Ja szympans - Twój brat

Od małp różnimy się tylko 312 cechami, a 753 mamy wspólne! 

Ja szympans - Twój bratW galerii sztuki współczesnej w Goteborgu dawno już nie było tylu zwiedzających. Tłum zafascynowany malarstwem Pierre'a Brasseura, francuskiego spontanisty nie malał przez kilka dni. Krytycy sztuki zamieszczali w prasie entuzjastyczne recenzje. Mimo wysokich cen sprzedano wszystkie obrazy. I kiedy zachwyt talentem mistrza osiągnął apogeum, organizatorzy wystawy ujawnili, że Pierre Brasseur to w gruncie rzeczy pseudonim artystyczny... pary szympansów ze szwedzkiego zoo, Petera i Pii!

Wybuchł skandal. Tym większy, że jeden z obrazów, zatytułowany "Dzień niepodległości", kupili eksperci z Białego Domu. I choć cała historia wydaje się jedynie prowokacją artystyczną, to przecież wynikają z niej dwie niezaprzeczalne prawdy: nasze zarozumiałe i bezkrytyczne wynoszenie się na czoło "wszelkiego stworzenia" w końcu zostało ukarane przez naturę Błękitnej Planety, a małpy człekokształtne posiadają niepowtarzalną osobowość.

Nawyki małpich ciotek

Wcale nie jest pewne, że małpy są jedynie ogniwem rozwoju gatunku ludzkiego. Badania zaczynają wskazywać, że społeczność małp przypomina naszą, tyle, że kroczy inną drogą. Być może jesteśmy odpowiedzialni za to, że jest to droga bez przyszłości. Może to jedyna szansa na utrzymanie rozumnego życia na Ziemi?

Na japońskiej, bezludnej wyspie Koshima żyje stado makaków, liczące około stu osobników. Kiedy dotarli do nich naukowcy z pożywieniem, małpy nie okazały zaniepokojenia. Widząc po raz pierwszy grupę badaczy obładowanych owocami, ustawiły się w rządku i wyciągnęły prosząco łapy. Kiedy owoce zrzucano na piasek plaży, wybierały je, płukały w strumieniu i dopiero wtedy jadły!

Po kilku latach okazało się, że w organizmach małp brakuje soli. Gdy naukowcy zastanawiali się, jak temu zaradzić, makaki same rozwiązały problem. Wszelką żywność niosły z lasu nad morze i przed zjedzeniem maczały w słonej wodzie. Szokiem dla ludzi było też zachowanie się małpich samic, gdy któraś z nich urodziła dziecko. Oto, co pisał jeden z uczestników wyprawy: "Zaraz po porodzie przychodzą do szczęśliwej matki wszystkie inne samiczki i podziwiają małe, drapią ostrożnie palcami, stroją miny, mlaskają. Potem siadają ciasno w kręgu, podając sobie małą istotę z rąk do rąk. Jeśli jakaś "ciocia" za długo trzyma ją na kolanach, inne gwałtownie protestują." Czym takie zachowanie różni się od ludzkiego?

reklama

Płatna miłość

Małpy bez trudu uczą się ogrzewać w ciepłych gejzerach i przy ogniskach rozpalonych przez naturę. Karol Fascini, jeden z naukowców, przygarnął dwa opuszczone szympansy i z łatwością nauczył je, prócz wielu różnych rzeczy, korzystania z chustek do nosa i ręczników, palenia papierosów, gaszenia światła, kiedy szły spać. Szympansy - już samowolnie - zaczęły mu wykradać z marynarki klucze do pojemników z jedzeniem i podglądały go przez dziurkę od klucza.

Oto kolejny eksperyment naukowców. Do klatki z gorylami wstawili lustro. Małpy błyskawicznie zrozumiały, że odbijają się w jego lśniącej tafli. Jedna z nich usiadła przed lustrem i przyglądając się sobie uważnie, zaczęła czyścić zęby. Inna przymierzała zaimprowizowane z liści kapelusze.

Dokładne badania wykazały, że od małp różnimy się tylko 312 cechami, a 753 mamy wspólne! Nawet ich obyczaje seksualne bywają irytująco podobne do naszych. Pewna samica pawiana "urywała się" swemu mężowi i schowana w zaroślach bezczelnie kopulowała z młodym samcem z innej grupy. Potem wracała do "małżonka" i łasiła się do niego, jak gdyby nigdy nic. Mało tego. Małpi kochankowie, by uniknąć przyłapania na gorącym uczynku, skutecznie powstrzymywali tak charakterystyczne dla tego gatunku okrzyki kopulacyjne!
A już wszelkie oczekiwania przerósł eksperyment, w którym do społeczności szympansów wprowadzono... pieniądze.

Za wykonanie prostej pracy dawano im kolorowe żetony, za które mogły u ludzi kupić smakołyki. Szympansy nie tylko błyskawicznie pojęły zależność płacy od pracy. Ujawniły też wszystkie cechy właściwe ludziom. Jedne natychmiast przepuszczały zarobioną gotówkę, inne gromadziły kapitał, który potem - ku zazdrości pobratymców - wydawały na ich oczach. Niestety, pojawiły się też skąpstwo, pazerność, nieufność i - co było już absolutnym szokiem - płatna miłość!

Po drugiej stronie klatkiPo drugiej stronie klatki

  Była tylko jedna umiejętność, której małpy nie mogły przyswoić - porozumiewania się. Wszelkie próby nauczenia małp - nawet najinteligentniejszych - mowy spełzły na niczym. Uznano, że to właśnie daje człowiekowi absolutną przewagę intelektualną. Triumf trwał jednak tylko do momentu, kiedy okazało się, że małpy nie mogą się nauczyć ludzkiej mowy, bo po prostu ich struny głosowe nie są do tego przystosowane.

Natomiast w lot pojęły język migowy. Nie tylko błyskawicznie uczyły się od ludzi, ale zaczęły wykazywać talent do tworzenia własnych określeń. Wszelkie nieporozumienia między nimi a ludźmi wynikały nie tyle z braków językowych, co z innego systemu wartości, który małpy człekokształtne dawno już wytworzyły w swoich społeczeństwach. Może więc pora zweryfikować nasz stosunek do tych inteligentnych ssaków i uznać je za partnerów?

Odwiedzając szympansy w zoo warto też pamiętać o eksperymencie, przeprowadzonym w jednym z niemieckich ogrodów zoologicznych. Do dużej klatki z szympansami wstawiono mniejszą, w której zamknięto człowieka. Co zrobiły szympansy? Rozsiadły się przed klatką, oglądały człowieka, śmiały się, przedrzeźniały i... karmiły ciasteczkami. Czy potrzebny jest jeszcze jakikolwiek komentarz?


Jerzy Gracz

Źródło: Wróżka nr 3/2000
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020