Co torebka mówi o swojej właścicielce?

To, co nosimy w torebce, jest esencją naszej osobowości. Jest nami samymi!

Gdybyż faceci wiedzieli, że najbardziej diagnostyczna, prześwietlająca naszą duszę, ujawniająca babskie skryte tęsknoty i ukrywane cechy jest jej zawartość, to by tam do środka nieustannie zaglądali. I byłoby tak, jakby zaglądali w naszą duszę. Na szczęście, oni tego nie wiedzą. Ba! Oni tego nie rozumieją. Gdy tymczasem... pokaż mi, co nosisz przy sobie, a powiem ci, kim jesteś. Święta prawda.

Każda damska torebka to inny świat.

Przy pozornych podobieństwach różnimy się jej zawartością tak samo, jak różnimy się między sobą. Postaram się pokazać wam, co też wynika z tego, co upchnęłyśmy w torbie, a co nam wydaje się absolutnie niezbędne.

My same oraz nasze siostry, przyjaciółki, koleżanki, ciotki, matki, szefowe i podwładne, lekarki i pielęgniarki i reszta całego tego babskiego świata z jednym nigdy, przenigdy się nie rozstajemy. Z torbą. Dlaczego? Bo tam, w środku jest całe nasze życie, wszystko, co niezbędne, żeby dać nam poczucie bezpieczeństwa. A dla każdej z nas znaczy to zupełnie coś innego. 

Bo każda z nas ma swoją własną, indywidualną torebkową filozofię. I wara od niej tym, którzy się z nas wyśmiewają, że nie wiadomo, po co targamy te kilogramy. I że na pewno większość tej zawartości jest nam niepotrzebna. Nic bardziej mylnego. 


Każda rzecz z tego, co mamy w torbie, może nam się kiedyś przydać. Kiedy? To nasza sprawa i nikomu nic do tego. Wszystko ma swoje złożone wyjaśnienie i trochę tej wiedzy tajemnej wam sprzedam. Jeśli zabłądzi tutaj męski czytelnik, już nigdy nie zbagatelizuje damskiej torebki.

reklama


Zdarzają się, chociaż nadzwyczaj rzadko, torebki z uporządkowaną, logiczną zawartością.

Tylko z portfelem, kluczami, telefonem, dowodem osobistym, okularami, prawem jazdy i dokumentami wozu (jeśli jest) albo biletem miesięcznym. Są one własnością podgrupy kobiet ze skłonnościami do nadmiernego porządkowania świata. Pedantek i minimalistek, które nie wychodzą poza schemat działań niezbędnych. Nie lubią, żeby życie je zaskakiwało. W ogóle nie lubią życiowych zmian. Wszystko da się przewidzieć – to ich motto. Nuda. Na szczęście takie torebki są rzadkością, tak jak ich właścicielki.

Barwniejsza, mniej pedantyczna grupa to marzycielki i romantyczki.

W ich torebkach można znaleźć talizmany przynoszące szczęście, zapomniane karteczki z ważnymi wiadomościami, notesiki ze złotymi myślami i pięknymi cytatami, stare kalendarzyki, pamiątki z wakacji i zdjęcia z podróży. Czasem na samym dnie leży też kolorowa apaszka albo kocia łapka. Właścicielka takiej torebki buja w chmurach i jest sentymentalna. Niestała w uczuciach, chociaż zwykle platonicznych.

Artystka i wariatka ma w torebce dziwne przedmioty: kolorowe flamastry lub kredki, czasem zagubiony złoty spray.

Do tego wielką kosmetyczkę wypchaną cieniami do oczu, szminkami, czasem lakierem do paznokci i błyszczykami. Zawsze, nawet ponurą zimą, okulary przeciwsłoneczne. I szalone breloczki, świecidełka, ozdoby do kluczy. Czasem artystka i wariatka manifestacyjnie nosi pióro wieczne na prawdziwy atrament. Ma też telefon w oryginalnym etui. I mały neseserek z koralikami i kolczykami na zmianę. Nieustannie bowiem ozdabia świat i siebie, do czego niezbędna jest jej torebka.

Dziewczyna technologiczna i nowoczesna nie rozstaje się z iPadem, laptopem i zwykle dwoma smartfonami.

Cały czas jest online, więc niezbędne są jej nawet 3 ładowarki. A że lubi wszystko sama rozkminić, więc ma w torebce zestaw śrubokręcików (do naprawy okularów i rozkręcenia akumulatora) oraz nożyczki. Zawsze też tampony, bo podpaskami gardzi. Znam takie, które noszą jeszcze rękawiczki jednorazowe oraz klej łączący wszystko z wszystkim, oczywiście błyskawicznie. Właścicielka takiej torebki jest dominująca w życiu i w związku. Typ władczy i niezależny. Często singielka.

Podrywaczka, kokietka i seksoholiczka nosi z kolei majtki na zmianę (a bo to wiadomo, co się może trafić?).

I składaną szczoteczkę do zębów z małą pastą. I telefon z zakodowanymi kontaktami. Byłym i aktualnym absztyfikantom nadaje bowiem pseudonimy. Zawsze zestaw kondomów (w ukrytej kieszonce) i zapasowe tabletki antykoncepcyjne (gdyby zapomniała połknąć w domu). W jej przepastnej torbie można znaleźć też maskująco-zakrywającą to i owo halkę. SOS kokietki dopełniają karnety na solarium i fitness.

Kobieta pozaprzeszła, stękająca i lekko zaśniedziała ma w torbie papierową gazetę, zawsze też książkę (drukowaną!) oraz neseserek
z lekami.

Tych najniezbędniejszych jest sporo, do tego takie na nagłe wypadki. Bandaż na skręconą nogę i plastry na obtarcia. Typ skrajny ma też kanapkę zapakowaną w papier oraz mały termos z gorącą herbatką ziołową.

Kobieta – westalka, matka i żona ma w torbie wszystko, co może przydać się innym, których kocha i którymi się opiekuje.

I daltego nosi zawsze: pieluchy dla dziecka, zapasowy gryzak, lek na zgagę dla męża, kiedy wychodzi skrzywiony z rodzinnego obiadu, bilety autobusowe
dla roztrzepanej starszej latorośli, cukierki "na wszelki wypadek". I chusteczki do nosa. W tym kilka sklejonych, zużytych, którymi wycierała komuś nos.

Kobiecy typ mieszany potrafi mieć w torebce wszystko, o czym pisałam i jeszcze jakieś małe, ważne coś...

Twoja Zofia

A ty, co tam masz w swojej torebce? Co pominęłam? Napiszcie, czekam. Nasz adres:
02-612 Warszawa, ul. Malczewskiego 19 albo Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródło: Wróżka nr 2/2015
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020