Przechytrzyć przesilenie

Aby do wiosny! – te słowa powtarzasz jak zaklęcie. Ale zanim ta upragniona pora roku zagości na dobre, czeka cię trudny okres przejściowy. Sprawdź, jak sobie radzić z wiosennym przesileniem.

Przechytrzyć przesilenieGdy chory starzec przeżyje marzec, następne miesiące otrzyma w darze. Choć przysłowia są mądrością narodów, wydaje się, że prawda zawarta w tym ludowym porzekadle nieco straciła na aktualności.

Chyba minęły już czasy, kiedy ludzie na tzw. przednówku (czas liczony od końca zimy, gdy wyczerpują się zapasy żywności, do nowych zbiorów) tracili siły, podupadali na zdrowiu i w końcu umierali, nie doczekawszy nadejścia prawdziwej wiosny.

Teraz nie zagraża nam ani głód, ani ostry klimat, a jeśli komuś coś dolega, może – mimo kolejek w przychodniach – liczyć na to, że wykwalifikowany lekarz w końcu go zbada i przyjdzie mu z pomocą. Teoretycznie rzecz ujmując, przeżycie wiosny nie powinno współczesnemu człowiekowi przysparzać żadnych problemów. A co mówią fakty? Coś wręcz przeciwnego!

Wystarczy przyjrzeć się danym statystycznym. Wynika z nich, że najwięcej zgonów przypada zwykle na pierwszy kwartał roku (na podstawie danych GUS z lat 2007 i 2008). A najtrudniejszym do przeżycia miesiącem okazuje się marzec, czyli czas, w którym kończy się kalendarzowa zima.

reklama

Kłopotliwy przełom

Dlaczego w okresie, w którym wszystko budzi się do życia, większość z nas – paradoksalnie – zauważa u siebie spadek formy, wyraźne pogorszenie nastroju i nasilenie różnego rodzaju chorób i dolegliwości? Antropolodzy twierdzą, że przesilenie wiosenne dostaliśmy w spadku po naszych przodkach, dla których przedwiośnie było najtrudniejszym czasem w roku.

Choć warunki życia zmieniły się diametralnie i jedzenia mamy pod dostatkiem, nasze organizmy dalej funkcjonują w trybie oszczędnościowym. Dlatego brakuje nam energii, jesteśmy spowolnieni i senni. I co z tego, że dłuższe dni sprzyjają większej aktywności, skoro nie mamy ani siły, ani ochoty, by z tego korzystać.

Gdyby zmęczenie było jedynym problemem związanym z przesileniem wiosennym, prawdopodobnie takie określenie w ogóle by nie powstało. Ale nie jest tak pięknie i większość z nas, bo ponad 60 procent społeczeństwa, odczuwa to na własnej skórze (a często także w kościach). Chodzi o meteopatów, których wczesnowiosenna aura przyprawia o zawroty głowy i wiele innych, dużo poważniejszych dolegliwości.

Stres pogodowy

Naukowcy zajmujący się badaniem wpływu pogody na nasze samopoczucie są zdania, że wszyscy bez wyjątku reagujemy na zmieniające się warunki pogodowe. I nie ma w tym nic dziwnego. Każdy z nas ma w ciele receptory, które wychwytują zmiany w temperaturze powietrza, natężeniu światła czy sile wiatru.

Jednak niektórzy (jak wynika z badań – najczęściej mieszkańcy dużych miast) są na te bodźce szczególnie wrażliwi. Meteopaci, bo o nich mowa, wszelkie meteorologiczne wahnięcia odbierają jak atak na panujący w ich organizmach porządek. To rodzaj silnego stresu, który zaburza równowagę (m.in. hormonalną) i daje określone skutki uboczne.

Dlatego właśnie przy niekorzystnych zmianach w pogodzie czują się osłabieni albo nadmiernie pobudzeni, mają zaburzenia koncentracji, bóle głowy i stawów, cierpią na duszności i kołatania serca. Jeśli na dodatek są wrzodowcami, leczą się na serce czy reumatyzm, podczas zmiany pogody ich dolegliwości mogą się jeszcze nasilać.

Od prognozy do diagnozy

Okres przedwiośnia i pierwsze tygodnie kalendarzowej wiosny to czas, w którym czekają nas chyba największe w roku zawirowania w pogodzie. Z marcem kłopot nie lada, to słonko świeci, to deszcz pada – mówi stare przysłowie. Ale pogoda w kratkę to niejedyny kłopot.

Na przedwiośniu mają miejsce również silne wahania ciśnienia, porywiste wiatry oraz gwałtowne burze. Każdy rodzaj pogody może wywoływać silne reakcje, a u meteopatów powodować konkretne dolegliwości. Wystarczy zrozumieć, co mówi pogodynka w telewizji, by przygotować się na zmianę pogody i zapobiec dolegliwościom. Pomożemy ci złamać pogodowy szyfr.

Czy wiosna jest dla ciebie niebezpieczną porą roku?

■ Czy pierwsze promienie słońca po długiej zimie, zamiast cię ożywiać, powodują zmęczenie i brak sił?
■ Czy co roku na nowo już w połowie marca robisz się apatyczna i zniechęcona?
■ Czy przy pięknej pogodzie masz skłonność do napadów depresji?

Jeśli odpowiedziałaś „tak” choć na jedno z tych pytań, powinnaś wiosną bardziej zadbać o swoje zdrowie i stan psychiczny:

■ Dużo odpoczywaj
■ Zrezygnuj na razie z generalnych porządków, dodatkowych obowiązków w pracy itp.
■ Twój organizm próbuje przyzwyczaić się do zmienionej pogody, a to dla niego wystarczające obciążenie.

Na podstawie książki Anity Hessmann-Kosaris „Wpływ pogody na samopoczucie”, Wyd. Diogenes, 1998

Źródło: Wróżka nr 3/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020