W amerykańskim tyglu

Mało kto wie, że tylko jeden głos zdecydował, że Amerykanie nie mówią po niemiecku! Decydujące głosowanie odbyło się na Kongresie w 1795 roku. Legendarne wydarzenie, znane jako „Głosowanie Muhlenberga”, pokazuje siłę, jaką w tamtych czasach mieli w Ameryce niemieccy emigranci. Jaki to ma związek z kulturą kulinarną? Zasadniczy!

Kuchnia amerykańskaGdy pytam znajomych, z czym kojarzy im się kuchnia amerykańska, słyszę: hamburgery, hot dogi, fast food. Ale przecież to nie amerykański wynalazek. To właśnie niemieccy sprzedawcy rozpowszechnili na wschodnim wybrzeżu Ameryki gorące hamburskie kotlety, oferując je wysiadającym w portach imigrantom. Pierwszy posiłek na ziemi obiecanej – jak to musiało smakować! Hot dog to także pomysł niemiecki. Niejaki Charles Feldman pierwszy otworzył budkę z parówkami w bułce na plaży w Brooklynie. Był rok 1871.

A fastfoodowe frytki, czyli french fries? To przecież Francuzi! A pizza? Wiadomo. A meksykańskie tortille?... Współczesne Stany Zjednoczone to tygiel kulturowych wpływów i tradycji, swobodnie mieszany i interpretowany. Aby zrozumieć istotę amerykańskiego sposobu jedzenia, sięgnąć trzeba do korzeni. Rdzenni mieszkańcy kontynentu – Indianie: Apacze czy Czejenowie – korzystali z bogactwa roślin i dzikich zwierząt. Mieli swoje proste, naturalne jedzenie.

Smaki chili, indyka, pomidorów i kukurydzy przed odkryciem Ameryki w Europie były nieznane. Indianie z kolei nie mieli wcześniej w ustach wołowiny, oliwek, bobu czy porzeczek. Spotkanie z przybyszami ze starego świata zaowocowało mieszanką niespotykaną nigdzie na świecie. Północno-wschodnia część to wpływy europejskie, także brytyjskie; Luizjana – francuskie, hiszpańskie, a także afrykańskie, to znakomita kuchnia kreolska. Nowy Meksyk i Teksas to zapożyczenia z kuchni meksykańskiej. Kalifornia – nowoczesność, technologia, elegancja i zdrowy styl jedzenia.

reklama

Amerykanie uwielbiają jeść dużo i szybko, nie bardzo przejmując się konwenansami. Swobodnie zestawiają różne dania. Na przykład tak zwany hamburger russian style to bułka z hamburgerem z dodatkiem kawioru! To, co i jak jedzą, zależy przede wszystkim od czasu, który mają do dyspozycji, a także od zamożności.

Byłam w Ameryce wielokrotnie i smak Stanów Zjednoczonych to dla mnie zapamiętane z czasów studenckich tosty z masłem orzechowym, pancakes z syropem klonowym, kukurydza w kolbach z masłem i pieprzem – podstawa moich posiłków. A także weekendowe barbeque, na które byłam zapraszana. Królowały tam chrupkie żeberka w aromatycznym sosie i soczyste, wolno pieczone steki wołowe serwowane z sałatką Cezar lub Coleslaw. Do tego kalifornijskie wino. A moja urodzinowa langusta… palce lizać. Na deser czekoladowe brownie, odrobina Burbona… było miło! Wracam z przyjemnością do tych smaków i polecam je!

Sałatka po amerykańsku★ Waldorf-Astoria salad
Autorem przepisu na tę sałatkę jest szef kuchni nowojorskiego hotelu Waldorf-Astoria. To smakowita mieszanka wielu składników: selera naciowego, jabłek, orzechów włoskich wymieszanych z majonezem z dodatkiem pieczonej piersi kurczaka, cząstek pomarańczy, ananasa lub bananów. Podawana jest na liściach sałaty.

★ Coleslaw
Pierwotną wersję tej sałatki z kapusty przypisuje się holenderskim emigrantom, założycielom Nowego Amsterdamu (od 1664 roku – Nowego Jorku). Składa się z białej słodkiej, rozdrobnionej kapusty wymieszanej z utartą marchewką i lekkim sosem majonezowym.

★ Chef’s salad
To słynna zielona sałatka wymyślona przez szefa kuchni hotelu Pensylwania w Nowym Jorku w latach 30. XX w. Składa się z różnych rodzajów sałat z dodatkami mięsnymi: szynką, pieczoną wołowiną, indykiem. Zazwyczaj podaje się ją z dressingiem Thousand Island – majonezowym, lekko słodkim sosem z dodatkiem sosu chili, papryki i słodkich pikli.

Źródło: Wróżka nr 8/2012
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019