Jarzębina

Zbieraj jarzębinowe korale!Korzystajmy z tego, co nam daje natura – ona najlepiej wie, co i kiedy jest dla nas najlepsze…

Jest piękna, zwłaszcza jesienią, kiedy jej pierzaste liście złocieją, a jagody stają się mocno czerwone. Patrzymy na nią i myślimy, że urokliwie wyglądałaby w bukiecie, na stole… Często nie wiemy o tym, że jarzębina, oprócz swojej urody, może nam dać jeszcze wiele! A z jej pięknych jagód skorzystają nie tylko nasze zmysły, ale także zdrowie i uroda.

Zbierz jarzębinowe korale

Gdy październikowe dni są jeszcze słoneczne i suche, a w nocy zdarzają się pierwsze przymrozki, owoce jarzębiny mają najwięcej leczniczych właściwości. Zbierz je wtedy do kosza, otrzep z brudu na rozesłanym papierze (można użyć sita o dużych oczkach), a potem – bez płukania – rozłóż na blasze i susz w uchylonym lekko piekarniku w temperaturze nie wyższej niż 45 st. C nawet kilka godzin.

Nazajutrz, gdy są już całkiem zimne, przełóż do lnianego woreczka i przechowuj w suchym miejscu. Uważaj, aby nie zapleśniały, bo bardzo łatwo chłoną wilgoć. Tak ususzone jagody jarzębiny mogą ci służyć do wiosny.

Przede wszystkim są bronią na jesienne przeziębienia – mają więcej witaminy C niż cytryna, więc wzmocnią twoją odporność. Są zbawienne przy awitaminozie, osłabieniach, podczas rekonwalescencji. Poza tym mają w swym arsenale także broń przeciwzapalną, przeciwbakteryjną i moczopędną. Gdy cię podwieje, zabolą pęcherz lub nerki, gdy woreczek żółciowy znów nawala, masz zaparcia, kłopoty z żołądkiem, dwunastnicą, jelitem cienkim – bardzo proszę, twoje jarzębinowe korale są gotowe ci pomóc. Mają dobroczynny wpływ na pracę serca, uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne. Pomogą walczyć z nadciśnieniem, cukrzycą. Stosowane na twarz rewelacyjnie nawilżają i ujędrniają skórę, a zmęczonej szczególnie dodają młodości i blasku.

reklama

Sposoby na kwas i goryczkę

Nie jemy jagód prosto z drzewa! Zawarty w nich kwas parasorbinowy (rozkłada się podczas suszenia) może wywołać bóle brzucha, biegunki czy wymioty. Kwasu (i goryczki!) pozbywamy się też przez:  
1. mrożenie: zapakuj jarzębinę w foliowe woreczki i włóż do zamrażalnika na 2-3 dni;
2. marynowanie: zalej owoce roztworem wody z octem, w stosunku 2:1, i pozostaw na dobę;
3. blanszowanie: wrzuć do wrzątku na 5 minut.

Doktor jarzębina

Jarzębina (dla botaników to jarząb pospolity) nie jest wymagająca, rośnie wszędzie i jest wytrzymała na mróz. Dla magów to „dobre” drzewo, darzone szacunkiem za pomoc, jaką daje zdrowiu  ludzkiemu i zwierzętom. W medycynie ludowej stosowano jej kwiaty i owoce, by wzmocnić serce, leczono nią pęcherz i nerki. Koralami wymieszanymi z mlekiem obkładano chore kolana. Ucierano z nich mikstury na krosty i wrzody. Z kolei startą korę mieszano z moczem i leczono tym paskudzące się rany. Wiadomo, że jarzębina przyspiesza rozpuszczanie złogów kwasu moczowego, więc jest zbawienna przy reumatyzmie i dnie moczanowej (podagrze).

Jarzębinowe czary-mary

Nie ma się co dziwić, że pomagającemu w tak wielu przypadłościach drzewu przypisywano też moce niezwykłe. Wierzono, że odpędza złe duchy (Celtowie nazywali ją drzewem wróżek – tych dobrych), stąd wzięło się przekonanie, że wystarczy posadzić jarzębinę koło domu, żeby złe wiedźmy odleciały raz na zawsze.

