Jak żyć bez lęku

Jak żyć bez lękuZamiast sięgać po pigułki, które poprawią nastrój na chwilę, lepiej zajrzeć w głąb siebie i stanąć oko w oko z tym, co nam doskwiera.


Miałam troje dzieci, ale z tej trójki jedno zginęło w wypadku, a drugie – choć pełnoletnie i ma już swoją rodzinę – wciąż siedzi w mojej kieszeni. Nie mogę dojść do równowagi psychicznej i finansowej, bo na dodatek poręczyłam koleżance z pracy kredyt, który musiałam za nią spłacić...

Lęk o jutro odbiera mi zdolność logicznego myślenia. Jestem na psychotropach, bo nie radzę sobie z emocjami. Czasami myślę, że jest w tym wszystkim trochę mojej winy, bo jestem naiwna, wierzę ludziom i nie umiem powiedzieć „nie” – ze strachu, że przestaną się do mnie odzywać.

Lęk mnie zabija. Co mam robić?

Wanda


reklama


Któż z nas nie zna lęku przed odrzuceniem?

Wywołuje go tęsknota za miłością i byciem potrzebną. A wszystkiemu winne jest to, że nie otrzymaliśmy miłości w dzieciństwie – od rodziców, którzy też nie zostali wyposażeni w ten najważniejszy posag do życia.
Jak więc sobie radzić z sytuacjami lękowymi?

To proste: odwrócić wektor siły miłości w swoją stronę i dopiero wtedy zacząć realizować siebie. Każdy potrafi to zrobić – wystarczy sobie uświadomić, że umiemy dawać miłość innym. A jeśli tak, to możemy dać ją także sobie.

Jak siebie pokochać? Jak zacząć? Podaję sprawdzony wielokrotnie sposób. Wyobraź sobie, że bierzesz na kolana siebie jako małe dziecko. Spytaj je, czego potrzebuje od ciebie – dorosłego. Daj mu to, o co poprosi. Tak scalisz się z potrzebami małego człowieka, które w twoim wnętrzu woła i tęskni za miłością. W ten sam sposób zacznij obdarowywać siebie tu i teraz. Przekonasz się, że stopniowo przestaniesz być naiwna naiwnością dziecka, które dotąd potrafiło tylko dawać innym, a nie pamiętało o sobie, bo… nikt nie pamiętał o nim.

W układance świata jesteśmy bowiem „elementem” równie ważnym jak każdy inny człowiek i każda istota. Dlatego w dawaniu miłości istotne miejsce zajmuje słowo „nie”. Ono określa nasze granice i możliwości, i czasem musimy go użyć, by obronić się przed innymi. W ten sposób rodzi się szacunek do siebie, ale też do drugiego człowieka lub istoty oraz świata, w którym żyjemy.

Wando, częściej mów „tak” sobie i spełniaj potrzeby swoje, a nie innych i zobaczysz – nabierzesz pewności siebie i przestaniesz się bać.


Grażyna Rozmysłowicz
bioenergoterapeutka i jasnowidząca, pomaga ludziom od 15 lat
www.grazyna.waw.pl



Rozwiąż swój problem z „Wróżką”!
Masz problem, który dotyczy spraw tajemnych i nie umiesz sobie z nim poradzić?
Napisz, a nasi eksperci spróbują znaleźć rozwiązanie.
Na listy czekamy pod adresami: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub ul. Malczewskiego 19, 02-612 Warszawa
 

Źródło: Wróżka nr 7/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020