Wędrująca dusza

Czy można wyjść z siebie i stanąć obok? Podobno niektórym się to udaje. W dodatku ci szczęśliwcy twierdzą, że mają na to dowody.

Wędrująca duszaPonad połowa ludzi na świecie wierzy
w istnienie nieśmiertelnej, względnie niezależnej od ciała, duszy. Co piąta osoba twierdzi, że przynajmniej raz w życiu zdarzyło jej się wyjść poza własne ciało. Niektórzy przekonują, że robili to wielokrotnie. Czy można im wierzyć? Parapsycholodzy zajmujący się badaniem tego zjawiska są zdania, że każdy człowiek posiada tak zwane ciało astralne, które może opuszczać fizyczną powłokę i przebywać poza nią. Taka podróż nazywana jest wędrówką astralną. Oto jak osoby, które tego doświadczyły, opisują swoje wrażenia: „Doznaję dziwnego uczucia i w chwilę potem widzę moje ciało w łóżku. Patrzę na siebie z góry, spod sufitu. Moje ciało śpi.” „Poddano mnie hipnozie w trakcie operacji, ale chyba się coś nie udało, ponieważ poczułem, że wychodzę ze swojego ciała i stoję obok chirurga w sali operacyjnej.

On mnie nie widzi, ale ja widzę wszystko, co się dzieje. To jest przyjemne uczucie. Zauważam, że jeden z pielęgniarzy ma krzywo zapięty fartuch na plecach.” „Unoszę się w powietrzu, coraz wyżej i wyżej, bardzo mi się to podoba, wiem, że jestem poza swoim ciałem…” We wszystkich opisach wędrówek astralnych ludzie widzą swoje ciało z góry, ewentualnie z boku i twierdzą, że potrafią swobodnie przemieszczać się w przestrzeni. Jest to najczęściej uczucie przyjemne. Co ciekawe – nigdy nie zdarza się, aby własne ciało oglądane było od dołu.

To wszystko wyobraźnia
Wśród tych, którzy wątpią w możliwość opuszczania ciała przez duszę, przeważa przekonanie, że wędrówki astralne to po prostu efekt działania wyobraźni. Wszyscy potrafimy przecież używać umysłu, aby przenieść się myślami w inne miejsce. Możemy na przykład wyobrazić sobie, co widzi sroka siedząca na czubku drzewa. Jeśli posiadamy bujną wyobraźnię, będziemy nawet widzieć mnóstwo szczegółów. Nie musimy przecież w tym celu przenosić naszego „ciała astralnego” na drzewo. Uczucie opuszczania ciała może być także zjawiskiem o podłożu neurologicznym. Na przykład chorzy na padaczkę stosunkowo często mówią, że tuż przed atakiem epilepsji mają wrażenie, jakby opuszczali ciało.

reklama

Psycholodzy i psychiatrzy odkryli także, że wrażenie opuszczania ciała może być związane z doznawaniem przemocy w dzieciństwie. Pewien procent dzieci posiada szczególną (wrodzoną?) umiejętność wprowadzania się w stan autohipnozy. Jeśli dziecko obdarzone takimi umiejętnościami jest maltretowane przez dorosłych, to podświadomie używa tej zdolności, aby odciąć się od traumatycznych doświadczeń. Dzięki temu dziecko ma uczucie, że przebywa poza swoim ciałem i tylko obserwuje to, co się z nim dzieje – nie odczuwa przy tym ani bólu, ani strachu, myśli raczej: „To nie mnie się przydarza, ja stoję obok, tylko obserwuję.”

Takie dzieci, już jako osoby dorosłe, stosunkowo często cierpią na syndrom podwójnej osobowości (fachowo nazywanej osobowością wieloraką) – to tak jakby w jednym ciele mieszkały dwie (lub więcej) osoby. Jedna osobowość pamięta traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, druga jest zupełnie odmienna, ma inny charakter i upodobania, posiada inne wspomnienia oraz zupełnie nie zdaje sobie sprawy z istnienia tego drugiego ja i jego przeszłości.

Ale skąd oni to wiedzą?
Teorie sceptyków nie tłumaczą jednak wszystkiego, bo zdarzają się sytuacje, które trudno uznać z efekt działania wyobraźni. Oto przykład: „Pojechałam do mojej cioci w odwiedziny do nowego domu. Byłam tam pierwszy raz. Spałam w oddzielnym pokoju i kiedy zasypiałam, poczułam się dziwnie. Tak jakbym oderwała się od siebie. Zobaczyłam swoje ręce na kołdrze najpierw z boku, potem unosiłam się coraz wyżej i patrzyłam na siebie, jak leżę i śpię. To było bardzo dziwne uczucie. Rozejrzałam się po pokoju i zobaczyłam na szafie pajęczynę, a obok niej korek od szampana. Gdy się obudziłam podsunęłam krzesło do szafy – leżał na niej taki sam korek, do którego przyczepiona była pajęczyna.”

Możliwości zdobywania nowych informacji podczas „wyjścia z ciała” parapsychologowie sprawdzają, robiąc eksperymenty. W czasie takich doświadczeń ludzie przebywający w zamkniętym pokoju wprowadzani są (na przykład za pomocą hipnozy) w stan głębokiego relaksu, a ich zadaniem jest właśnie opuszczenie własnego ciała i rozpoznawanie przedmiotów, napisów lub innych informacji w pomieszczeniu obok. Okazuje się, że niektórzy faktycznie są w stanie taką wiedzę zdobyć.

Niestety eksperymenty te budzą kontrowersje nawet wśród samych parapsychologów. Wyniki tych badań można bowiem wyjaśnić, nie odwołując się wcale do istnienia ciała astralnego. Odczytanie ukrytych informacji parapsycholog mógłby tłumaczyć na przykład „zwyczajną” telepatią. Stan transu czy skupienia ułatwiałby tylko wejście w kontakt telepatyczny z eksperymentatorem siedzącym w sąsiednim pomieszczeniu, nie powodowałby jednak wyjścia z ciała. Efekty tych eksperymentów mogą być także rezultatem na przykład jasnowidzenia. Wygląda więc na to, że potrzebny jest nowy model badawczy. Może ktoś wreszcie wymyśli i przeprowadzi eksperyment, który pozwoli jednoznacznie rozstrzygnąć, czy dusza naprawdę jest w stanie na pewien czas wyjść poza ciało.

Jak opuścić ciało

Technika 4+1
Według tej metody należy położyć się spać na cztery godziny, po czym obudzić się i przez godzinę zajmować się czymś, tak żeby na powrót nie zasnąć. Po upływie godziny kładziemy się znów do łóżka. I to – podobno – jest właśnie ta chwila, gdy najłatwiej wyjść z ciała. Zwolennicy tej metody twierdzą, że po kilku tygodniach ćwiczeń powinno się to udać.

Technika wizualizacji
Ta metoda wymaga długiego treningu medytacyjno-wizualizacyjnego. Każdego dnia wizualizujemy sobie sytuację, w której oglądamy samych siebie z zewnątrz. Gdy podświadomość oswoi się z tym obrazem, wyjście poza ciało stanie się łatwiejsze.


Marcin Florkowski
shutterstock.com

Źródło: Wróżka nr 11/2010
Tagi:
Już w kioskach: 2020

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

sklep.astromagia.pl