Ssanie palca

Naukowcy dopuszczali się oszustw już w najdawniejszych czasach, a wśród tych, którzy naciągali wyniki badań albo wręcz je wymyślali, były największe sławy. Jako jeden z pierwszych uległ tej pokusie Isaac Newton – twórca podstaw współczesnej fizyki.

Ssanie palca Dokonana zaraz po jego śmierci analiza „Matematycznych zasad filozofii przyrody” wykazała, że aby uzyskać oczekiwany wynik, dowolnie manipulował liczbami przy obliczaniu prędkości dźwięku. A potem – licząc na to, że nikt nie odważy się podważać jego autorytetu – w kolejnych wydaniach swego dzieła tak zmieniał dane, aby robiły wrażenie coraz bardziej dokładnych.
Newton bywał równie nieuczciwy w walce ze swymi konkurentami. Aby dowieść, że to on, a nie niemiecki filozof Gottfried Wilhelm Leibniz wymyślił rachunek różniczkowy, zmusił Royal Society do opublikowania raportu, który miał popierać tę tezę.

I przekonywał, że został on opracowany przez całkowicie bezstronnych naukowców z całego świata. Później okazało się, że Newton sam ten raport stworzył, a podpisani pod tekstem uczeni nigdy nie istnieli! Naukowych oszustw dopuszczał się także Albert Einstein. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że ten genialny fizyk wiele wzorów i obliczeń, które posłużyły do opracowania teorii względności, zaczerpnął z prac przysłanych mu przez młodych uczonych. Z początku wyniki tych badań przedstawiał na wszelki wypadek tak, żeby wyraźnie nie określać, do kogo należy ich autorstwo. Potem jednak, gdy słynna teoria została ogłoszona, ani razu się nie przyznał, że ojców sukcesu jest więcej.

reklama

Podobnych historii można znaleźć bez liku. Ot, choćby przypadek brytyjskiego archeologa Charlesa Dawsona, który w 1912 roku na żwirowisku w Piltdown wykopał czaszkę podobną do ludzkiej i określił ją jako brakujące ogniwo w teorii ewolucji. Za sprawą tego odkrycia stał się niekwestionowanym autorytetem naukowym, a na swoich wykładach i prelekcjach zarobił niemałe pieniądze. Przy okazji na wiele lat zahamował dalsze poszukiwania skamieniałości, bo nikt nie chciał finansować kolejnych wypraw, skoro zagadka naszego pochodzenia została już rozwiązana...

Tymczasem „brakujące ogniwo” w teorii ewolucji było prymitywnym fałszerstwem, które polegało na połączeniu czaszki współczesnego człowieka ze szczęką orangutana!

Ale najciekawsze jest to, że środowiskowa solidarność naukowców, z których wielu zrobiło kariery na badaniu skamieniałości „człowieka z Piltdown”, kazała im czekać z ujawnieniem prawdy prawie pół wieku. Skandaliczną manipulację dokonaną przez Dawsona udowodniono dopiero w 1953 roku!

Oszustwa archeologiczne bywały i nadal są najczęstsze, lecz trzeba przyznać, że obecnie ich wpływ na naukę nie jest tak wielki, jak kiedyś. Myli się jednak ten, kto przypuszcza, że nie dokonuje się ich już wcale – i to w różnych dziedzinach nauki. Oto Cyril Burt, profesor psychologii z uniwersytetu w Londynie, po wielu latach badań nad bliźniętami wykazał, że iloraz inteligencji jest w znacznym stopniu sprawą dziedziczną. Wyniki jego prac były tak obszernie udokumentowane, że nikt nie śmiał ich kwestionować.

Gdy więc w 1971 roku – już po śmierci Burta – uczeni bliżej przyjrzeli się tym badaniom, przeżyli szok. Stwierdzili bowiem, że profesor w wielu wypadkach nie tylko wymyślił dane, ale nawet nazwiska asystentów, którzy rzekomo brali udział w pracach. Do dziś nie udało się ustalić, jaka jest skala dokonanych przez niego fałszerstw i w jakim stopniu o naszej inteligencji decydują geny!

Podobny skandal wybuchł pod koniec XX wieku. Wówczas to profesorowie Stanley Pons (elektrochemik) i Martin Fleischmann (chemik) z University of Utah ogłosili, że udało im się dokonać kontrolowanej fuzji jąder helu z jądrami wodoru. W warunkach naturalnych taki proces odbywa się tylko we wnętrzu Słońca przy temperaturze 15 milionów stopni Celsjusza i ciśnieniu 200 miliardów atmosfer. A ponieważ stanowi źródło ogromnej i wprost nieograniczonej energii, fizycy od dziesiątków lat starali się go odtworzyć w warunkach ziemskich. Każda próba kończyła się jednak niepowodzeniem.

Źródło: Wróżka nr 5/2007
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020