Marcin

Przyszedł na świat około roku 320. Niebawem jego rodzina przeniosła się do Pawii. Tam przyszły święty dorastał w otoczeniu chrześcijan, którzy wprowadzali go w tajniki swojej wiary.

Przez trwające aż 77 lat życie dawał dowody niespożytej energii i gorliwości w krzewieniu wiary Chrystusowej. Po ojcu poganinie, nieustępliwym dowódcy wojsk rzymskich w Panonii (dzisiejsze Węgry), odziedziczył upór. Kiedy piętnastoletni Marcin zapragnął przyjąć chrzest, rozsierdzony ojciec postanowił wybić mu z głowy "sekciarskie" zapędy i siłą wcielił do armii. Tym samym nieświadomie przyczynił się (o ironio!) do ostatecznego nawrócenia potomka.

Wkrótce oddział Marcina skierowano do Galii, w okolice dzisiejszego Amiens. Tam w pewien zimny i wietrzny zimowy dzień miało miejsce wydarzenie, które na zawsze zapisało się w historii chrześcijaństwa. Wtedy to Marcin, jadąc konno ulicami miasta, zobaczył w jednym z zaułków drżącego z zimna żebraka. Niewiele myśląc, zdjął z ramion ciepły wojskowy płaszcz i okrył nim staruszka. Tej samej jeszcze nocy, we śnie, ukazał się Marcinowi sam Chrystus okryty wojskowym płaszczem i powiedział: "Marcin, spragniony mojej nauki, przyodział mnie". Tym razem nie było już w pobliżu despotycznego tatusia, by odwieść młodzieńca od przyjęcia chrztu.

Natychmiast po zwolnieniu ze służby wojskowej świeżo upieczony chrześcijanin udał się po nauki prosto do świętego Hilarego - biskupa Poitiers. Ten zaś przyjął go jak syna: nakarmił, przyodział, udzielił niższych święceń kapłańskich i... kazał jechać do domu, nawracać rodzinę! Cóż miał zrobić przyszły święty? Wiara w Boga wzięła górę nad strachem przed ojcem. Marcin powrócił do Pawii. Przekonał matkę i kilku krewnych do przyjęcia chrztu, zanim wygnali go z kraju zwolennicy Ariusza - twórcy arianizmu. Co gorsza, także święty Hilary został wygnany z Poitiers przez popierającego ich cesarza.

reklama


Marcin zamieszkał więc w jednym z klasztorów mediolańskich, a kiedy i tam nie chciano mu dać spokoju, schronił się na bezludnej wyspie Galinarii. Tu przez jakiś czas wiódł pustelniczy żywot. Wtedy właśnie, jedząc tylko korzonki, zatruł się szalejem. Od śmierci uratowała go wiara i wyjątkowa wytrwałość - Marcin zmógł bowiem truciznę siłą woli i żarliwą modlitwą.

Kiedy w 360 roku święty Hilary wrócił do łask, Marcin natychmiast stanął u jego boku. Wspólnie założyli pierwszy klasztor we Francji. Jedenaście lat później Marcina obrano biskupem. Przez następne 26 lat wkładał cały swój zapał w zarządzanie podlegającą mu diecezją Tours. Pracowity, wyrozumiały, wytrwale głosił Słowo Boże. Zmarł 8 XI 397 roku podczas jednej ze swoich licznych wypraw duszpasterskich, których podejmował się wbrew zaleceniom lekarzy i przyjaciół.

Marcin odznacza się ogromną wrażliwością i wyczuciem piękna. Bystry i ambitny, a przy tym skromny jak mało kto, często uważany jest za wielki autorytet. Imię to pochodzi od rzymskiego boga wojny Marsa. Nadawano je najczęściej synom wojskowych (jak świętemu patronowi) lub chłopcom przeznaczonym przez rodzinę do kariery w armii.

Może stąd bierze się specyficzny upór Marcinów. Specyficzny, bo obrawszy jeden cel, będą do niego dążyć przez całe życie, jednocześnie nie robiąc nic "na siłę" i idąc od czasu do czasu na strategiczny kompromis.

Liczbą tego imienia jest SIÓDEMKA. Za jej sprawą Marcinom obce są wszelkiego rodzaju skrajności i fanatyzmy. Całe życie usiłują świat poprawiać, ulepszać, wyciszać. Zawsze chętni do pomocy, świetnie rozumieją się z dziećmi. Często mówi się o nich, że mają złote serce. Najlepiej czują się na łonie przyrody - wybierają zwykle zawód z nią związany (rolnik, pszczelarz, leśnik, weterynarz). Niektórzy wykazują duże talenty uzdrowicielskie. Paradoksalnie, potrafią być samolubni.

Marcin to najlepsze imię dla opiekuńczych i wrażliwych Ryb i Raków. Wodnik pod jego wpływem zyska poczucie życiowej misji, a Skorpion złagodzi nieco swój charakter. Dobre dla Koziorożca, Strzelca i Panny. Bliźnięta wzbogaci o silną wolę i konsekwencję w dążeniu do celu. Aura tego imienia kłóci się natomiast z charakterem Barana, Byka, Wagi i Lwa.

Znani w Polsce Marcinowie: Kydryński (Baran) - krytyk muzyczny, fotografik i Daniec (Waga) - satyryk.

WR

 

Źródło: Wróżka nr 11/2001
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020