Cz jak czkawka

Znamy leki na wiele poważnych chorób, a z głupią czkawką musimy sobie radzić metodami jak za króla Ćwieczka.

Czkawka lubi wracać jak bumerangPojawia się nie wiadomo, skąd i zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Natura czkawki wciąż nie została wyjaśniona do końca, choć już nasi dalecy przodkowie mieli swoje teorie na ten temat. Na przykład w „Oekonomice ziemiańskiej generalnej” z 1744 roku, opracowanej przez Jakuba Kazimierza Haura, czytamy: Ten przypadek ludziom przychodzi częścią zbytniej allegrozy z śmiechu y z oziębienia żołądka. Z kolei anonimowy autor dzieła „Compendium Medicum Auctum” z 1789 roku pisze: Z troiakiey przyczyny pochodzi szczkawka, to iest z pełności, z wypróżnienia i z poruszenia, kiedy materya szczkawkę sprawuiąca w samym żołądku iest, jako humory ostre do zmarszczków żołądka przyległe albo glisty w żołądku zostające albo lekarstwa mocne a zbytkiem zażywane. Tłumacząc z polskiego na nasze, należy zatem uważać na to, co się zjada, by nie schłodzić zbytnio żołądka. I choć mówią, że śmiech to zdrowie, liczyć się trzeba z konsekwencjami. Oczywiście – w postaci czkawki.

RĄK MOCZENIE, PĘPKA SMAROWANIE

Wieki cierpień na tę dolegliwość sprawiły, że możemy przebierać w metodach walczenia z nią jak w ulęgałkach. Tak więc mamy do wyboru wstrzymywać powietrze i liczyć na wdechu, najlepiej do 50, patrząc na czubek palca. Jeśli nasz wybujały temperament tego nie zdzierży, możemy załatwić sprawę szybciej: zanurzając ręce w chłodnej wodzie i wypijając szklankę tegoż płynu. Ale uwaga – nie duszkiem! Bo aby magia zadziałała, trzeba spełnić szklanicę z czterech przeciwległych stron, wypowiadając zaklęcie, tak jak zalecali Rusini: „Hykawko, hykawko, idź sobie do wody!”. Ewentualnie wysłać ją w inne rejony: „Czkawko, szczekawko! Weleź na wrota, chwyć się jego brzucha”. Cokolwiek by to znaczyło...

reklama

Nawet wysłana do samego diabła czkawka lubi wracać jak bumerang. Może wówczas warto sięgnąć po złote rady J.K. Haura i zjeść grzankę posypaną imbirem (ma to uspokoić zziębnięty żołądek) lub też przygotować lekarstwo zgodnie z przepisem: weź bobrowego stroju ćwierć łota, soku z mięty albo syropu łotów 8. Zmieszaj, dawaj często po łyżce. Jeszcze inną cenną, a nawet apetyczną receptę na tę dolegliwość odnajdujemy w „Medyku domowym” Samuela Beimlera: grzane wino z cynamonem i goździkami. Ubodzy zaś mogą wziąć białego imbiru na koniec noża w ciepłym piwie albo wody z mięty kędzierzawej lub rumiankowej. Wart wypróbowania jest też inny przepis tego samego autora: weź olejku destylowanego kopru ogrodowego, olejku kamfory, każdego według upodobania w równej części. Smaruj ciepło pępek. Gorzej, jeżeli czkawka pochodzi z humorów gorących i ostrych, wówczas pozostaje jedynie na ten czas krew puścić.

KURACJA MLECZNĄ PIERSIĄ

Dopóki czkawka męczy nas samych, jakoś damy radę, ale co robić, jeżeli dotyka dzieci? Grzanym winem leczyć ich nie sposób... Doktor Henryk Kowalski, autor poradnika „O budowie i pielęgnowaniu ciała ludzkiego podczas zdrowia i choroby”, zaleca wsypanie odrobiny miałkiego cukru na tylną część języka – brzmi znajomo, prawda? A jeżeli to nie pomaga, należy podać parę łyżeczek naparu z prawoślazu lub rumianku, a na brzuszek przyłożyć ciepłą flanelę. Najlepiej, jeżeli czkawka dopadnie dziecię głodne – podajemy pierś i po krzyku... a raczej czkaniu.

Na czkawkę może pomóc... grzane wino z cynamonem i goździkamiRANO MATKA, W POŁUDNIE KOCHANKA

Poznawszy te wszystkie cudowne sposoby, nie walczmy jednak z czkawką zbyt pochopnie! Bywa ona wszak znakiem, że ktoś o nas myśli. A wtedy nie pomoże cukier ani imbir. Jeśli nie zżera nas ciekawość, kto zakłóca nasz spokój, możemy spróbować odesłać czkawkę do „nadawcy” jak nierozpakowaną przesyłkę. Trzykrotnie wymawiamy – koniecznie na wdechu – zaklęcie: „Kto mnie wspominał, żeby się nie opamiętał, aby go taka czkawka napadła, żeby go aż tutaj przywiodła”. Jeśli to nie pomoże, trudno – trzeba odgadnąć, kto to.

Możemy skorzystać ze wskazówek Chorwatów: czkawka rano oznacza, że przypomina nam o sobie matka, w południe – kochanka, a wieczorem – śmierć. Nie, nie, to już lepiej dowiedzieć się tego precyzyjnie, nawet jeśli przyjdzie przy tym się trochę... oszpecić – przynajmniej zachowamy życie. Otóż chcąc odgadnąć, kto nas wspomina, należy ująć w palce rzęsy i wymieniać kolejno nazwiska, które przyjdą nam na myśl. Przy którym wyrwie się włos, ten jest winowajcą. Lepiej jednak nie próbować tej metody, jeżeli ktoś wspomina nas często. Albo jeśli mamy na Facebooku tysiąc znajomych.


Joanna Typek 
fot. Getty Images/FPM, shutterstock.com

Źródło: Wróżka nr 5/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020