10 lat młodziej

Wcierając w siebie kremy i balsamy, pielęgnujemy skórę. Dobierając pasty i szczoteczki, dbamy o zęby. Ale kogo obchodzi tkanka łączna? Niewiele osób w ogóle wie, że coś takiego ma.

10 lat młodziej A to taki wypełniacz i podtrzymywacz, bez którego wszystko by się w nas rozlazło. Tkanka łączna zajmuje przestrzenie między komórkami i spaja tkanki ze sobą. To ona podpiera skórę włóknami kolagenu, otula błonką mięśnie, nadając im kształt, chroni włókna nerwowe i podtrzymuje narządy wewnętrzne.

Jest w kościach i chrząstkach wyściełających stawy. Poza tym pełni rolę magazynu komórek, które w razie potrzeby mogą stać się mięśniowymi, skórnymi albo jeszcze innymi – w zależności od tego, jaka dziura wymaga załatania. To sprawia, że tkanka łączna jest zawiadowcą i wykonawcą wszelkich robót remontowych w organizmie. Do tkanki łącznej zalicza się też krew, a ściślej jej osocze, oraz limfę. Pełni więc rolę pośrednika w odżywianiu, oczyszczaniu i działaniach obronnych naszego ciała. Nic więc dziwnego, że doktor Marek Bardadyn, od wielu lat specjalista medycyny naturalnej, nazywa tkankę łączną tkanką młodości. W książce „Kody młodości. Odmładzanie strukturalne. Wiek a metryka” doktor Bardadyn pisze, co robić, by zachować ją w dobrym stanie.

Bez względu na to, w co kto wierzy – w Boga czy w mądrość natury – musi się zachwycić doskonałością projektu, jakim jest ciało człowieka. Wszystko jest w nim dokładnie przemyślane, przewidziana każda okoliczność. Precyzyjne plany awaryjne działają wtedy, gdy traktujemy siebie gorzej niż swoje samochody. I nieważne, czy to z powodu niefrasobliwości, czy też ślepoty na własne potrzeby. Paradoksalnie to właśnie doskonałość naszych organizmów pozwala na to, że czasem zajeżdżamy się na śmierć. Źle traktowany samochód popsuje się i koniec. Ciało odmawia posłuszeństwa dopiero wtedy, gdy naruszymy żelazne rezerwy albo rozregulujemy zbyt wiele układów.

reklama

Okazuje się, że bardzo ważnym strażnikiem naszej równowagi, obok wyrafinowanego układu hormonalnego i nerwowego, jest właśnie tkanka łączna. Jak pisze doktor Bardadyn, to magazyn rezerw biologicznych. Właśnie do niego sięga ciało, gdy potrzebuje nowych komórek do naprawy powstających dzień po dniu uszkodzeń. To ona także ma zdolność oczyszczania tych feralnych miejsc.

Tkanka łączna uczestniczy też w odnawianiu się organizmu. Przez całe życie w naszym ciele odbywa się wymiana komórek. Porównuje się je do starych mądrych ludzi, którzy wiedzą, kiedy odejść. W pięknym japońskim filmie „Ballada o Narajamie” starzy ludzie, gdy poczują, że przychodzi ich czas, albo sami udają się na górę, gdzie umierają, albo proszą, by zanieśli ich tam bliscy. To piękny mistyczny rytuał odejścia.

W komórkach organizmu w pewnym momencie uruchamia się mechanizm apoptozy, czyli sygnał do samobójstwa. Zakodowana w cegiełkach ciała mądrość natury każe im odejść i zrobić miejsce dla młodych. Materiał do tworzenia nowych komórek jest w tkance łącznej. Dlatego to ona decyduje o wieku biologicznym ciała.

Kiedy jest mocna i sprawna, rzadziej chorujemy, a jeśli coś nas jednak dopadnie, szybciej zdrowiejemy. Wolniej tracimy siły i łatwiej odpoczywamy. Poczucie zmęczenia, ociężałość, wolniejsze dochodzenie do siebie po chorobie czy wysiłku, nawet po czterdziestce, nie jest skutkiem starzenia. Nasze ciała zaprogramowane są na długowieczność i sprawność. Gorsza kondycja jest efektem wykroczeń, jakie popełniliśmy wobec naszej tkanki młodości.

Eliksir regenerujący mózg i nerwy

Weź szklankę napoju sojowego o smaku waniliowym lub jogurt waniliowy, jednego banana, 3 kawałki gorzkiej czekolady (pokruszone), łyżeczkę kakao, 2 łyżeczki migdałów, łyżeczkę kiełków pszenicy lub zarodków pszennych. Zmiksuj. Pij systematycznie, jeśli wyczerpuje Cię tempo życia, nie możesz się skoncentrować, masz kłopoty z pamięcią, łatwo się denerwujesz, nie możesz znieść nawet niewielkiego napięcia, gnębią Cię czarne myśli.

Eliksir intensywnie odmładzający


Pokrój w kostkę 2 marchewki, pietruszkę, pół małego selera, 4 liście kapusty, 4 różyczki brokułów. Wrzuć warzywa do litra wrzącej wody mineralnej i dodaj jeszcze pół szklanki kaszy gryczanej. Gotuj 15 minut. Ostudź i zmiksuj, dodając: 2 łyżeczki kiełków pszenicy, dwie łyżeczki pestek z dyni, 200g tofu lub cztery ugotowane żółtka, sól morską lub grubą do smaku. Wzmacniaj się tym eliksirem w ciągu dnia między posiłkami.

Źródło: Wróżka nr 9/2007
Tagi:
Już w kioskach: 2020


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2020