Cudem odnalezione

Rekordzistką jest latimeria. Tę dziwaczną rybę uznano za wymarłą... 60 mln lat temu, a ona jak gdyby nigdy nic złapała się zaledwie 74 lata temu w sieć pewnego rybaka! Ale zwierzaków, których od lat nie zauważaliśmy, choć one wciąż żyły na Ziemi, jest znacznie więcej.

W czasach przed cywilizacją ludzką ginął prawdopodobnie najwyżej jeden gatunek na rok. Dziś szacuje się, że bezpowrotnie przepada ich rocznie co najmniej 5 tysięcy, czyli około 14 dziennie!!! Niektórych z nich, szczególnie tych zamieszkujących lasy tropikalne, nie zdążyliśmy nawet poznać.

Ale mamy i dobrą wiadomość. Otóż co roku wiele zwierzaków uznanych za wymarłe jest odkrywanych na nowo! W języku angielskim ukuto dla nich zapadające w pamięć określenie: „Lazarus species”, co da się przetłumaczyć jako „gatunki łazarzowe”. Określenie to odwołuje się do biblijnego Łazarza, który za sprawą Chrystusa powstał z martwych.

Liczba gatunków ponownie odkrywanych wzrasta w ostatnich latach. W ciągu 122 lat odkryto ich jeszcze raz co najmniej 351 (większość w tropikach). Mimo to nie ma wątpliwości, że wiele gatunków ginie bezpowrotnie. Nawet sklonowanie jednego czy nawet kilku osobników nie przywróci gatunku z całą jego różnorodnością genetyczną. Nigdy nie wiemy też na pewno, czy ponowne odkrycie jakiegoś zwierzaka oznacza prawdziwe zmartwychwstanie całej żywotnej populacji, czy jest zaledwie łabędzim śpiewem gatunku, nad którym i tak zawisło widmo nieuchronnej zagłady.

Biorąc pod uwagę błyskawiczne tempo wymierania zwierząt, podejmowane są specjalne poszukiwawcze wyprawy naukowe. Chodzi o to, aby objąć ochroną ocalałe populacje lub choćby tylko zdążyć je opisać. Wiele napotkanych podczas nich istot jest tak rzadkich, że wcześniej zaobserwowano je tylko raz, opisano, a potem słuch po nich zaginął – aż do teraz.

reklama

Gekon orzęsiony
Latimeria


Gekon orzęsiony
(fot. z lewej) zawdzięcza swoją nazwę podobnym do włosków wyrostkom nad oczami. A że na dodatek jest chętny do współpracy – okazał się łatwy w hodowli – to jego los rysuje się różowo: nie grozi mu zniknięcie z powierzchni Ziemi. Ot, łazi sobie po wyspach Nowej Kaledonii.

Latimeria (fot. z prawej) to dwumetrowa gruba ryba o płetwach przypominających kończyny. Ma wprawdzie niesmaczne mięso, ale wyciąg z jej ciała jakoby przedłuża życie. Sama potrafi dożyć piątego krzyżyka, co wśród ryb jest nie lada wyczynem. Zanim cały świat dowiedział się o wyłowionej w 1938 roku w Afryce Południowej latimerii, mogli ją znać tamtejsi rybacy.

Chodząca kiełbasa
Laotański szczur skalny


„Chodząca kiełbasa”
(fot. z lewej), ten gatunek straszyka, Dryococelus australis, nie dorobił się polskiej nazwy. Ma za to udane przezwisko, choć... straszyki to owady, które w zasadzie powinny przypominać raczej części roślin. To najrzadszy owad na świecie! Myślano, że wyginął w latach 30. zeszłego wieku, lecz w 2001 roku odkryto go ponownie w pobliżu wyspy Lord Howe.

Laotański szczur skalny (fot. z prawej), uznany za wymarłego 11 mln lat temu, został wypatrzony w 1996 roku na targu w Laosie, gdzie... sprzedawano te gryzonie na mięso... Zamiast obrzydliwego łysego ogona ma kitę wiewiórki i na dodatek łatwo się oswaja.

Pekari Wagnera Takahe
Petrel bermudzki


Pekari Wagnera (fot. z lewej), kuzyn świni, nazywany świnią Nowego Świata, nie daje się udomowić. Dlatego odpada hodowanie go w zoo. Można go spotkać tylko w Paragwaju, Boliwii i Argentynie. W 1930 r. opisano go na podstawie skamieniałości, sądząc, że wymarł...

Takahe (fot. w środku), ptak, który nie lata, tylko spaceruje w parach dobranych na całe życie, w Nowej Zelandii. Żyje nie więcej niż pół tysiąca przedstawicieli gatunku, odkrytego ponownie w 1948 r. – część w niewoli. Nawet tych na wolności naukowcy nie spuszczają jednak z oczu.

Petrel bermudzki
(fot. z prawej) to narodowy ptak Bermudów. Niegdyś krzyki petreli (zwanych tam cahow) odstraszały hiszpańskich kupców, chcących skolonizować wyspy – uznali je za zamieszkane przez diabły... Ptaki, uważane za wymarłe w XVIII w., odnalazły się w 1951 r.

Ropucha tęczowa
Almik kubański


Ropucha tęczowa (fot. z lewej) żyje na Borneo i w Malezji. Trudno uwierzyć, że można jej nie zauważyć, a jednak ukrywała się kilkadziesiąt lat! To jedna z największych świeżynek, odnaleziona w 2011 roku.

Almik kubański (fot. z prawej) to dopiero oryginał! Ślina tego niewielkiego owadożernego zwierzaka przypominającego wielką ryjówkę zawiera... jad, co jest niespotykane u innych ssaków, a nadzwyczajną ruchliwość ryjka zawdzięcza specjalnemu stawowi u jego podstawy, zbudowanemu z główki i panewki.


Urszula Charytonik
fot. Biosphoto/ Mak Media Agency, Getty Images/ Fpm, shutterstock.com

Źródło: Wróżka nr 1/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019