Królowa Siódmej Alei

Donna Karan ubiera kobiety i mężczyzn na całym świecie, projektuje dla nich perfumy, torby, okulary, a nawet meble. Ale jest też wyznawczynią kabały, założycielką charytatywnej organizacji Urban Zen Foundation i feministką.

Królowa Siódmej AleiNie chcę już tylko ubierać ludzi, chcę dotrzeć do ich wnętrza – pisze 64-letnia Donna Karan w swoim blogu. W Dniu Kobiet, które to święto traktuje bardzo osobiście, bo wtedy właśnie urodziła córkę Gabrielle, napisała: „Zaczęłam od ubierania kobiet, a teraz zwracam się do nich o pomoc w działaniu. Kiedy myślę o Międzynarodowym Dniu Kobiet, natychmiast myślę też o tych, które mnie ukształtowały, o mojej matce, o Annie Klein, o córce. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia strony Urban Zen i przyłączenia się do wspólnoty, aby stworzyć podwaliny dla naszych dzieci i wnuków”.

Nie musimy być klonami mężczyzn

Donna Karan wprowadziła do mody body, trykot i legginsy, ale przede wszystkim stworzyła globalne imperium mody Donna Karan International (DKI), które, tak jak Statua Wolności, stało się symbolem Nowego Jorku i Ameryki. „Wszystko, co robię, jest sprawą serca, ciała i duszy. W projektowanie wkładam całą moją kobiecość, ze wszystkimi emocjami i problemami” – podkreśla często w wywiadach Donna Karan.

Jej pierwsza kolekcja sygnowana własnym nazwiskiem była prawdziwą rewolucją. W 1985 roku pokazała ubrania dla nowoczesnych kobiet, takich jak ona i jej przyjaciółki. Dotąd nowojorskie prawniczki i maklerki, które chciały robić karierę w wielkim biznesie, obowiązywał styl power dressing – ciemne garsonki, żakiety, spodnie, co najwyżej ożywione kolorystycznym akcentem.

reklama

Wszystko to, co nosili faceci z Wall Street. „Nie rozumiem, dlaczego mamy wstydzić się swojej kobiecości i nosić w pracy męskie spodnie i marynarki. Niewiele jest kobiet, które dobrze w tym wyglądają. Ja też do nich nie należę” – powiedziała Karan, prezentując ubrania, które podkreślały kobiecą sylwetkę i łączyły w sobie elegancję z wygodą. Po jej pokazie dziennikarka mody „The New York Timesa”, Bernadine Morris, napisała: „To był wielki przełom. Okazało się, że bizneswoman nie musi wyglądać jak męski klon”. – Nie musicie udawać mężczyzny, żeby robić karierę – powiedziała Donna Karan Amerykankom. I tak zakończyła się era power dressing.

Donna Karan - kreacjaDonna Karan miała wtedy 37 lat, a zaproponowany przez nią nowy wizerunek kobiety sukcesu przetrwał do dziś. W kolekcji „Essentials” znalazły się: body i legginsy, eleganckie, ale wygodne sukienki, satynowe bluzki z dekoltem, żakiety, proste spodnie i spódnice, rozkloszowane płaszcze. Ten siedmioczęściowy zestaw (sama lubi nazywać go „siedmioma łatwymi kawałkami”) miał dodatkową zaletę – ułatwiał życie kobietom. Dowolnie łącząc ze sobą rzeczy, mogły dostosowywać strój do różnych okazji – porannego biznesowego spotkania i wieczornego wyjścia, nie tracąc czasu na rozmyślania „co mam na siebie włożyć”. Do dziś body i czarna sukienka z dżerseju są jej znakiem rozpoznawczym.

Wkrótce – jako pierwsza z amerykańskich projektantek – wypuściła na rynek linię tańszych ubrań dla dziewczyn w wieku jej córki Gabrielle – DKNY (Donna Karan New York), a potem linię męską – „po to, by ubrać męża”. Mąż (drugi), Stephen Weiss, nie do wszystkich jej pomysłów dał się przekonać. Zdecydowanie odmówił włożenia specjalnie dla niego zaprojektowanego saronga (rodzaj spódnicy noszonej przez mężczyzn i kobiety na Malajach). Pewnie dlatego, że znał dobrze swoją żonę i wiedział, że projektowanie ubrań nigdy nie zaspokajało jej ambicji.

Wierzymy w kobiety

Do historii popkultury przeszła kampania reklamowa kolekcji z 1992 roku pod hasłem „In Women We Trust” (Wierzymy w kobiety), w której modelka na tle amerykańskiej flagi przysięga na Biblię – tak jak podczas uroczystości zaprzysiężenia prezydenta. W ten sposób Donna Karan chciała dać kolejny impuls Amerykankom: pora uderzyć na następny męski bastion, musicie aktywnie włączyć się do polityki. Jak wspomina Peter Arnell, szef agencji, która przygotowywała tę reklamę, Donna Karan popłakała się, kiedy zobaczyła ją po raz pierwszy. Wierzyła bowiem, że kobiety lepiej rządziłyby Ameryką niż mężczyźni.

Ameryka ciągle jeszcze czeka na pierwszą kobietę prezydenta, ale kampania reklamowa bardzo spodobała się Hillary Clinton. Namówiła nawet swojego męża, by na ceremonii zaprzysiężenia na prezydenta wystąpili w ubraniach sygnowanych marką Donna Karan. I tak projektantka stała się jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych kobiet Ameryki.

Po dziesięciu latach od samodzielnego debiutu jej firma DKI, tworząca „nowoczesną odzież dla nowoczesnych ludzi”, stała się międzynarodowym koncernem. Pod swoim logo sprzedaje również rzeczy do domu, od pościeli i kaszmirowych narzut po zapachowe świece – „Donna Karan Home”, a także torebki, buty, okulary i perfumy.

Butelki do tych ostatnich projektował Stephen Weiss, rzeźbiarz, jej wielka miłość z dzieciństwa, dla którego rozwiodła się z pierwszym mężem i ojcem Gabrielle, Markiem Karanem. Tak powstało słynne jabłko DKNY, symbol Nowego Jorku, miasta, w którym projektantka przyszła na świat w 1948 roku.

Źródło: Wróżka nr 3/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020