Morze pomoże

Morze pomożeWyjazd nad morze to najlepsza kuracja odmładzająca. Gdzie nie spojrzysz, tam kosmetyki: słona woda, piasek, glony, fale, a nawet powietrze.

Kobiety mieszkające nad morzem słyną z gładkiej cery i bujnych włosów. Szwedki, Greczynki, Włoszki być może odziedziczyły urodę po Afrodycie – bogini zrodzonej z morskiej piany, a kobiecy wdzięk i magnetyzm przyciągający mężczyzn po innych morskich pannach – syrenach. A że w każdej legendzie jest ziarno prawdy, wykorzystaj wakacje nad morzem dla dodania sobie urody, energii i zmysłowej kobiecości!

Do fal po gładką skórę

Już wieki temu kobiety jeździły nad morze dla ratowania nadwątlonych nerwów i zdrowia. Ubrane w powłóczyste suknie, w kapeluszach na głowach i z parasolkami w rękach siedziały w koszach plażowych, wdychając ożywczą bryzę. Jeśli decydowały się na zalecane przez lekarzy kąpiele, wchodziły do specjalnych domków, które wciągano w fale, i w pantalonach od kostek po szyję zanurzały się w słonej toni, do minimum ograniczając kontakt wody i słońca ze skórą.

Dopiero w latach 20. modny stał się skandaliczny trykot i prawdziwe kąpiele w morzu – o zgrozo! – z pływaniem  za sprawą tak niemoralnych kobiet jak Coco Chanel.

reklama

Dzisiaj wiemy, że dłuższa kąpiel w morzu zadziała jak najlepszy kosmetyk! Rozpulchnia naskórek, dzięki czemu cenne składniki soli morskiej – magnez, potas, wapń, brom i jod – mogą wniknąć głębiej i tam zadziałać z pełną mocą. Po pierwsze, zapanują nad produkcją łoju i poskromią bakterie, dzięki czemu – jeśli masz cerę trądzikową – już po kilku kąpielach w morskiej toni powinnaś zauważyć poprawę. Po drugie, oczyszczą skórę z toksyn i przyspieszą przemianę materii, a więc pomogą pozbyć się cellulitu oraz fałdek tłuszczyku z brzucha i pupy.

Tłuszczyk boi się piasku i zimnej wody

Czy można wyobrazić sobie lepszy masaż niż naturalne uderzenia fal, które na przemian napinają i rozluźniają mięśnie? To świetny (i darmowy!) sposób na odchudzanie – a im zimniejsza woda, tym lepiej, bo zimno przyspiesza krążenie krwi i przemianę materii, czyli pomaga gubić kilogramy. Chcesz wyszczuplić łydki i uda? Spróbuj przez 15 minut skakać przez fale. Trochę się przy tym zmęczysz, ale poczujesz, że twoje mięśnie nóg i brzucha solidnie popracowały.

Morski masaż to dobry sposób na poprawę nie tylko wyglądu, ale też zdrowia twoich nóg. Kiedy brodzisz w morzu, zimna woda zwęża naczynia krwionośne i pomaga tłoczyć krew w górne partie ciała, a sól morska gimnastykuje ścianki żył. Nie ma lepszego sposobu na żylaki! Masz niezłą kondycję? Codziennie rób sobie przebieżkę brzegiem morza. Spacer też jest OK. Wzmocnisz nogi lepiej, niż gdybyś biegała po ubitej drodze, bo piasek będzie stawiał dodatkowy opór stopom. Do tego unoszący się wokół jod pogłębi oddech i oczyści oskrzela, piękne widoki i plusk wody ukoją nerwy. No i jeszcze trochę magii…

Masaż słońcem i żwirkiem

To ci dopiero cud! Już samo wylegiwanie się na plaży sprawia, że czujesz się jak bogini. Jesteś odprężona, pełna energii, szczęśliwa! Piasek delikatnie nagrzewa całe ciało, dzięki czemu narządy, np. nerki, śledziona, wątroba, bardziej ochoczo wypełniają swoje zadania. Zerkasz do lusterka i nie wierzysz własnym oczom – zniknęły obrzęki i sine podkówki, skóra w odcieniu oliwki wygląda zdrowo i apetycznie. Spacer boso po piasku to korzyść „dwa w jednym”: masaż i najbardziej ekologiczny na świecie piling stóp. Masaż – w dodatku uzdrawiający – bo według refleksologii każdy narząd jest powiązany z określonym miejscem na stopie, więc uciskanie tych punktów przez kamyki i ziarnka piasku korzystnie wpłynie na cały organizm. Piling – bo nadmorski żwirek wygładza pięty nie gorzej niż profesjonalna frezarka w gabinecie. Wiadomo też, że taka „piaskowa kuracja” dobrze robi, jeśli stopy nadmiernie się pocą.

Zakop zły humor i problemy

Na plaży zrób w piasku płytki dołek wielkości twojego ciała. Połóż się w nim i poproś o przysypanie w taki sposób, by wystawała ci tylko głowa. Leż tak 10-15 minut. Nasycone minerałami i nagrzane słońcem ziarenka mają moc wyciągania chorób, kojenia nerwów i dodawania sił. Zabieg powtarzaj dwa razy dziennie, stopniowo wydłużając czas kuracji do godziny. Za każdym razem kładź się w innym miejscu. Dobrze, by był przy tobie ktoś, kto poda ci łyk wody lub wytrze pot z czoła – piasek bardzo rozgrzewa. Po seansie opłucz się w morzu.

Źródło: Wróżka nr 8/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019