Zbyt mało ognia

Malwina od dłuższego czasu nie radziła sobie z apatią. Nic jej się nie chciało, nic nie cieszyło. Miała trudności z podejmowaniem decyzji, a z jej ust najczęściej padało „nie wiem". Dlaczego? Silną wolę odbierały jej gwiazdy. A właściwie jedna, ta reprezentująca żywioł ognia...

Czuła, że powinna zmienić zawód. Miała 37 lat i od momentu ukończenia studiów pracowała w tej samej agencji public relations. Wiedziała, że w tym miejscu i w ogóle tej dziedzinie, nie osiągnie już niczego więcej. Znała swoje mocne strony. Świetnie nawiązywała kontakty, pisała dobre teksty dla mediów i była niezłym mówcą. Jednak miała wrażenie, że wszystkie talenty wykorzystała już do cna. Mogła się tylko powtarzać, a rutyna nigdy nie przynosiła jej satysfakcji.

Czuła się wypalona. Nie potrafiła się już skoncentrować się na zadaniach, ból żołądka dokuczał jej przed każdym wyjściem do pracy. Była wciąż rozdrażniona, konfliktowa.

Urlop w Hiszpanii nie pomógł. Zioła, suplementy diety, zajęcia fitness też nie. Gdyby choć mogła ułożyć sobie życie prywatne i w nim znaleźć pocieszenie... Ale nic z tego. Tkwiła w nieudanym związku. Chciała odejść od męża. Uświadomiła sobie, że nic do niego nie czuje, zaczęła nawet wątpić, czy kiedykolwiek coś czuła.

Poznali się w pracy, był jej klientem, biznesmenem. Spodobało jej się to, że twardo stał na ziemi. Właśnie skończyli urządzać dom. Jednak zamiast radości Malwina czuła głęboką pustkę. Ich wspólny cel, do którego dążyli od początku małżeństwa, przestał być aktualny.

Co teraz? Niestety, nie miała pojęcia co dalej. A najgorsze, że w tym wymarzonym i wypieszczonym domu, wcale nie czuła się dobrze. Przeszkadzały jej marmurowe blaty w kuchni, otwierane na dotyk szafy. Brakowało jej luzu, komfortu, przytulności. I odrobiny odlotu. Ale przecież sama zgodziła się na to wszystko.

reklama


A teraz co? – zachodziła w głowę. Tak po prostu to wszystko zostawić? Malwina nawet miałaby na to ochotę, ale nie wiedziała, dokąd pójść. Postanowiła poradzić się planet.

Brak równowagi żywiołów
Komentarz astrocoacha Aleksandry Nowakowskiej

Malwina w dwóch ważnych sferach życia – zawodowej i miłosnej – doszła do ściany. Takie momenty zdarzają się w życiu i bywają dobrym punktem do podjęcia zmian. Ale Malwina nie miała w sobie dość wewnętrznej mocy, by odbić się od dna. Stał za tym brak równowagi żywiołów w jej horoskopie. Ogień reprezentuje tu jedynie Księżyc w Strzelcu. Najwięcej w kosmogramie Malwiny jest zaś żywiołu Powietrza i Wody, dalej plasuje się Ziemia. Co to oznacza? Dużo Powietrza to dużo intelektu, myślenia. Słońce i silny Merkury w Pannie, w domu Wagi, dały Malwinie talent do nawiązywania relacji.

Jej atutem są: kontakty z ludźmi, zdolność rozmawiania, świetna organizacja pracy oraz biegłość w pisaniu. Ascendent w Rybach i połączenie Neptuna ze Słońcem obdarzyły ją intuicją i nieświadomym odgadywaniem cudzych życzeń. Inteligenta Malwina, która doskonale radziła w sobie w agencji i w ogóle w życiu, ma słaby kontakt ze sobą. Dopóki używała umysłu jako głównego motoru swoich działań, wszystko wydawało się w porządku: i w pracy, i w życiu osobistym. Jednak umysł, choćby najbystrzejszy, jest ograniczony. Kiedyś jego możliwości się kończą.

On wybrał Malwinie zawód, on też sprawił, że wyszła za mąż za biznesmena (Merkury w domu związków). Dodatkowo za tym wyborem opowiedziała się wygodna Wenus w Wadze – mistrzyni w dopasowywaniu się. Silny żywioł Wody oraz znak Wagi są winne temu, że Malwina ulega mężowi, np. w urządzaniu domu.

Podczas sesji astrocoachingu uświadomiła sobie, że ona tak naprawdę nie wie, czego chce. Tak jakby rozpuszczała się w innych ludziach: mężu, klientach, rodzicach. Błyskotliwa i pracowita ma słabą wolę i słabe ego. A to za sprawą znikomego udziału żywiołu ognia w jej osobowości. Ogniści ludzie – ci dopiero wiedzą, czego chcą. Wszędzie odciskają swoje piętno, ich życie skoncentrowane jest na samorealizacji. Pasje silnych Lwów, Baranów czy Strzelców są tak gorące, że zarażają. Malwina czegoś takiego jest pozbawiona.

Księżyc w Strzelcu pozwala się jej co prawda szybko otrzepywać po porażkach, ale zablokowany Saturnem nie może wiele zdziałać. Sam Saturn z kolei jest zbyt słaby, by pomóc Malwinie cieszyć się stabilizacją i rutyną. Na szczęście układ planet na niebie w momencie naszego urodzenia, niesie też ważne podpowiedzi. Jest odzwierciedleniem naszej psychiki i daje narzędzia potrzebne do życia pełnią swojej osobowości.

Skoro planety poskąpiły Malwinie Ognia, wyposażyły ją w coś innego. Woda to uczucia i marzenia. Malwina za sprawą silnych wpływów neptunicznych ma dar podążania za wizjami, które z pozoru wydają się nierealne.

Zapytałam ją o czym marzy? Czym by chciała się zajmować? Odpowiedziała, że chciałaby stworzyć jakieś piękne miejsce i nim zarządzać. Za tym marzeniem stoi estetyczna Wenus w Wadze oraz Mars w ziemskim luksusowym Byku. Powietrze w horoskopie Malwiny to dar docierania do ludzi, wykorzystywania kontaktów z nimi. – Tu jest twoja siła – podpowiedziałam Malwinie.

Po jakimś czasie odezwała się do mnie, mówiąc, że jeden z klientów postanowił otworzyć hotel nad morzem i ją zatrudnił. Wyjechała, co spowodowało separację i w końcu rozwód z Pawłem. Nad morzem poznała też Petera, Szweda, który przejeżdżał do jej hotelu malować morskie pejzaże.

WR
fot. shutterstock

Źródło: Wróżka, nr 6/2015
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube