Terapia sprzątaniem

Stopniał śnieg, idzie wiosna, zbliżają się święta, ciężko patrzeć na świat przez brudne szyby. Czas na wielkie, wielowymiarowe sprzątanie! Efekt? Lśniący dom, czysta dusza i bonus: zupełnie nowe życie. 

Terapia sprzątaniemMarzec i kwiecień to najlepszy czas na wiosenne porządki! Co więcej, warto je zrobić samemu. Bo serwis sprzątający zapewnia tylko czyste mieszkanie. We własnej duszy porządek można zrobić jedynie osobiście...

Odpowiednia motywacja: sprzątanie domu jako oczyszczanie umysłu 

Gdy słońce zaczyna świecić mocniej, nabieramy energii i ochoty na porządki. To instynkt każe nam wietrzyć szafy, odsuwać meble, wymiatać kurze i wyganiać na dwór pająki.

Jednak najważniejsza w tym wszystkim jest motywacja. Wprowadźmy do tych pozornie zwykłych czynności trochę... mistyki! Gdy weźmiemy się za szuflady pełne starych papierów, posprzątamy kuchenne szafki, zagracone balkony, zapyziałe piwnice, to w końcu okaże się, że zrobiłyśmy sobie najlepszy prezent. Pojawi się przestrzeń na lepsze życie. Dlaczego?

Bo stare, zużyte i walające się po domu rzeczy świadczą o tym, że taki sam bałagan panuje w naszych umysłach, ciałach i emocjach. To niepotrzebny bagaż, który komplikuje nam życie i związki.

Gdyby tak nie było, po co Brytyjczycy wymyślaliby, a potem z zyskiem sprzedawali innym licencję na program, w którym dwie eleganckie, starsze panie, w perłach, ale i w wielkich gumowych rękawicach ratują przed śmieciami i brudem całe rodziny? Albo cały ten kult „Perfekcyjnej pani domu”?

Na forach można poczytać wpisy zachwyconych pań, które zrobiły własnie wiosenne porządki: „Wczoraj ruszyłam tyłek z fotela i bez wytchnienia pracowałam kilka godzin. Gdy wyniosłam pięć worków śmieci, poczułam się czyściej, zdrowiej i lżej. To jakaś magia!”. I to na wyciągnięcie (ale nie tylko raz) ręki. Każdy może jej doświadczyć. Tylko... od czego zacząć? Może od chwili namysłu i... klasyfikacji bałaganu.

reklama


Odpowiedni system: sprzątanie z głową  


Do sprzątania trzeba podejść systemowo. Najlepiej podzielić rzeczy na kategorie: ubrania i bielizna, papiery i dokumenty, leki i kosmetyki, rośliny, ozdoby i dekoracje, lodówka i spiżarnia. I samochód. Udowodniono przecież, że mężczyźni traktują swoje auto jak świątynię, kobiety zaś jak torebkę. A w damskich torebkach, wiadomo, co się dzieje.

1. Daj sobie czas na porządki - szybko nie znaczy dobrze! 

Powiedzmy sobie jasno: nawet kawalerki nie da się wysprzątać w ciągu jednego dnia! Dlatego na gruntowne porządki, które mają nam uporządkować życie, musimy przeznaczyć kilka dni. Sprzątanie po łebkach przyniesie ulgę tylko na chwilę.

Każdego dnia zajmijmy się więc  jedną „dziedziną bałaganu”. Warto zacząć od rzeczy większych, by stopniowo przechodzić do drobiazgów. Jeśli więc nasza szafa pęka w szwach (choć i tak nie mamy co na siebie włożyć), a na półce z lekami są tylko tabletki na gardło, plastry i jodyna, oczywiste będzie, że zaczniemy od szafy.  

2. Wyrzucaj to, czego nie lubisz - pozbędziesz się złej energii! 

Podstawowa zasada sprzątania jest taka: jeśli czegoś nie lubimy (tylko bez oszukiwania! nie ma sensu przekonywać się do kolczyków, których nie założyłas ani razu, choc masz je od 5 lat) i nie potrzebujemy, powinnyśmy się tego pozbyć, bez względu na to, kto nam to dał i ile to jest warte. Bo takie rzeczy tworzą bałagan. A z perspektywy magii bałagan to nic innego, jak ciężka, stojąca energia, która utrudnia nam życie lub wręcz nie pozwala iść naprzód.