Jarzębinowe czary-maryJak czosnkiem przed wampirami, tak lud chronił się owocami jarzębiny przed złą mocą – w wieńcach na głowie lub koralikami w kieszeni. Wieśniacy nie wyszli w nocy z chałupy bez paru suszonych jagód schowanych w ubraniu. Gałązkami jarzębiny na dachach albo nad drzwiami do domu odpędzano pioruny, układano je także na grobach nieboszczyków podejrzanych o nocne wędrówki w celu spożycia dziewiczej krwi. W Skandynawii do dziś wierzy się, że jarzębina chroni przed nieszczęściem. Tylko Łemkowie uważali, że w jej koralach ukrywa się diabeł, który namówił Judasza do zdrady.

✱ Dla mężczyzny – moc jarzębiny pozwala udowodnić niewierność małżeńską. Wystarczy, aby mężczyzna podejrzewający zdradę zerwał nad ranem kiść jarzębiny, pokrytej poranną rosą, przyłożył do ust żony i posłuchał, co kobieta powie lub wyszepce. Ale czy zawsze warto znać prawdę?

✱ Dla kobiety – wystarczy zawiesić gałązkę jarzębiny nad łóżkiem zbyt kochliwego męża czy chłopaka, a jego zapał osłabnie. Kiedyś robiły tak matki dorastających chłopców, żeby odpędzić od nich grzeszne, nocne myśli. Dziewice zaś, te strzegące cnoty, wpinały sobie we włosy kiście jarzębiny albo zakładały je na uszy jak kolczyki, w razie gdyby na pierwszej randce sprawy miały pójść za daleko.

✱ Aby mieć piękne sny, włóż kilka koralików pod poduszkę, a koszmary miną i obudzisz się wypoczęta.

✱ Kąpiel „opalająca”
Jagody dojrzałej jarzębiny posiekaj, zalej wodą tak, by były w całości przykryte. Gotuj na małym ogniu około 20 minut. Napar odcedź i dodaj do kąpieli. Skóra zbrązowieje, bo jarzębina ma kilka razy więcej beta-karotenu niż marchewka!

✱ Maseczka oczyszczająca cerę
Rozgnieć na papkę garść owoców, wymieszaj z łyżką drożdży i nałóż na twarz na 15 minut. Zmyj ciepłą wodą.

✱ Kuracja do cery zwiotczałej
Dwie garście jagód zmiksuj z 2 łyżkami oliwy. Rozsmaruj na twarzy i szyi, zmyj po 15 minutach.

✱ Zakwas z jarzębiny na przejedzenie
Weź: pół kg owoców, kulkę drożdży wielkości orzecha włoskiego, szklankę cukru. Owoce sparz (zalej wrzątkiem na 2 minuty), wylej wywar, zalej jeszcze raz wrzątkiem i gotuj przez 10 minut. Płyn odcedź, wsyp do niego cukier, zamieszaj i schłodź. Dodaj drożdże rozpuszczone w odrobinie ciepłej, posłodzonej wody, rozlej do butelek i postaw w ciepłym miejscu na trzy dni.

✱ Napar na problemy z pęcherzem  
Jarzębinę włóż na dwa dni do zamrażalnika. Weź 2 łyżki, rozgnieć i zalej szklanką wody. Raz zagotuj i podgrzewaj przez 5 minut pod przykryciem. Odstaw na 15 minut, przecedź. Pij 2-3 razy dziennie.

✱ Rozgrzewający jarzębiak  
Weź: ćwierć kilo owoców (przemrożonych i osuszonych), litr spirytusu, 1,25 litra wody, 1,25 kg cukru. Korale wsyp do słoja, zalej spirytusem, zakręć i odstaw w słoneczne miejsce na tydzień. Zlej alkohol do innego słoja. Owoce zalej syropem z wody i cukru, odstaw na 10 dni. Odcedź, owoce wyciśnij i wyrzuć, a płyn połącz z alkoholem. Trzymaj w chłodzie przez 6 miesięcy.

✱ Sok na wzmocnienie
Zbierz kilogram owoców zebranych po pierwszych mrozach. Po umyciu włóż je na trochę do ciepłego piekarnika, żeby zwiędły – będą słodsze. Rozgnieć, dodaj litr wody i pół kilo cukru. Gotuj pół godziny. Odcedź wywar, owoce wyciśnij, przelej do butelek. Możesz dodawać do herbaty.

Kaja Ostrowska
fot. shutterstock
 

Źródło: Wróżka nr 10/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020