Fajerwerki rozkoszy

Mogą być fascynujące, kosmiczne, odlotowe, nieziemskie, elektryzujące... We wszystkich językach brakuje słów, by opisać to, co dzieje się w ciele i głowie kobiety, gdy przeżywa orgazm.

Wciąż za dużo kobiet nie potrafi dochodzić do rozkoszy. Jedne w takiej sytuacji udają – i robią to doskonale – inne zmieniają partnerów, jeszcze inne pozostają lodowymi księżniczkami.

Jeśli facet nie jest w stanie doprowadzić kochanki na szczyt, to może niech ona sama spróbuje to zrobić?!! Jedną z metod jest pętla orgazmu, rewolucyjna technika osiągania orgazmu za każdym razem. A także wielokrotnie opisywana przez Susan Crain Bakos, autorkę licznych poradników dotyczących seksu, m.in. „Księgi seksu". Technika ta łączy w sobie rezultaty badań naukowych nad kobiecym orgazmem z twórczą wizualizacją, napinaniem mięśni Kegla i oddychaniem tantrycznym. A jednocześnie jest na tyle prosta, że każda kobieta może ją bardzo szybko opanować.

Ponadto potwierdza ona, że – zwłaszcza u kobiety – orgazm zaczyna się w mózgu. Jeśli kobieta nie jest odpowiednio nastawiona psychicznie na przeżywanie rozkoszy, to najprawdopodobniej nigdy jej nie doświadczy.

Wizualizacja i skupianie energii

Ułóż się wygodnie, zamknij oczy i wyobrażaj sobie swoje narastające podniecenie. Dobrą inspiracją są rozkwitające kwiaty o dużych, jędrnych płatkach, przypominające nabrzmiewające wargi sromowe, w kolorach czerwonych, różowych, pomarańczowych. Oczywiście to może być jakikolwiek inny obraz. Ale taki, który ci się skojarzy z rosnącym pożądaniem. I za każdym razem, kiedy stosujesz taką wizualizację, niech to będzie ten sam obraz, taka twoja seksualna mantra.

reklama


Tę mantrę możesz stosować zarówno w samotności, jak i podczas stosunku z twoim mężczyzną. A kiedy już poczujesz, że ogarnia cię uczucie błogiej rozkoszy, kiedy twoje myśli skupiają się wyłącznie na podnieceniu, skoncentruj się na miejscu tuż nad pępkiem.

Oddychaj głęboko i powoli. Wyobrażaj sobie, że to miejsce, ten mały punkt energii staje się coraz większy i coraz jaśniejszy. Że w końcu zaczyna świecić niesamowitym blaskiem. Oddechem i wyobraźnią przesuwaj go teraz w dół, w stronę swoich sekretnych miejsc. Następnie wyobraź sobie ognisty zwój energii seksualnej, znajdujący się u podstawy kręgosłupa (to kundalini, czyli siła życiowa). Rozwijaj ten zwój i też przesuwaj go w stronę intymnych narządów.

Czy czujesz w tym momencie, jak szybciej bije twoje serce, jak stałaś się rozpalona i pobudzona? Z pewnością tak. Bo do twoich sekretnych miejsc, w wyniku wizualizacji i skupiania energii, napłynęła krew, a przez to stały się one bardziej wrażliwe.

Rozkoszna pętla

Wciąż skupiając się na tej seksualnej energii, wyobraź sobie, że ognisty oddech płynie po okręgu. Wdychasz energię z miejsc intymnych i wydychasz ją przez usta, by za chwilę znów wykonać życiodajny zmysłowy wdech... Po stworzeniu okręgu ognia napinaj mięśnie Kegla w rytm oddechu.

Zaciskaj je, wciągając powietrze, i rozluźniaj, robiąc wydech. Połączenie tak kontrolowanego oddechu ze skupianiem energii powoduje wytworzenie ciepła. A ciepło to jeszcze bardziej zwiększa ukrwienie twoich intymności.

Pobudzaj palcami swoją clitoris (łechtaczkę). Możesz to robić także podczas zbliżenia intymnego. Najlepiej, jeśli będziecie się kochać w pozycji sprzyjającej takiemu pobudzaniu. Twoja clitoris może być również gładzona przez penisa, zanim dotrze on do twojego ciepłego wnętrza. Susan Crain Bakos radzi, aby technikę pętli najpierw kilka razy wypróbować przez samą siebie, a dopiero potem podczas miłosnego zespolenia.

Technika pętli sprzyja wielokrotnym orgazmom, które dzięki temu mogą być pełniejsze i bardziej różnorodne. Tak więc mogą to być połączone orgazmy pojedyncze, kiedy każdy jest odrębny i oddzielony okresem wystarczającym, by poprzednie podniecenie ustąpiło przed kolejnym szczytowaniem. Albo wielokrotne, następujące po sobie, jeden po drugim, z przerwami od 1 do 10 minut, podczas których podniecenie seksualne niewiele się zmienia. Albo szczyty wielokrotne seryjne – dzielą je od siebie sekundy lub też moment trwający do 2 minut, przy czym nie występują żadne albo prawie żadne przerwy w pobudzeniu seksualnym. Albo wreszcie orgazmy wielokrotne połączone – dwóch lub większej liczby poprzednich ich rodzajów.

Bożena Stasiak
fot.: shutterstock

Źródło: Wróżka nr 6/2014
Tagi:
Już w kioskach: 2020
Wydanie specjalne 1/2022

Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

sklep.astromagia.pl