A jednak zwyciężył!

Wszystko było przeciwko niemu. Fałszywi świadkowie, cyniczni sędziowie, bezwzględni oprawcy i chwiejny Piłat. Zostały poważnie naruszone zasady ówczesnego prawa. Nawet uczniowie go opuścili. Ale Chrystus miał umrzeć, by żyć wiecznie i dawać nam nadzieję. 

Bał się. Bał się tak jak jeszcze nigdy. Pierwszy raz w życiu. Miotał się, wątpił i modlił żarliwie. Ale ten paniczny strach nie mijał. Narastał fizycznie. Wwiercał się w każdą tkankę ciała. Do głębi. Przenikał do krwi i eksplodował w komórkach. Po to, by za chwilę, z zimnym potem rozlać się po skórze. Tego wieczoru na Górze Oliwnej na moment zniknęła cała boskość. Wtedy był człowiekiem. Przerażonym wizją nieuchronnej śmierci, zdruzgotanym poprzedzającym ją niewyobrażalnym bólem. Był czwartek, 2 kwietnia 33 r. n.e.

Krwawy pot

„Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: »Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie«. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem. Padł na kolana i modlił się tymi słowami: »Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!«. Wtedy ukazał mu się anioł z nieba i pokrzepiał go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię" (Łk 22, 39-44).

To fragment z ewangelii św. Łukasza (z zawodu lekarza). Krwawy pot – znak, że cierpienie psychiczne stało się fizycznym. Schorzenie, znane medycynie jako hematohidrosis, jest niezwykle rzadkie. Zaobserwował je i opisał już Arystoteles.

reklama


W literaturze medycznej odnotowano zaledwie kilka takich przypadków. Krwawy pot powstaje na skutek pękania przebiegających tuż pod skórą naczynek krwionośnych. Krew wraz z potem przedostaje się wtedy na powierzchnię ciała. Wywołać to mogą intensywne przeżycia psychiczne, lęk przed cierpieniem oraz świadomość własnej śmierci. Tak pocił się Jezus Chrystus w ogrodzie Getsemani, 18 godzin przed swą śmiercią na krzyżu.

Dzień, w którym otwarła się ziemia

Naukowcy wyliczyli, że Jezus zmarł śmiercią męczeńską 3 kwietnia 33 r. n.e. Ta data znana była już wcześniej, ale wyliczano ją, opierając się na źródłach biblijnych i historycznych. W Ewangelii św. Mateusza wspomniane jest jednak wielkie trzęsienie ziemi, które otwierało nawet groby. „A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu".

Po przeanalizowaniu informacji o zjawiskach sejsmicznych, do których doszło w okolicach Jerozolimy do 36 r. n.e., naukowcy skupili się na trzęsieniu ziemi z kwietnia 33 r. (o sile 8,2 w skali Richtera) w okolicy Morza Martwego, tylko 20 kilometrów od Jerozolimy. Informacje z Ewangelii św. Mateusza geologowie potwierdzili szczegółowymi ekspertyzami ukrytych pod osadem warstw gleby w rejonie plaży Ein Gedi. Ich wyniki zostały opublikowane w magazynie „International Geology Review".

Źródła historyczne potwierdzają, że w czasie ukrzyżowania Piłat był prokuratorem Judei (piastował tę funkcję od 26 do 36 r. n.e.), a egzekucja Chrystusa odbyła się w piątek, dzień przez świętem Paschy. W ten sposób precyzyjnie określono dokładną datę jego śmierci. Równie precyzyjnie można przeanalizować śledztwo, proces, wyrok i egzekucję.

Dźwięk dzwonka przerywa ciszę. Na dziedziniec wysypuje się gromadka hałaśliwych dzieciaków. Roześmianych, podskakujących, biegnących do wyjścia. Na dziś koniec lekcji. Szkoła Al-Omariya na starym mieście Jerozolimy. Tylko dla chłopców. Tylko dla muzułmanów.

Dawna Antonia – pałac Poncjusza Piłata. Tu zapadł wyrok. Tu wszystko się zaczęło. Nowoczesne boisko szkoły, w której dzieci uczą się Koranu, mieści się na dziedzińcu pamiętającym czasy biblijne.

Galeria zdjęć

W lewo
W prawo
Źródło: Wróżka nr 4/2014
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube