Rada na bezradność

Rada na bezradnośćJedna rodzina, wiele podobnych problemów. To nie przypadek! Ale i nie klątwa…

Moja córka Klaudia zawsze była wątłego zdrowia. Zmiana klimatu pomogła jej opanować astmę, ale ma wielkie problemy z zatokami. Medycyna jest bezradna – może trzeba zlikwidować blokady energetyczne?

Drugą osobą drogą memu sercu i mającą duże problemy jest moja siostrzenica Justyna, obarczona smutnym dzieciństwem, gdyż ukochany ojciec odszedł i nie przyznaje się do niej. Zastanawiam się, co jest nie tak w tej dziewczynie, że przyciąga nieodpowiednich mężczyzn. Poprzedni ją zdradzał, teraz związała się ze znacznie starszym ojcem trojga dzieci. Justyna jest pracowita i ambitna, ale wciąż ma pod górkę. Po odejściu ojca musiała zrezygnować ze studiów. Postanowiła zostać technikiem dentystycznym, lecz z kolei te plany pokrzyżowała choroba zwyrodnieniowa dłoni. Teraz siostrzenica jest na uczelni o kierunku administracyjnym, ale obawiamy się, czy to już koniec złej passy.

Modlę się usilnie za drogie mi osoby, ale bez skutku…

Bezradna Barbara


reklama

Bezradna matka zaraża bezradnością dziecko

„Używamy” bezradności z dużą mocą, wynikającą ze schematów rodzinnych. Bezradna matka zaraża bezradnością dziecko, a w energetyce wygląda to jak zalepienie energią strachu, złości, żalu, skrywanych urazów z dzieciństwa.

Droga Mamo, oczyściłam córkę (jej głowę, płuca, grasicę, splot słoneczny i nerki) z pani energii bezradności. Widzę, jak wlewa się w Klaudię jej własna energia, która została wypchnięta z jej ciała. Co ją wypchnęło? Energie emocji. Jaki stąd wniosek? Uczmy się mówić o uczuciach. Nabierzmy przekonania, że w każdym życiu – małym i dużym – powinno się znaleźć miejsce na prawdziwość uczuć.

Zobaczyłam też, że panią i pani córkę łączy karma. Pod jej stopami ujrzałam pani głowę. Oznacza to, że miała pani wpływ na jej drogę życia. To zrozumiałe, ale też energetycznie blokujące. Teraz przez stopy pani córki wlewa się energia żywiołu Wody. Do niej przez czakrę podstawy dołącza żywioł Ognia, przez ciało – żywioł Ziemi, a przez trzecie oko, gardło – żywioł Powietrza. I tworzą mandalę życia.

A co do Justyny, silnej kobiety, która dźwiga na swoich barkach i matkę, i ojca, a właściwie fakt, że ją odrzucił – jak ma się jej ułożyć życie? Nie byłoby takiej szansy, gdyby nie możliwość zmiany energetycznej. Zdjęłam z pleców ten ciężar… ufff!! Poczułam go. Zobaczyłam, jak podniosła się energia Justyny i dalej rośnie, i wypełnia jej przestrzeń życia. Jej aura nabiera już kolorów: dużo w niej czerwieni, pomarańczu, złota, zieleni, indygo, turkusu i białych kwiatów. Pojawił się też błękit i jasna zieleń. To dobra, stara dusza. Od razu pod jej stopy napłynęła głęboka woda – Ocean jej życia.

Niech częściej patrzy w siebie i nazywa swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. Niech dalej wytrwale realizuje siebie.

Trzymam kciuki za wszystkie panie: Barbarę, Klaudię, Justynę. Proszę pamiętać: dobro i wytrwałość w nim mają niezmierzoną moc. Ale oprócz czynienia dobra innym, należy też pamiętać o sobie. Wtedy droga życia jest i szeroka, i piękna.

Grażyna Rozmysłowicz
bioenergoterapeutka i jasnowidząca, pomaga ludziom od 15 lat
www.grazyna.waw.pl



Rozwiąż swój problem z „Wróżką”!
Masz problem, który dotyczy spraw tajemnych i nie umiesz sobie z nim poradzić?
Napisz, a nasi eksperci spróbują znaleźć rozwiązanie.
Na listy czekamy pod adresami: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub ul. Malczewskiego 19, 02-612 Warszawa

Źródło: Wróżka nr 8/2013
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019