Przyciągnij miłość

Jeśli masz dość samotnego życia, a od dawna nie spotkałaś nikogo interesującego, skorzystaj z pomocy starochińskiej sztuki planowania przestrzeni.

Przyciągnij miłość

Feng shui to nie czary. Choć ci, którzy kierują się jej wskazówkami, często powtarzają, że musi być w niej coś magicznego, bo rzeczywiście zdarza się, że odmienia życie. Tymczasem cały sekret tkwi w stworzeniu takiego wnętrza, które będzie wysyłać naszej podświadomości pewne sygnały. Na przykład taki: „Jestem gotowa na przyjęcie do swojego życia drugiej osoby”. A potem – wystarczy po prostu wiedzieć, czego się chce.
– Trzeba to tylko dokładnie i sensownie formułować – radzi Marzena Sobkowska, specjalistka feng shui. – Bo może powtórzyć się historia pewnej pani, która w swoich afirmacjach nieustannie powtarzała „chcę męża”, a potem skarżyła się, że trafiają jej się sami żonaci.

Posprzątaj wokół siebie

Porządek to pierwsza i najważniejsza zasada feng shui. Te wszystkie przedmioty, które przez lata gromadzimy i nie potrafimy się ich pozbyć, nie tylko tworzą z naszego mieszkania graciarnię, ale również zamykają nam drogę do nowego życia.
– Jeśli chcemy rozpocząć kolejny etap, spełnienia i wspaniałej miłości, bez żalu pozbądźmy się rzeczy, które zagracają nam życiową przestrzeń. Informują jedynie naszą podświadomość, że kurczowo trzymamy się przeszłości – mówi Marzena Sobkowska. Najwyższa pora więc oczyścić zakamarki mieszkania. Ze starych ubrań, których od lat nie założyłyśmy, z prezentów tak koszmarnych, że upchnęłyśmy je na dno komody, z zepsutych przedmiotów, bo tkwimy w przekonaniu, że kiedyś je naprawimy. Pozbądźmy się również pamiątek po poprzednich związkach.
– Niektóre kobiety mówią, że trzymają drobiazgi po byłych partnerach, bo przywołują miłe chwile. Tłumaczę, że takie sentymenty utrzymują tylko zamknięcie na nową miłość – wyjaśnia Sobkowska.

Przygotuj mieszkanie na przyjęcie drugiej osoby

Daj swojej podświadomości sygnał, że nie jesteś samotna.
– Najlepiej urządzić przestrzeń tak, jakby już mieszkała w niej druga osoba – mówi Marzena Sobkowska.

W łazience zamiast jednej szczoteczki trzymaj dwie. Kup parę męskich kapci i schowaj w przedpokoju. Na łóżku połóż drugą kołdrę i poduszkę w identycznej jak Twoja pościeli. Najlepiej, by pościel miała aplikację lub haft w kolorze czerwieni, która przez specjalistów feng shui uznawana jest za barwę miłości, seksu, przyjemności i powodzenia. Dlaczego mimo to lepiej nie wybierać całej pościeli w tak intensywnej barwie?
– Czerwony jest kolorem Ognia, a Ogień to żywioł. Łatwo wymyka się spod kontroli, dlatego nie można z nim przesadzić. Wystarczą czerwone akcenty – wyjaśnia Marzena Sobkowska.

Lodówkę też zaopatrz tak, jakbyś mieszkała nie sama, ale z mężczyzną. W oknie postaw piękne wazony z piwoniami, które Chińczycy nazywają kwiatami przyciągającymi miłość. I choć te rady mogą wydawać się dziwaczne, mają swój głęboki sens. Jeśli powtarzasz: „Jestem sama”, „Mieszkam sama”, to Twoja podświadomość przyjmuje to za prawdę, która jest dla Ciebie ważna. Więc po co ją zmieniać?

