Sny, wizje i mity

Co wspólnego mogą mieć Eskimosi z Aborygenami? Dlaczego w snach ludzi z całego świata pojawiają się takie same tematy, problemy? Legendy czy mity o podobnej treści?

Sny wizje i mity Tym niezwykłym zagadnieniem zajmowało się wielu psychologów. Już na przełomie XIX i XX wieku niemiecki antropolog Adolf Bastian zauważył, że w mitologiach różnych kultur powtarzają się te same motywy. Bastian nazwał je ideami elementarnymi i uznał, że są wrodzone podobnie jak instynkty. Antropologa najbardziej zdumiewało to, że w mitach, baśniach czy opowieściach z zupełnie różnych i odległych od siebie kultur pojawiały się te same wątki i niemal identyczni bohaterowie. Problem najlepiej zgłębił słynny szwajcarski psychiatra i psycholog Carl Gustav Jung, który nazwał bastianowskie idee elementarne archetypami. Przyimek „arche” to ten sam, który występuje w słowie archeologia i wskazuje na coś bardzo starego. Zatem archetyp to pradawna, niemal od zawsze istniejąca pierwotna idea. Jung kładł bardzo duży nacisk na to, że archetyp jako samodzielny byt nie istnieje, lecz zawsze wiąże się z emocjami.

Trzeba pamiętać, że archetyp nie jest ani instynktem, ani dokładnie określonym i ustalonym obrazem. Jung uważał, że jest to raczej ogólny zarys pewnych idei, jakie w sobie nosimy. Jednakże czasem bywają to bardzo konkretne obrazy. Na przykład Eskimos może śnić o wężu, choć nigdy w życiu go nie widział, a mieszkańcowi okolic równika może przyśnić się śnieg, choć nikt nigdy nie wspominał mu o takim zjawisku.

Ludzie zazwyczaj spotykają się z archetypami wówczas, gdy śni im się coś, z czym nigdy wcześniej nie mieli do czynienia. Na ogół nie mają więc pojęcia, o czym ten sen mówi. Żeby się tego dowiedzieć, trzeba zasięgnąć rady fachowca. Ciekawe, że dosyć często takie właśnie archetypowe sny, zawierające motywy mitologiczne, śnią się dzieciom, które o żadnych mitach czy o ich bohaterach nigdy nie słyszały.

reklama

Pewien znany Jungowi lekarz psychiatra otrzymał pod choinkę pamiętnik z niezwykłymi snami spisanymi przez swoją dziesięcioletnią córkę. Dziewczynka śniła na przykład o wężu, który miał cztery rogi i pożerał inne zwierzęta, po czym pojawił się Bóg i wskrzesił zwierzątka. Inny sen mówił o podróży do nieba, gdzie odbywały się pogańskie tańce i o podróży do piekieł, gdzie anioły spełniały dobre uczynki. W kolejnym śnie małe zwierzątka rosły do ogromnych rozmiarów, po czym jedno z nich pożarło dziewczynkę.

Jung był zdumiony tym, że 10-letnia córka lekarza mogła śnić o rogatym wężu, którego wizerunek pojawił się na ilustracji XVI-wiecznego traktatu alchemicznego. Wąż reprezentował tam rzymskiego boga Merkurego walczącego z Trójcą Świętą. Ojciec dziewczynki zapewniał jednak Junga, że jego córka nigdy nie słyszała żadnej opowieści opartej na tym traktacie.

Archetypy stanowią podstawę, z której wyrastają nie tylko nasze sny, ale także mity, legendy, baśnie, a w ostatnich czasach również filmy czy inne dzieła sztuki. Zdaniem Junga archetypy wpływają również na tworzenie konkretnych nurtów w filozofii oraz religii. Taki właśnie proces powstawania religii możemy prześledzić, przyglądając się historii związanej ze słynną wizją Czarnego Łosia z plemienia Siuksów Oglala.
Czarny Łoś, kiedy był jeszcze dzieckiem, poważnie zachorował. Wpadł w stan podobny do śpiączki i wówczas doznał potężnej wizji lub nawet objawienia, w którym wzniósł się do nieba. Tam z czterech stron świata zaczęły zbliżać się do niego konie, a także pojawił się Praojciec Wielki Duch, który przekazał mu uzdrawiające zioła dla całego plemienia.

Czarny Łoś był bardzo poruszony tą wizją, lecz nikomu o niej nie powiedział. Jednak z czasem zaczął bać się piorunów, co przekształciło się w taką fobię, że trząsł się ze strachu, gdy tylko na horyzoncie pojawiała się chmura. Udał się z tym problemem do szamana, który odkrył, że chłopak cierpi, ponieważ nie opowiedział ludziom o swojej wizji. Mądry szaman powiedział mu, że musi zrobić to, czego chciały od niego duchy i dopiero wówczas opuści go strach.

Czarny Łoś miał dopiero 17 lat, ale z pomocą ojca, matki i innych członków plemienia zgromadził odpowiednią liczbę koni różnej maści, w tym jednego gniadego. Po pewnym czasie udało się odtworzyć w rzeczywistości pełną wizję, jakiej doświadczył, włącznie z zapamiętanymi pieśniami. Stworzony w ten sposób rytuał niósł uzdrowienie całemu plemieniu. Jego moc była tak wielka, że niewidomi i inni chorzy zostali uzdrowieni, a sparaliżowani zaczęli chodzić. Od tego czasu powtarzano ten rytuał, bo okazał się on pomocny nie tylko chorym, ale i wszystkim członkom plemienia w nadchodzących trudnych czasach.

Dla psychologa jest to przykład oddziaływania archetypu, który, choć objawił się jednej osobie, to miał potężny, uzdrawiający całą społeczność efekt. Moc archetypu jest czasami tak duża, że jeśli osoba, która miała znaczącą wizję albo sen, nie podzieli się tymi doświadczeniami z najbliższymi lub czasem nawet z całą społecznością, grozi jej poważna choroba.

Jeśli śnią się nam węże, smoki, dzikie afrykańskie zwierzęta, krajobrazy w rodzaju potężnych gór, rzek, pustyń, rozległe morze i we śnie oraz po przebudzeniu jesteśmy naprawdę głęboko poruszeni emocjonalnie, to możliwe, że przyśnił się nam archetypowy obraz o wielkiej mocy. Warto wówczas odczytać informację niesioną przez ten sen czy wizję, nie tylko po to, by wiedzieć, co nas czeka w ciągu najbliższych dni, a nawet miesięcy i co on może oznaczać dla otaczającej nas społeczności, ale również po to, żeby cieszyć się lepszym zdrowiem.


Robert Palusiński

Autor jest terapeutą Psychologii Zorientowanej na Proces, tłumaczem książek Arnolda Mindella, członkiem zespołu Akademii Zorientowanej na Proces w Warszawie.
Prowadzi warsztaty rozwojowe i szkoleniowe (np. autorskie warsztaty dla mężczyzn) oraz sesje terapeutyczne (także telefonicznie).
www.palusinski.strefa.pl

 
Źródło: Wróżka nr 8/2009
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020