Aleją gwiazd idziemy...

Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że nie możemy się nazwać racjonalnie myślącym społeczeństwem. Co drugi Polak wierzy w horoskopy, a co trzeci w magiczną moc znaków zodiaku. Coraz więcej osób korzysta z porad wróżek. Sceptycy biją na alarm, tyle że są w... mniejszości. Jak świat światem, ludzie zawsze chcieli poznać niepoznane.

Aleją gwiazd idziemy... W dniu, w którym główny minister Ludwika XIV, Jean Baptiste Colbert, nakazał zamknięcie wydziału astrologii na Sorbonie, los wszelkiego rodzaju wróżek i jasnowidzów w nowożytnej Europie zdawał się być przesądzony. Szybko okazało się jednak, że nie był to koniec, ale początek zaskakującej kariery wróżbitów.

Wyroki gwiazd bywają przekorne. Jedna z wróżek opowiedziała kiedyś autorowi taką historię. Przepowiedziała swojej klientce, że w czasie podróży do Stanów Zjednoczonych pozna przyszłego męża, z którym będzie bardzo szczęśliwa. Kobieta, mimo że była za oceanem po raz pierwszy w życiu, właściwie niczego nie zwiedziła i nie zobaczyła, całą uwagę bowiem skierowała na poszukiwanie owego kandydata. Nie spotkała. Była wściekła i kiedy wsiadała do samolotu, by wrócić do ojczyzny, była gotowa prosto z lotniska jechać do wróżki z reklamacją. I poszła, ale... z kwiatami i przyszłym mężem, który właśnie w powrotnym locie usiadł obok niej w samolocie. Bilet z tym numerem miejsca wykupił, nim jeszcze jego przyszła żona udała się do wróżki! I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie...

Charles de Gaulle przez całe lata korzystał z porad astrologa majora Maurice’a Vasseta, co nie przeszkodziło mu uczynić z Francji atomowej potęgi. Winston Churchill zasięgał rady jasnowidzącej Barbary Harrris i wygrał wojnę. Józef Stalin posłuchał Władymira Messina i uczynił Stalingrad twardym punktem oporu, a Adolf Hitler mimo protestów ze strony Josepha Goebbelsa kazał uśmiercić głównego astrologa III Rzeszy, Erika Hanussena, i... wojnę przegrał. Nawet Leonid Breżniew i Borys Jelcyn korzystali z porad jasnowidzki Dżuny Dawitaszwili. Obaj tylko na tym zyskali.

Gdyby politycy posłuchali André Barbaulta, który już 34 lata temu ogłosił, że ZSRR wchodzi w nowy cykl i w 1989 roku dojdzie do załamania imperium, jego upadek nastąpi na przełomie 1989 i 1990 roku, a Niemcy się zjednoczą, może wielu problemów dałoby się uniknąć. Można się z tego śmiać, ale faktom zaprzeczyć nie sposób!

reklama
Źródło: Wróżka nr 8/2006
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019