Fale zagłady

 Nieokiełznana przyroda znowu zatriumfowała. Pokazała, że za nic ma zdobycze nauki, o których nawet nie śniło się w XIX wieku.

Fale zagładyWspółczesny człowiek, uzbrojony w telefony komórkowe i satelity szpiegowskie śledzące bez trudu obiekty wielkości pudełka zapałek, sejsmografy do wykrywania najmniejszych nawet drgań skorupy ziemskiej, radary i czujniki, jest kompletnie bezbronny wobec NATURY i najwyraźniej musi się pogodzić z tym, że dorobek pokoleń zostanie unicestwiony, jeśli Matka Ziemia nagle dostanie czkawki. Nie różni się więc niczym od ofiar biblijnego potopu lub mieszkańców mitycznej Atlantydy, która w ciągu jednej doby zginęła pod wodą.

Przy okazji nasuwa się pytanie, czy aby na pewno opowieści o minionych kataklizmach – tak potężnych, że przetrwały w mitologiach ludów rozsianych po całym świecie – to tylko bajania? A skoro możliwe były w przeszłości katastrofy, podczas których ginęły całe kontynenty albo wszystkie żyjące stworzenia, nawet tak silne i olbrzymie jak dinozaury, czy my możemy czuć się bezpiecznie na Błękitnej Planecie?

reklama
Źródło: Wróżka nr 2/2005
Tagi:
Już w kioskach: 2020
Wydanie specjalne 1/2022

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

sklep.astromagia.pl