Jaja alchemiczne

Jaja na twardo, z majonezem, faszerowane, w sałatce - oto klasyczny sposób przyrządzania jaj na święta. A może w tym roku zaszaleć?... (Na własną odpowiedzialność!! ;)


Gibbs – jajeczny żel
Białko jaja ubij z olejem aż do otrzymania białej emulsji. Wstaw do mikrofalówki. Białko się zetnie i powstanie żel. Aby nadać mu smak, możesz dosypać wanilii i cukru. Uzyskasz w ten sposób emulsję o smaku waniliowym. Tak przyrządzone jajo nazywa się „Gibbs” – na cześć fizyka Josiaha Willarda Gibbsa, który zajmował się tzw. termodynamiką chemiczną.

Vauquelin – podwójna piana
Ubijając białko tradycyjnie, uzyskasz z jednego jajka około 300 ml piany. Piana z jaja to przede wszystkim woda, trochę białka i powietrze. Jeśli więc dolejesz do białka wody, piany będzie więcej. Wodę możesz zastąpić sokiem pomarańczowym, dodać nieco cukru, ubić i zagrzać w mikrofalówce. Efekt: smakowa piana-żel. Jej nazwa upamiętnia Louisa Nicolasa Vauquelina, który zajmował się analizą chemiczną.

Baume – jajo z wódki
Podczas gotowania jajka zawarte w nim białka ścinają się pod wpływem temperatury. Taki sam efekt daje wystawienie białka na działanie mocnego alkoholu. Weź zatem jajo w skorupce, włóż do naczynia i zalej wódką albo whisky. Wstaw do lodówki. Nie wyjmuj przez... miesiąc. W tym czasie alkohol przedostanie się przez skorupkę i jajo się zetnie. Będzie ugotowane bez gotowania! Oto „Baume” – hołd dla Antoine’a Baumégo, francuskiego chemika. 

SG
"Wróżka" 2/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020