Daj sygnał, że jesteś gotowa na nową miłość


W swoim mieszkaniu ustaw dwa pasujące do siebie przedmioty. W feng shui symbolem związku jest liczba 2, stąd to zalecenie. W Chinach niezwykle popularne jest ustawianie kaczek mandarynek lub pary żurawi, które symbolizują miłość, przywiązanie i wierność.

– Związek składa się nie tylko z namiętności, ale także z przysłowiowego bycia „na dobre i na złe”. Dlatego najlepiej wybrać przedmioty, które się z takim życiem we dwoje kojarzą. Dla Chińczyków to kaczki i żurawie, my możemy ustawić na przykład papużki nierozłączki – mówi Sobkowska. Powinniśmy postawić je w tak zwanej strefie związku (nazywanej też strefą małżeństwa). W jaki sposób ją odnaleźć? Według feng shui miejsce to znajduje się w rogu po prawej stronie mieszkania, przy ścianie przeciwległej do drzwi wejściowych.

Ustaw w widocznym miejscu fotografię pary wyglądającej na szczęśliwą

– Jeśli chcemy skutecznie przyciągnąć do siebie drugą osobę, nie możemy obstawiać się zdjęciami, na których jesteśmy sami – tłumaczy Sobkowska. Osoba, która nie jest w związku, powinna ustawić w reprezentacyjnej części mieszkania fotografię, na której widać uśmiechniętą i wpatrzoną w siebie parę. Zdjęcie może być nawet wycięte z kolorowego czasopisma.
– I warto często zerkać na ten obrazek, aby zakodować sobie w głowie, że nasz związek również będzie szczęśliwy – radzi Sobkowska. Zwróć też uwagę na to, by w strefie związku zawsze panował porządek. Nie należy trzymać tam na przykład sterty starych rachunków albo gazet.

Skorzystaj z afirmacji

Najprostszym sposobem zmiany swojego życia jest zmiana sposobu myślenia o sobie. Dlatego zamiast bez końca powtarzać: „Jestem do niczego”, „Nic mi się w życiu nie udaje”, „Zawsze będę sama”, lepiej mówić: „Mam udane życie”, „Każdego dnia powodzi mi się coraz lepiej”, „Jestem w szczęśliwym związku”. Pozytywne myśli na własny temat to afirmacje.

Aby zadziałały, aby nasza podświadomość uznała je za prawdę, należy powtarzać je systematycznie przez co najmniej trzy tygodnie. Piszmy zawsze w czasie teraźniejszym, na przykład: „Kocham i jestem kochana”. Afirmować można metodami, które sprawiają nam największą przyjemność. Można afirmacje powtarzać na głos, można je wyśpiewać albo nagrać na mp3 i odtwarzać tak często, jak tego potrzebujemy. Feng shui także korzysta z ich mocy. Ale ma na nie swój sposób.

– Proponuję moim klientkom, aby wyobraziły sobie idealnego partnera. Ale nie opisywały tylko jego cech fizycznych, ale skupiły się bardziej na tych psychicznych. Kiedy stworzymy już portret idealnego mężczyzny, należy zapisać te informacje na karteczce i zakopać ją pod najładniejszą rośliną w mieszkaniu. I systematycznie powtarzać sobie ten opis. Afirmacje mają bowiem siłę zamieniania naszych słów w rzeczywistość tylko wtedy, kiedy często je wypowiadamy – mówi Marzena Sobkowska. I dodaje, że tak naprawdę wszystkie proponowane przez feng shui sposoby na przyciągnięcie do siebie partnera mają wydostać nas ze skorupy samotnego życia. Otworzyć na innych.
– Niektórzy narzekają, że długie lata czekają na miłość, a ona nie puka do ich drzwi. Żeby zapukała, trzeba dać jej znak: „Jestem gotowa. Przyjdź do mnie”.


Magdalena Lipka

reklama
Źródło: Wróżka nr 7/2009
Tagi:
Już w kioskach: 2020


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020