzieci: Connora i Isabelli. Wydawało się, że niczego im do szczęścia nie brakuje: byli sławni, bogaci, mieli szczęśliwą rodzinę…

– Nagle wszystko się skończyło – mówi Nicole. – Musiałam stanąć oko w oko z rzeczywistością i odbudować życie na nowo. Wróciłam do Australii, mam tam rodziców i siostrę, ludzi, na których zawsze mogę liczyć. Rodzina jest w moim życiu najważniejsza. Nie chciałabym żyć w samotności – bycie żoną i matką jest moim zdaniem najpiękniejszą rzeczą, jaka może spotkać kobietę. W Australii aktorka powoli uczyła się samodzielności. Przez dziesięć lat to mąż decydował o tym, w jakim filmie ma zagrać, w co się ubierać, jaki rodzaj diety i ćwiczeń fizycznych będzie dla niej najlepszy…

Nicole Kidman z pierwszym mężem, Tomem Cruise’em.Nieśmiała gwiazda

Zaczęła od spisania na kartce swoich mocnych i słabych cech charakteru. Nigdy nie zdradziła, jakie cechy przeważały, wyjaśniła jednak, że potraktowała siebie łaskawie i z pobłażliwością. Pomagała jej także myśl, że już nic nie „musi”, za to wiele może. Może wybierać role, które czuje, spotykać się z przyjaciółmi, których lubi, a Hollywood odwiedzać tylko wtedy, kiedy jest to konieczne.

– Moja córka stała się mądrą, dojrzałą kobietą, potrafiła wyciągać wnioski ze swoich błędów – mówi Anthony Kidman, ojciec aktorki. – Media wykreowały ją na gwiazdę, którą tak naprawdę wcale się nie czuje. Nicole jest bardzo nieśmiała, nie lubi hucznych imprez i tłumów. W domu ubiera się zwyczajnie, nie maluje się. Jej najwierniejszą przyjaciółką jest siostra Antonia. Najbardziej podoba mi się, że moja córka nie opuszcza bliskich w potrzebie. To ludzie są dla niej najważniejsi, kariera jest na drugim miejscu…Aktorka dowiodła tego, gdy po raz drugi w życiu musiała walczyć o mężczyznę, którego kochała. Nie poddała się. I tym razem wygrała.

Aktorka z drugim mężem i ojcem Sunday Rose, Keithem Urbanem.W styczniu 2005 roku poznała piosenkarza country Keitha Urbana – jak opowiadają, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Rok później byli już małżeństwem. Po ślubie wybuchła bomba – okazało się, że Keith jest alkoholikiem. Media na całym świecie prześcigały się w spekulacjach, kiedy nastąpi rozwód.

– Nie zamierzam opuszczać męża. Uważam, że jest chory i zrobię wiele, żeby mu pomóc. Prawdziwa miłość zwycięża wszystko – ucięła plotki Nicole. Wymogła na mężu obietnicę, że zerwie z nałogiem, po czym odwiozła go do kliniki odwykowej. Wraz z nim uczestniczyła w psychoterapii.

– Kiedy miałem ochotę sięgnąć po kieliszek, przypominałem sobie oczy Nicole – mówi Keith. – Żona zawsze we mnie wierzyła, nigdy nie zwątpiła, że mi się uda. Nie mogłem jej zawieść. Nicole jest moim aniołem, nadzieją i przyszłością. Jestem „trzeźwym alkoholikiem”. Wysiłek, który włożyłem w walkę z nałogiem, nie poszedł na marne. Jakim byłbym ojcem, gdybym nadal pił?

W lipcu 2008 roku spełniło się największe marzenie aktorki: urodziła córeczkę Sunday Rose. Rodzice od razu zapowiedzieli, że nie zamierzają sprzedać zdjęć dziewczynki żadnemu magazynowi, mimo że oferowano im za sesję kilka milionów dolarów.

