Tylko dla dorosłych

Od jakiegoś czasu (a może od dawna?) nie masz już 20 lat? Czyli dorastasz do tego, by cieszyć się seksem! Już wiesz, co chcesz robić w sypialni i nie boisz się tego żądać. Nic, tylko korzystać!

Co powinniście wiedzieć o seksie…W starym piecu diabeł pali! Jeśli odnieść to powiedzenie do sfery seksu, staje się jasne, dlaczego tak wiele z nas dopiero po 30. roku życia, a nawet po 40. i po 50. przeżywa swój pierwszy w życiu orgazm. Ale spokojnie, rozkosze cielesne w wieku dojrzałym nie są sprawką szatana. Tak chciała natura – tylko u mężczyzn szczyt seksualnego pobudzenia przypada na okres między 18. a 30. rokiem życia, u nas dzieje się to znacznie później. Dlaczego jeszcze seks nie może pochodzić od diabła? Bo to samo dobro – zarówno dla duszy, jak i ciała!

Co powinniście wiedzieć o seksie…

„Starość nie chroni przed miłością. Ale miłość potrafi nas uchronić przed starością” – uważa gwiazda francuskiego kina, Jeanne Moreau. I ma rację! Wspólne przeżywanie przyjemności w łóżku jest lekarstwem na wiele chorób, najlepszą pigułką antydepresyjną i balsamem odmładzającym.

  • Igraszki w sypialni to przecież aktywność fizyczna, o której tyle trują nam lekarze. Nasze serce bardzo ją lubi. Jeśli szukasz medycznego uzasadnienia dla swoich porannych figli, pomyśl, że w ten sposób ty i twój mąż chronicie się przed zawałem czy udarem.
  • Dla mężczyzn miłość fizyczna to świetna profilaktyka raka prostaty. Według badań częsty wytrysk redukuje ryzyko tego nowotworu nawet o 30 procent. Z kolei kobiety, które kochają się regularnie, później przechodzą menopauzę.
  • Pary, które baraszkują w sypialni kilka razy w tygodniu, wyglądają o 10 lat młodziej – odkryli niedawno szkoccy naukowcy. Szalejące hormony płciowe sprawiają, że każda komórka naszego ciała jest lepiej odżywiona. Dzięki temu skóra staje się gładsza, bardziej napięta, ma ładniejszy i zdrowszy odcień.
  • Seks jest pożeraczem kalorii (znasz drugi tak przyjemny?). Całując się namiętnie przez minutę, spalasz 12 kcal, podczas kwadransa gry wstępnej 50-70 kcal, a w trakcie miłosnych wygibasów – nawet 200-400 kcal. Podobno zapamiętali kochankowie potrafią tylko dzięki miłości stracić nawet do 2 kg w ciągu miesiąca!

reklama

Zimny prysznic stawia go do pionu

W komediach romantycznych faceci wkładają głowę pod kran najczęściej „po wszystkim”, kiedy budzą się w obcym łóżku, z obcą kobietą… Tymczasem nie od dziś wiadomo, że zimno potrafi (dosłownie!) postawić ich do pionu także PRZED namiętną nocą! W 1900 r. jeden z autorów „Nowego lecznictwa przyrodnego” na męską niemoc w sypialni zalecał: „Co dzień kilka razy chłodne zmywanie podbrzusza, przy których części płciowe uwzględnić trzeba. Godne polecenia jest także chłodne polewanie pleców. W ogólności trzeba zacząć kuracyę wzmacniającą, jako też gimnastykę leczącą. Jak najczęstsze używanie świeżego powietrza, spanie przy otwartym oknie, codzienne nacieranie całkowite, nasiadówki”.

Seksualne wyczyny cesarzowej

Żona cesarza Klaudiusza, Messalina, pewnie nie przeszłaby do historii, gdyby nie jej niespożyty temperament… Biła w tym na głowę wszystkie sławne kochanki. Pewnego razu stanęła w szranki z najsłynniejszą rzymską prostytutką Scyllą. Gra szła o to, która z nich weźmie do łoża więcej mężczyzn w ciągu jednej nocy. Cesarzowa, żeby jeszcze dodać pikanterii zdarzeniu, zażyczyła sobie, by uczestnicy orgii płacili jej za każdy numerek. Po trwających całą noc zawodach ogłoszono… remis – obie panie miały w łóżku równą liczbę mężczyzn, czyli po – bagatela – dwudziestu pięciu. Scylla zrezygnowała z dalszej rywalizacji. Za to Messalina stwierdziła, że dla niej to dopiero rozgrzewka i kontynuowała zabawę jeszcze przez kilka godzin.

Źródło: Wróżka nr 2/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020