Leki z bożej apteki: jabłko

Gdy codziennie zjadasz jabłko, to lekarza widzisz rzadko! W tym starym przysłowiu nie ma przesady! Pyszne rumiane jabłuszka mogą być skuteczniejsze od pigułek!


Kiedy Władimir Putin zdecydował, że Rosjanie polskich jabłek tej zimy jeść nie będą, owoc ten z dnia na dzień stał się naszym dobrem narodowym. Powodem kulinarnej dumy na równi z oscypkiem, pierogami (nomen omen ruskimi) i barszczem (jakby nie było – ukraińskim). Polacy postanowili bronić dojrzewających na ojczystej ziemi jabłek. Zadeklarowali, że jak inni nie chcą, to owe 430 ton niewyeksportowanych owoców zjedzą sami...

I dobrze, bo od wieków robimy jabłeczniki, przeciery, dżemy, kisiele, galaretki, kompoty, soki i wina z jabłek. Dodajemy je do tartej marchwi, mięs, sałatek. Jest i smacznie, i zdrowo, bo obniżamy sobie w ten sposób poziom cholesterolu, zapobiegamy miażdżycy, uspokajamy trzewia nadwerężone tłustą zimową dietą, unikamy zaparć i poprawiamy wygląd cery.

A tak na marginesie: jabłoń taka polska znowu nie jest. Jako element wiejskiego krajobrazu pojawiła się u nas dopiero pod koniec XII wieku. Przedtem od wieków znana była w Chinach, potem w Grecji i na południu imperium rzymskiego. Jednak nie da się zaprzeczyć, że chłodny klimat Europy Środkowej jest najbardziej odpowiedni do uprawy jabłek.

Jedno dla zdrowia...

Najlepiej i najprościej pogryzać je na surowo, ze skórką. Wówczas dostarczymy sobie całkiem sporo wzmacniającej odporność witaminy C (w czasie gotowania i pieczenia umyka bezpowrotnie). A przede wszystkim mnóstwo pektyn, które pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu. Z kolei flawonoidy zapobiegają tworzeniu się zakrzepów w naczyniach krwionośnych. To ważne, bo sprawny przepływ krwi ułatwia usuwanie niechcianego tłuszczu z organizmu. Tak więc codziennie jedno jabłko na czczo i masz zagwarantowane regularne wypróżnianie i jednocześnie minimalizujesz ryzyko miażdżycy.

reklama


Jabłka mają też sporo potasu, który wraz z innymi elektrolitami zapewnia prawidłowe nawodnienie organizmu i zwiększa napięcie mięśni, a więc także serca! W ich składzie znajdziesz również pewne ilości żelaza. Jeśli masz skłonności do anemii, chrup jabłka kilka razy dziennie i dodawaj je do wątróbki, a wyniki morfologii powinny się poprawić.

Wybieraj jabłka małe, niepozorne, bo takie zawierają znacznie więcej cennych składników niż giganty. Gotowane jabłuszko jest lekkostrawne, dlatego podaje się je niemowlakom jako pierwszy stały pokarm. Startym owocem leczy się biegunki i stosuje w diecie oszczędzającej żołądek, wątrobę i trzustkę. Warto pamiętać o tym teraz, kiedy przeciążamy nasz układ pokarmowy świątecznym tłustym jedzeniem. Napar z jabłkowych skórek będzie doskonałym środkiem do płukania bolącego zimą gardła, bo ma właściwości dezynfekujące i pomaga zlikwidować stan zapalny.

...drugie dla urody

Pamiętasz plakat rozwieszony niegdyś w przychodniach zdrowia: piękna dziewczyna gryzie jabłko, pod spodem napis „Nie palę!". Co ma piernik do wiatraka?

Po pierwsze, pektyny jabłkowe mają zdolność wiązania metali ciężkich zawartych w tytoniu, co ułatwia ich usuwanie z organizmu (nie myśl jednak, że jedząc jabłka, możesz bezkarnie trwać w nałogu!).

Po drugie, gryzienie twardego owocu służy dziąsłom. Taki masaż poprawia ich kondycję i sprawia, że zęby mają mocniejszy fundament. Jedzenie jabłek wspomaga też w pewnym stopniu usuwanie kamienia nazębnego. Nie zastępuje jednak wieczornego szczotkowania. Jabłko, jak każdy owoc, zawiera cukier, a ten sprzyja rozwojowi próchnicy. I jeszcze urodowa moc witaminy C, która wymiata z organizmu wolne rodniki i uszczelnia naczynia krwionośne. A więc zapobiega zmarszczkom i pajączkom.

Symbol grzechu i mądrości

Począwszy od zakazanego owocu, który Ewa podała Adamowi, jabłko toczy się przez mity, legendy i baśnie całego świata. Jego kształt przywodzi na myśl kobiece piersi. Dlatego stało się atrybutem Hery – patronki małżeństw, Afrodyty – bogini miłości, Gai – matki ziemi, rzymskiej Wenus – bogini pożądania.

Jabłko rzucone przez boginię Eris z napisem „dla najpiękniejszej" rozpoczęło wojnę trojańską. Dorodne rumiane jabłuszko doprowadziło Królewnę Śnieżkę do zguby. Dzięki dzieleniu owocu na cząstki Demokryt odkrył atom. A gdyby nie jabłko, które spadło na głowę Newtona, być może do dzisiaj nie znalibyśmy prawa ciążenia?

Nie ma jak cydr!

Czyli orzeźwiający trunek z jabłek i drożdży. W Polsce znany od dawna pod nazwą jabłecznik. Lubiliśmy go mieć w piwnicach i popijać podczas upałów. Nigdy jednak nie chwycił nas za serca tak mocno jak piwo czy gorzałka. Powód? Może zbyt wysoka jakość polskich jabłek! W Anglii czy Hiszpanii, gdzie cydr leje się strumieniami, wytwarzany jest z owoców małych i kwaśnych. Nasze jabłka są tak dorodne i smaczne, że lepiej zjeść je na surowo, niż przerabiać na alkohol. Teraz jednak, kiedy owoców nie da się przejeść, cydr wrócił do łask! Jako produkt naturalny i lokalny, wytwarzany bez dodatku cukru, zasługuje na to, by się w nim rozsmakować.

Źródło: Wróżka nr 1/2015
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020