Oko w oko z szatanem

Anthony Hopkins w filmie „Rytuał” gra egzorcystę – jednego z wielu komandosów Pana Boga, których Kościół szkoli do walki ze złym duchem. W naszym kraju działa ich już ponad 100!!!

Oko w oko z szatanemGdy w czasie egzorcyzmów wymawiam imię Jana Pawła II, szatan staje się o wiele bardziej niespokojny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio – zdradza Gabriele Amorth. – Ciałem opętanego targają spazmy, a jego usta wykrzykują: „Nienawidzę go jeszcze bardziej niż tego przeklętego Pio!”. Dobiegający dziewięćdziesiątki egzorcysta tłumaczy to lękiem przed świętością. – Dla szatana nie liczy się, czy polski papież jest już wyniesiony na ołtarze, czy nie. Diabeł boi się Jana Pawła II, a to najlepszy dowód świętości – przekonuje.

Ojciec Gabriele Amorth odprawiał egzorcyzmy ponad 70 tysięcy razy! Jednak sam przyznaje, że z prawdziwym opętaniem przez szatana miał do czynienia może ze 100 razy. – Zły zaznacza swoją obecność w bluźnierstwach i cierpieniu osoby, którą posiądzie. Może przemawiać różnymi językami albo przybrać postać, która nie wzbudza żadnych podejrzeń. Aby poradzić sobie z najcięższymi przypadkami, nawet tak doświadczony egzorcysta jak ojciec Amorth potrzebuje pomocy.

W swojej książce „Wspomnienia egzorcysty” opisuje prawdziwe bitwy z demonami, gdy musiało go wspierać aż siedmiu kapłanów. Rytuały przypominają wówczas wielogodzinne falowe szturmy na twierdzę, którą posiadł zły. Większość kończy się sukcesem, ale niektóre mają tragiczny finał – może się zdarzyć, że osoba opętana umiera z wycieńczenia.

Zło dobrem zwyciężył Święty Franciszek z Asyżu przepędza demony z ogarniętego wojną domową toskańskiego Arezzo. Egzorcyzm jest udany, diabły odlatują, życie wraca do normy – fresk Giotta (1299) z bazyliki św. Franciszka w Asyżu. 

reklama

Zło dobrem zwyciężyłKsięża od uwalniania od złych mocy
Kilka tygodni temu do kin trafił film Mikaela Håfströma „Rytuał”. Reklamowany jako kontynuacja słynnego „Egzorcysty” Williama Fredkina, opowiada historię młodego duchownego, który przeżywa kryzys wiary. Jego życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy trafia pod opiekę znanego egzorcysty (w tej roli Anthony Hopkins).

Chociaż horror wszedł na ekrany w Prima Aprilis, nie jest to opowiastka do straszenia grzecznych dziewczynek. Reżysera zainspirowała opisana przez rzymskiego dziennikarza Matta Baglio autentyczna historia sprzed lat, kiedy to Watykan postanowił wyszkolić zastęp specjalistów od walki z demonami. Dzięki temu każda diecezja na świecie miała mieć swojego egzorcystę. Plan zrealizowano.

Na początku lat 90. XX wieku w Polsce było ich trzech, dzisiaj w naszym kraju działa około 100 komandosów Pana Boga. Historie szkolenia niektórych jako żywo przypominają perypetie bohatera „Rytuału”. Ksiądz Tomasz był wikarym w dużym mieście, gdy został wysłany przez biskupa na delegację do Częstochowy. Gdy dotarł na miejsce, okazało się, że to nie jest kolejna nudna konferencja, a szkolenie na egzorcystę.

– Nigdy nie zamierzałem stawać oko w oko z diabłem! – zarzeka się. – Ale gdy próbowałem protestować, usłyszałem od biskupa, że diecezjalny specjalista od uwalniania od mocy złego ducha pilnie potrzebuje pomocy – wspomina.

Kolejka do EgzorcystyKolejka do Egzorcysty
– Jest nas za mało! – mówi ks. Corrado Balducci – więc ludzie proszą o pomoc różnych naciągaczy.

Kto może zostać egzorcystą?

15 sierpnia 1972 roku oficjalnie zniesiono „licencję na poskramianie”. Od tamtej pory decyduje Kodeks Prawa Kanonicznego. Zgodnie z nim egzorcystą może być wyłącznie ksiądz, który nie tylko otrzymał specjalne pozwolenie od miejscowego biskupa (może ono wiązać się z konkretną sytuacją albo stałą posługą), ale przede wszystkim odznacza się „pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia”.

Dlaczego? Okazuje się, że zły potrafi wykorzystać każdą okazję. Gdy jeden z księży, biorących w rytuale wypędzania złego ducha, nie odmówił brewiarza, diabeł od razu to wykorzystał: – Teraz jesteś taki gorliwy, a rano modlitwy nie odmówiłeś – usłyszał kapłan z ust opętanego. Młody egzorcysta stropił się i od razu stracił cały zapał, a diabeł mógł się cieszyć kolejnymi godzinami dręczenia niewinnej ofiary.

Koordynator egzorcystów w Polsce, mianowany przez Konferencję Episkopatu Polski, ks. Marian Piątkowski mówi, że wypędzaniem złych duchów pod żadnym pozorem nie powinny zajmować się osoby świeckie. Po pierwsze dlatego, że odprawianie egzorcyzmów przez ludzi bez odpowiedniego przygotowania często kończy się większym cierpieniem osoby nawiedzonej. Po drugie – twierdzi ksiądz Tomasz – rytuał uwolnienia duszy to zadanie dla najodważniejszych.

Po trzecie wreszcie – Watykan wprawdzie nie odmawia skuteczności świeckim egzorcystom (a przynajmniej nie wszystkim), ale – co podkreśla ojciec Aleksander Posacki, jezuita, ekspert od spraw okultyzmu i magii, od lat współpracujący z kapłanami specjalizującymi się w posłudze uwolnienia – ich właściwości mogą pochodzić od szatana.
– To jest forma oszustwa i zarabiania na biedzie i ludzkiej naiwności – ostrzega ksiądz Piątkowski. – Takie osoby, otwierając złym duchom dostęp do człowieka, nie tylko przysparzają nam więcej pracy, ale przede wszystkim czynią ogromne szkody.

Nigdy nie było wśród teologów zgody co do liczby diabłów. Według XV-wiecznych obliczeń jest ich 133 miliony 306 tysięcy 688 sztuk.
 

Źródło: Wróżka nr 6/2011
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube