Sposób na świętą cierpliwość

Czy można nie złościć się na korki w mieście, zalany sufit, nieuprzejmą urzędniczkę? Pomoże w tym stara filozofia w nowym wydaniu – stoicyzm uliczny.

Sposób na świętą cierpliwośćCo nam po radach starożytnych Greków czy Rzymian? W końcu oni nie żyli w czasach internetu, globalizacji, facebooka. A jednak według dr. filozofii Marcina Fabjańskiego, stosując zasady stoików możemy sprawić, że nasze życie będzie piękniejsze. A czasem nawet uratować związek! Przede wszystkim jednak pomoże to nam wytrzymać... z samą sobą.

– Filozofia wyeliminowała ponad 80 procent złości z mojego życia – zapewnia Marcin Fabjański. Jak do tego doszedł? Wszystko opisał w książce „Stoicyzm uliczny. Jak oswajać trudne sytuacje”. Przedstawił w niej system pracy nad sobą. Nie ogranicza się do stoicyzmu w czystej postaci. System jest głęboko przesycony filozofią Wschodu, a w szczególności buddyzmem.

– Pisząc tę książkę, zrozumiałem, że jeśli chcę być szczęśliwy, muszę zacząć myśleć inaczej – opowiada autor. – Według stoików życie jest procesem i trzeba się do niego dostroić. Wszystko przemija. Pojawia się nowa miłość i gaśnie, mamy pracę, ale kiedyś ją stracimy. Mimo naszych starań, nic nie będzie takie jak dawniej. Mało tego, im bardziej będziemy się starać to zmienić, tym więcej nam to przysporzy cierpienia – uważa Fabjański.

Już Epiktet, jeden ze zwolenników stoicyzmu, tłumaczył swoim uczniom: „Gdy wybierasz się do łaźni, by się wykąpać, przywiedź sobie na myśl to wszystko, co tam się dzieje, że jedni uciekają co siły, a drudzy się tłoczą na potęgę, a inni obluzgują się wyzwiskami, a inni jeszcze kradną, co popadnie”. Jak jednak to przełożyć na naszą codzienną praktykę?

reklama

1. Przykrójmy nasze oczekiwania do rzeczywistości
Tak jak grecki filozof nie spodziewał się po wizycie w łaźni samych przyjemności, tak i my nie oczekujmy, że jadąc rano do pracy, nie natkniemy się na korek czy remont ulicy. Ani że inni kierowcy nie będą zajeżdżać nam drogi. Takie są realia życia w mieście. Już sama zmiana oczekiwań spowoduje, że spokojniej przyjmiemy ewentualne utrudnienia, które pojawią się na drodze.

2. Zastosujmy technikę „nazywania na nowo”
Słowa mają magiczną moc, nawet te wypowiadane tylko w myślach. Zamiast więc myśleć: „utknę na dobre w tym koszmarnym korku”, pomyślmy: „to moja chwila na relaks przed dniem ciężkiej pracy” lub „to chwila tylko dla mnie”.

3. Róbmy ćwiczenia relaksacyjne
Wyobraźmy sobie korek jako wyspę wytchnienia albo oazę spokoju na pustyni niekończących się zadań.

4. Dostrójmy zmysły
Skoncentrujmy się na zapachu albo odgłosach. Takie strojenie zmysłów uspokaja i rozwija kreatywność. Ćwiczmy też w domu, np. pod prysznicem. Nie skupiajmy się tylko na dotyku lecącej na nas wody, lecz słuchajmy tego, jak odbija się od ciała i spada na dno kabiny prysznicowej. Poczujmy na skórze opadanie poszczególnych kropli, spływanie pojedynczych strużek. Włączą się wtedy także inne zmysły i będziemy dużo bardziej uważni na wszystko, co nas otacza. Łatwiej też będzie nam znaleźć pomysłowe rozwiązania w trudnych sytuacjach.

Co to jest stoicyzm?
Kierunek filozoficzny rozpoczęty przez Zenona z Kiton w III w. p.n.e. Stoicki mędrzec miał żyć w zgodzie z naturą i kierować się rozumem, a nie emocjami. Szczęście zawdzięczał dyscyplinie moralnej i sumiennemu wykonywaniu, obowiązków. Dzięki temu umiał zachować równowagę w każdych okolicznościach.

Najbardziej krzywdzący mit mówi o tym, że osoby praktykujące stoicyzm są bierne. A to nieprawda! One zanim coś zrobią, zastanowią się, czy spełnią w ten sposób cel własny czy innych. – Nie wykonałaś planu finansowego w firmie – daje przykład Fabjański. – Ale czy musiałaś go zrealizować za wszelką cenę? Jakim kosztem? Może konieczna byłaby kreatywna księgowość albo naciągnięcie kontrahenta? Plan zostałby wypełniony, szef pochwaliłby cię, ale na dłuższą metę mogłabyś na tym stracić.

Czy po kilku latach pracy w takich warunkach, w takim stresie, z takim szefem byłabyś naprawdę szczęśliwa? Czy twoja rodzina by to wytrzymała? Spójrz na wydarzenia ze swojego życia z długiej perspektywy czasowej. Czasem może nawet warto rzucić taką pracę i pójść za radą Marka Aureliusza: „Możesz zacząć życie nowe. Jeszcze raz przyjrzyj się sprawom tak, jak zwykłeś to czynić. Na tym bowiem polega odrodzenie życia”.

Sposób na świętą cierpliwośćKochaj, nie zwlekaj!
Warsztaty z technik stoickich dr Fabjański zaczyna czasem od słów Anaksagorasa. Kiedy ten dowiedział się o śmierci swojego syna, powiedział jedynie: „Nigdy nie sądziłem, że spłodziłem człowieka nieśmiertelnego”. Z sali podnoszą się wtedy głosy: łobuz, bez serca, drań! Jednak ta stoicka postawa staje się zrozumiała, gdy uświadomimy sobie kruchość życia. Jeśli pamiętamy, że nic nie trwa wiecznie, to poświęcamy bliskim więcej uwagi.

Kłótnie o niepozmywane naczynia tracą sens. Dopiero gdy uświadomimy sobie przemijalność miłości, możemy ją najintensywniej przeżywać. Bo gdy zakładamy, że będzie trwać wiecznie, wiele rzeczy odkładamy na później. – Kiedy idę na spotkanie z moją żoną, to za każdym razem czuję dreszcz jak na pierwszej randce – zapewnia Marcin Fabjański. – Dlaczego? Bo wiem, że ona nie jest mi dana na zawsze! Dlatego chcę wykorzystać każdą chwilę z nią jak najpełniej.  

Nie martw się na zapas
Zaliczany do stoików Pyrron z Elidy dużo podróżował. Pewnego razu trafił na burzę na morzu. Statek zaczął się kołysać, trzeszczały burty, woda wlewała się do środka. Załoga wpadła w panikę. Wszyscy modlili się, wzywali na pomoc bogów, gotowali na śmierć. Wszyscy – oprócz świni, która spokojnie siedziała w swoim kojcu  i pałaszowała posiłek. Wówczas Pyrron zwrócił się do przerażonych towarzyszy: To jest prawdziwa filozofia stoicka! Cała nasz trwoga bierze się z naszych wyobrażeń. Póki co, statek trzyma się dobrze. Ale my panikujemy, zamiast zająć się tym, co mamy teraz  do zrobienia. Ta świnia jest mądrzejsza od was, panowie filozofowie!


Konrad Piskała
fot. shutterstock.com

Informacje o warsztatach stoickich – na facebooku pod hasłem „stoicyzm uliczny”.

Źródło: Wróżka nr 9/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019