Lato perwersji

Kiedy wiosna budzi się do życia, budzą się i oni. Latem są już w pełnym rozkwicie. Nareszcie w swoim żywiole... Dewianci. Skąd oni się biorą?

To, że aktywizują się latem, nie znaczy, że zimą spali niedźwiedzim snem. Ale energia wiosny ich „rozochoca" i podrywa do działania. Nareszcie można iść na całość, nie trzeba się tak bardzo kamuflować.

To właśnie o tej porze działa najwięcej ekshibicjonistów, podglądaczy i ocieraczy. Z badań wynika, że 20-30 procent kobiet właśnie wiosną ma z nimi „bliskie spotkania".  

Ekshibicjonizm to jedna z najczęstszych dewiacji seksualnych. Seksuolodzy określają go jako „głośna" perwersja, ze względu na otwarty charakter. Inne są ukryte, maskowane, czynione w odosobnieniu. Tu – im więcej ludzi jest jej świadkami, tym lepiej. A kiedy najlepiej się „uzewnętrznić"? Wiosną i latem. Bo to i ciepło, i aura przyjemna. 


Dlaczego ekshibicjoniści to robią? 

Dlaczego niektórzy faceci mają potrzebę pokazywania obcym swoich klejnotów? Jedni chcą wywołać zgorszenie, a inni strach. Jeszcze inni przełamać swój własny lęk. Wśród ekshibicjonistów są ci z rysem sadysty i masochisty. Co ich różni? Pierwsi to ci, których natura obdarzyła hojnie. Wywijając swym pokaźnym penisem i widząc lęk na twarzach malujący się na taki widok, przeżywają najwyższą rozkosz. Masochiści z kolei najczęściej nie mają się czym pochwalić i mają małego ptaszka. Ci, obnażając się, chcą być wyśmiewani, bo dopiero wtedy przeżywają rozkosz.

Jednak za ekshibicjonizmem często kryje się również lęk. Dewianci boją się zbliżenia z kobietą z powodu kompleksów lub jakichś psychicznych urazów. I na sposób zaspokojenia wybierają obnażanie się czy ukradkowe ocieranie. Przyczyn tego może być wiele i zapewne nie wszystkie jeszcze poznano. Ale dla kobiet, które spotkają takiego osobnika, powód nie ma żadnego znaczenia. Dla każdej zawsze będzie to szokujące. I nie dość, że może fatalnie wpłynąć na jej stosunek do mężczyzn, to również na jej życie seksualne. 

reklama


Na szczęście u wielu pań instynkt samozachowawczy działa niezawodnie. Szczególnie u dojrzałych, które wiedzą, że okazywanie obojętności skutecznie gasi podniecenie zboczeńca. Wśród ekshibicjonistów są też tacy, którzy wprost marzą o tym, by ich ktoś na gorącym uczynku złapał. Nie obnażają się w lasach, czyhając na grzybiarki, nie wyłaniają się z krzaków w parku. Oni prezentują swoje „klejnoty" w zaparkowanych przy głównych ulicach samochodach, na skwerach, placach zabaw, wszędzie tam, gdzie jest pełno ludzi. I jakie jest ich rozczarowanie, kiedy widzą, że budzą tylko drwinę. 

Froterysta: ukradkowy dotyk 

Ocieracze, zwani też froterystami, najczęściej grasują w autobusach czy tramwajach. Mężczyźni dotknięci tą dewiacją odczuwają rozkosz, gdy pocierają penisem różne części kobiecego ciała. Nawet zupełnie obcej. 

Seksuolodzy wyróżniają wśród nich ocieraczy prawdziwych, dla których to podstawowy sposób osiągnięcia szczytu oraz ocieraczy tzw. epizodycznych. Ci drudzy to po prostu niewyżyci seksualnie mężczyźni albo młodzi, niedojrzali chłopcy, dla których taki kontakt z kobiecym ciałem jest doświadczeniem niecodziennym. Wśród nich nie brak nadpobudliwych facetów, którzy po prostu nie mają gdzie się wyładować, gdzie zaspokoić swoich seksualnych potrzeb. 