– Nie wszystko jest w życiu na sprzedaż – wyjaśnia Nicole. – Prawdziwym błogosławieństwem były dla mnie narodziny Sunday Rose, miałam już przecież 41 lat. Wierzę w opiekę boską, codziennie modliłam się o to, bym mogła urodzić maleństwo. Pamiętam euforię, którą czułam, gdy za rolę Virginii Woolf w „Godzinach” dostałam Oscara, lecz dopiero gdy zobaczyłam moje dziecko, zrozumiałam, co to znaczy szczęście.

– Chciałabym powiedzieć innym kobietom, że warto walczyć o swoją przyszłość.

W imieniu kobiet

Aktorka nie żyje wyłącznie dla siebie. Jest ambasadorką UNICEF-u (Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom). Często wypowiada się publicznie przeciw przemocy wobec kobiet.

– Zaangażowanie w sprawy kobiet zawdzięczam matce, która wpoiła mojej siostrze i mnie, że zawsze mamy wybór. Chciałabym powiedzieć innym kobietom, że warto walczyć o swoją przyszłość. Każda z nas ma prawo do szczęścia, szacunku i wychowywania w spokoju swoich dzieci. Głęboko wierzę, że moja córka będzie dorastała w sprawiedliwym świecie. Po rozwodzie z hollywoodzkim gwiazdorem Tomem Cruise’em zadziwiająco szybko doszła do równowagi. Dziś mówi, że pomogła jej myśl, że już nic nie musi, ale za to bardzo wiele może.

Nicole Kidman – sposoby na stres

Zacznij od nauki relaksującego oddechu

• Usiądź wygodnie. Połóż rękę na nosie, zakryj jedną z dziurek palcem i powoli wdychaj powietrze. Powtórz to z drugą dziurką, aby ustalić, którą z nich powietrze przepływa swobodniej.
• Zamknij dziurkę, przez którą przepływ powietrza jest utrudniony. Zrób łagodny wdech przez otwartą dziurkę. Po chwili przerwy zamknij pierwszą dziurkę i wydychaj powietrze przez drugą. Przerwij na moment, po czym powtórz czynności w odwrotnej kolejności.
• Jeżeli zaczynasz od prawej dziurki, zrób przez nią wdech, potem przerwa, wydech przez lewą dziurkę, przerwa, wdech przez lewą, przerwa, wydech przez prawą.
• Powtórz to trzy razy. Na koniec zrób trzy wdechy i wydechy przez obie dziurki . Powtórz cały cykl trzy razy.

Proste ćwiczenie jogi poprawiające nastrój

• Stań wygodnie. Połącz ze sobą duże palce stóp i pięty. Wyprostuj kręgosłup, ugnij kolana, łopatki odegnij do tyłu. Ręce opuść swobodnie. Patrz przed siebie. Złóż ręce
jak do modlitwy, kciukami dotknij mostka. Zamknij oczy.
• Gdy poczujesz się spokojna, otwórz oczy.
Jeżeli jesteś bardzo zestresowana, na początku wytrzymasz w tej pozycji tylko kilka sekund, „usłyszysz” gonitwę myśli… Z każdym kolejnym razem zauważysz,
że czas wykonywania ćwiczenia automatycznie się wydłuża.

Przygotuj sobie ulubioną przekąskę aktorki

• 40 dkg selera
• 3-4 jabłka
• 5 dag rodzynek
• 10 dag majonezu
• sól, cukier (lub miód) i sok z cytryny
Rodzynki posiekaj. Obrany seler zetrzyj na tarce o drobnych otworach, jabłka na tarce o dużych oczkach. Wymieszaj składniki, skrop sokiem z cytryny, dodaj majonez i rodzynki. Dopraw solą i cukrem lub miodem.


Anna Forecka

Fot. Forum, EK Pictures, Bulls

Źródło: Wróżka nr 11/2009
Tagi:
Komentarzy: 1
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020