Dmuchamy w kaszę

Kiedy zapanowała u nas moda na kuchnię włoska, francuska czy chińska, kasza poszła w odstawkę. Teraz triumfalnie powraca. Dlaczego? Przeczytajcie!

Dmuchamy w kaszęJestem zmarzluchem. Pierwsze jesienne chłody sprawiają, że cała się kulę. Czuję chłód w koniuszkach palców i jest mi źle. Co robić? Ugotować coś rozgrzewającego. Mój patent na jesienne chłody jest od lat taki sam: energetyczne ziarna! Czyli – kasze. To bardzo proste danie. „Krupy” – pramatki kasz (pęczaku, kaszy gryczanej, jaglanej), które znamy dzisiaj, a którymi z takim apetytem zajadali się nasi przodkowie, to nic innego jak obtłuczone ziarna.

Ziarna można połamać. W ten sposób powstaje na przykład kasza jęczmienna łamana lub słynna kasza krakowska. Drobne kaszki, takie jak kuskus, grysik kukurydziany czy kasza manna po połamaniu są jeszcze dodatkowo polerowane i obtaczane. Kasze są lekkostrawne, mają dużo potasu, błonnika a jaglana i gryczana dodatkowo, żelaza, co zapobiega niedokrwistości. Gruboziarniste kasze chronią przed chorobami jelita grubego.

Sposobów gotowania kaszy jest wiele. Klasyczna proporcja to porcja kaszy i dwie porcje wody. Można po zagotowaniu wstawiać garnek z kaszą do piekarnika, dogotowywać na blaszce na małym ogniu lub, jak robiły nasze babcie, wkładać pod poduszkę! Zamiast wody można kaszę gotować na mleku lub wywarach z mięsa, grzybów lub jarzyn. Kasz drobnych nie płucze się, raczej zalewa się je wrzącym płynem i czeka, aż spęcznieją. Przez rozgniecenie takich kaszek powstają płatki ryżowe, kukurydziane, owsiane, jęczmienne lub pszenne.

Nie każdy wie, że ryż to także kasza. W dzieciństwie nie przepadałam za ryżem. Chyba nie lubiłam tej nazwy. Moja mądra mama podawała mi go, nazywając „chińską kaszką” – wtedy smakował. Ale kasze jęczmienne, gryczane, owsiane mają więcej składników odżywczych niż ryż, ziemniaki i makarony. No i są tanie. Torebkę pęczaku można kupić już za 1,50 zł.

reklama

W dodatku kasze to – jak się ostatnio okazało – najtańsze lekarstwo na... depresję. W produktach zbożowych jest dużo substancji psychoaktywnych, które pomagają w przezwyciężaniu smutku. A on często dopada nas przecież właśnie teraz, jesienną porą. Mało kto również wie, że kasza jaglana to naturalne lekarstwo na przeziębienie. Rewelacyjnie stawia na nogi. Tylko trzeba ją jeść przez siedem dni podczas infekcji. Gdy więc pierwsze chłody będą pukać do drzwi, grzejmy się kaszą. Smacznie i zdrowo!

Kasze – na co i dla kogo

• Kasza manna (grysik), czyli drobna kasza pszenna, polecana jest przy chorobach pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych, wątroby i trzustki oraz stanach zapalnych przewodu pokarmowego (jest lekkostrawna). Również jeśli masz kłopoty z nerkami czy drogami moczowymi, zajadaj kaszę mannę. Niektórzy mają związane z nią wspomnienia z dzieciństwa (miłe albo nie – manna była często składnikiem zup mlecznych). Czasem podaje się ją zamiast klusek do zup (np. jarzynowej czy rosołu).

• Chyba najpopularniejsza w polskiej kuchni jest kasza jęczmienna. Mamy kilka jej rodzajów: pęczak (największe ziarna), kasza gruba, średnia, drobna i perłowa. Warto ją polubić, jeśli masz problemy z cholesterolem, a także... z cerą. Kasze jęczmienne mają poza tym dużo błonnika, są więc niezastąpione przy problemach z trawieniem (zaparcia, wzdęcia itd.). Świetne z sosami, warzywami, no i, rzecz jasna, w krupniku. Pęczak może być też znakomitym składnikiem sałatek.

• Kasza gryczana z kolei uważana jest za najzdrowszą. Ma dużo wartościowego białka, kwas foliowy (ważne dla anemików!), magnez, cynk, mangan, potas i fosfor. Nie zakwasza organizmu. Niech jedzą ją na zdrowie ci wszyscy, którzy mają problemy z układem krążenia, zwłaszcza z nadciśnieniem. Może być stosowana w diecie bezglutenowej. W kuchni niemal uniwersalna: świetna do mięsa, może być podstawowym składnikiem placków, bab gryczanych czy blinów. A latem sama kasza gryczana ze zsiadłym mlekiem może stanowić znakomity i zdrowy obiad.

• Kasza kuskus – „najpraktyczniejsza” z kasz ze względu na łatwość przyrządzania (po prostu zalewa się ją gorącą wodą i już). Ma dużo węglowodanów i białka, nie zawiera jednak błonnika, ma też mniej minerałów i witamin. Szczególnie zaleca się ją dzieciom, kobietom w ciąży i osobom starszym. Znakomita jako składnik sałatek.

• Kasza kukurydziana – u nas najmniej popularna. A niesłusznie, bo ma sporo zalet – np. tak zwane dobre tłuszcze. Nie uczula, dlatego często poleca się ją maleńkim nawet dzieciom. Powinny ją jeść osoby z miażdżycą. Najsmaczniejsza jest z mięsem i warzywami.

• Najstarszą kaszą jest kasza jaglana (z nasion prosa). Pod względem wartości odżywczej dorównuje gryczanej. Ma najwięcej witamin z grupy B: B1, żelaza i miedzi. Polecana jest osobom na diecie bezglutenowej, jest też ważnym składnikiem różnego rodzaju diet oczyszczających. Smakuje zarówno z duszonym mięsem czy grzybami, jak i na słodko, na przykład z owocami.

Źródło: Wróżka nr 10/2010
Tagi:
Komentarzy: 1
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020