Froteryści, w przeciwieństwie do ekshibicjonistów, nie afiszują się ze swoim zachowaniem. Choć, mimo to, nietrudno ich wyczuć. Na pozór są spokojni, za pomocą drobnych gestów tak „manewrują" swoim ciałem, by maksymalnie zbliżyć się do upatrzonego celu. Ocieracze są mniej „przebojowi" od tych, co lubią się obnażać. Bardzo łatwo ich spłoszyć. Wystarczy jedno mocniejsze słowo, żeby jak niepyszni wysiedli na najbliższym przystanku. 

Jednak – jak się okazuje – niewiele kobiet, gdy poczuje atak zboczeńca-ocieracza, reaguje. Udają, że nic nie zauważyły, nie czują wstydu, zażenowania czy lęku przed publicznym ujawnieniem. Zdają sobie też sprawę, że oddanie takiego zboczeńca w ręce policji jest jeszcze bardziej kłopotliwe. Bo jak tu złapać go na gorącym uczynku? 

Podglądacze i podsłuchiwacze kochają wakacje! 

Najmniej szkodliwi są podglądacze. Im wystarczy, jak się napatrzą na parę kochanków, uprawiających seks na plaży, na leśnej polanie czy w jeziorze. To dlatego tak lubią czas wakacji. Bo daje im on sporo możliwości. Tym bardziej, że niektóre pary same prowokują tego typu zachowania, wybierając na miejsce miłosnych igraszek takie, gdzie można łatwo zostać przyłapanym. 

Świadomość, że można być podglądanym, na niektórych działa jak afrodyzjak. Bo też ryzyko bywa niezwykle podniecające. A z dwojga złego lepiej, żeby był to podglądacz, a nie oburzony strażnik miejski z pakietem mandatów. 

Jedną z form podglądactwa jest „podsłuchiwactwo", czyli eksaudyryzm. Polega na osiąganiu rozkoszy podczas nasłuchiwania odgłosów uprawiającej seks pary. Dźwięki te plus wyobraźnia potrafią dać słuchowcowi ogromną rozkosz. 

Transwestyci: fani damskich ciuszków  

Wakacyjna aura sprzyja jeszcze jednej grupie dewiantów. To transwestyci, którzy uwielbiają przebierać się w ubrania odmiennej płci. Czym lżejsze, bardziej seksowne – tym lepiej. Latem można się pokazać! 

Na ten temat



To dewiacja całkiem niegroźna, dziwactwo raczej. No, chyba że jest tylko dodatkiem do innych poważnych zaburzeń. Seksuolodzy znają bardzo wielu transwestytów, którzy lubią się obnażać albo ocierać o inne osoby. 

Jak rozpoznać dewianta seksualnego?

Po twarzy dewianta raczej się nie rozpozna. Po sposobie poruszania czy ubierania też niekoniecznie. Ale czasami wystarczy jeden grymas, jeden gest, żeby coś nas zastanowiło. Rzecz jasna nie chodzi o to, żeby wyszukiwać ich w tłumie. Ważne, by być świadomym, że można kogoś takiego spotkać i wiedzieć, jak się wtedy zachować.  

Jednak, mimo że to bywa przerażające, w zachowaniach patologicznych jest też coś fascynującego. Tak, tak – trudno niektórym to przyznać. Ale czyż nie taka jest ludzka natura? Że chce zrozumieć coś trudnego do zrozumienia, poznać coś odmiennego, okiełznać coś, co odstaje od reszty. Nieprawdaż?  

W zachowaniach patologicznych też jest coś fascynującego. Choć trudno to niektórym przyznać. Ale czyż nie taka jest natura ludzka? Chce zrozumieć coś, co odstaje od reszty. 

Bożena Stasiak 
fot. shutterstock 

Źródło: Wróżka, nr 6/2015
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020