3. Nie pozbywaj się pamiatek - możesz kiedyś tego żałować... 

Jeśli każdego dnia będziemy porządkować jedną sferę życia, poczujemy, jak wkrada się do niego ład. To przyniesie nam radość. Zanim jednak weźmiemy wielki wór i wrzucimy do niego wszystko jak leci, przyjrzyjmy się naszym rzeczom. Być może okaże się, że jest wśród nich wiele „emocjonalnych śmieci”. Zasuszona bransoletka z koniczyny, którą niezdarnie uplótł dla nas ukochany, sczytana książka z podstawówki pt. „Nie płacz koziołku”, przy której same płakałyśmy jak bobry. Nie pozbywajmy się tych pamiątek, bo zwykle są cenniejsze od złota. Kumulują bowiem nasze wspomnienia oraz dobrą energię. Jak to sprawdzić?

4. Upewnij się, czy przedmiot emanuje pozytywną czy negatywną energią 

Zanim wyrzucimy cokolwiek, poza oczywistymi śmieciami, zastosujmy magiczną metodę: weźmy w dłonie przedmiot, którego chcemy się pozbyć, zamknijmy oczy. Poczujmy wymianę energii między nami a nim. A potem odpowiedzmy sobie uczciwie, co czujemy. Jesteśmy szczęśliwe czy smutne? Dostałyśmy zastrzyk energii, czy wręcz przeciwnie – opadłyśmy z sił? Jeśli przedmiot odbieramy pozytywnie, to znaczy, że na pewno nie jest rupieciem. Jeśli działa negatywnie, nie wahajmy się go pozbyć.

5. Zanim wyrzucisz, zastanów się - może komuś się to przyda?  

Przeterminowane lekarstwa czy wysłużone buty nikomu się już nie przydadzą, wiadomo. Ale jeśli zdecydujemy się pozbyć niezniszczonych ubrań czy biżuterii, które już się nam znudziły, niekompletnej, ale niepotłuczonej zastawy stołowej, książek, które tylko kurzą się na półkach, zabawek, z których dzieci już wyrosły, włóżmy je do mocnego kartonu i postawmy przy śmietniku. Jest duża szansa, że zanim przyjedzie śmieciarka, ktoś sobie coś wybierze. To samo dotyczy mebli.   
6. Wywietrz, zadzwoń dzwonkiem, okadź szałwią i zacznij nowy rozdział!  


Kiedy już uda nam się przejrzeć szafę i komody, przesadzić rośliny, oczyścić lodówkę i spiżarnię, z pewnością poczujemy radość i harmonię. Teraz czas na ostatni element: oczyszczenie energii domu.

Zaczynamy od wietrzenia wszystkich pokoi. Później potrzebne nam będą dzwonki, grzechotki lub tamburyno. Dźwięki wydawane przez te instrumenty nie tylko podwyższają wibrację przestrzeni, ale i napełniają pomieszczenia świeżością i światłem. Najlepiej obejść wszystkie kąty i zadzwonić w każdym z nich.

Dobrze jest na koniec okadzić pomieszczenia dymem z białej szałwii, ziela używanego przez Indian do odganiania złych duchów. Można też spryskać przestrzeń wodą różaną, która emanuje energią miłości. Teraz wszystko się zacznie układać, a my poczujemy, że życie jest piękne!


Porządkuj z zasadami


Staraj się sprzątać na bieżąco. Nie dopuszczaj do tego, by zgromadziło się zbyt dużo kurzu i brudnych rzeczy wokół. Gdy bałagan nas przerasta, zaczynamy przed nim uciekać.

Często odkurzaj, zamiataj i zmywaj podłogi.
Nawet jeśli wokół panuje lekki nieład, czysta i świeża podłoga zmienia energię domu na lepszą.

Do sprzątania włóż fartuch z kieszeniami.
Zbieraj do nich napotkane drobiazgi. Dzięki temu nie będziesz musiała z długopisem, świeczką, gazetą, dziecięcą zabawką i innymi „drobniakami” biegać co chwilę, by je odłożyć na miejsce. Zrobisz to po sprzątaniu. 

Kuchenkę szoruj codziennie,
bo symbolizuje zdrowie i bogactwo. I to tak, by lśniła! Dzięki temu przyciągniesz dobre samopoczucie i pieniądze!

Od czasu do czasu wyczyść miejsca trudno dostępne:
za lodówką, meblami, kanapą. Będzie nie tylko bardziej higienicznie, ale i energia zacznie przepływać swobodnie. 

Używaj magicznych gadżetów:


* białych świec (dobrze jest ustawić je w różnych częściach domu, i niech palą się tak często, jak to tylko możliwe);
* soli morskiej (wysypujemy odrobinę w każdy kąt, co chroni przy złymi energiami);
* olejków eterycznych (jest ich wielki wybór), które dodane do produktów czyszczących, wpłyną na zdrowie i dobry nastrój.


Agnieszka Gruss, KN   
fot. shutterstock
il. Joanna Podgórni

Źródło: Wróżka nr 4/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019