Postanowiłam: wreszcie będę bogata!

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale chciałabym wreszcie przekonać się o tym sama...!*

Dużo pracujesz, a w portfelu pustki? Zarabiasz za mało, wydajesz za dużo? Pieniądze nie trzymają się nas z wielu powodów. Ale to może się zmienić!!! 

Jeśli przyjrzymy się historiom najbogatszych ludzi świata, okaże się, że wszyscy ciężko zapracowali na swoją fortunę. Grubych milionów nie przyniosły im ani koneksje, ani łóżko, ani loterie, tylko praca. Także ci, którzy jak Jan Kulczyk mieli na starcie milion, aby go pomnożyć albo nie stracić, musieli się natrudzić. Milioner zawsze podkreślał, że kluczem do sukcesu jest ciężka praca i samozaparcie.

Nim Bill Gates stworzył Microsoft, pracował po kilkanaście godzin dziennie, i to w garażu. Warren Buffett, legendarny inwestor giełdowy (w 2015 roku zajął 3. miejsce na liście najbogatszych ludzi świata), ciężko pracował od dziecka. Jako nastolatek kupował hurtowo colę i sprzedawał ją po detalicznych cenach. Zresztą po wielu latach ogromne pieniądze zarobił właśnie dzięki nabyciu akcji Coca-Coli.

No dobrze, ale przecież większość z nas ciężko pracuje, a pensja jakoś nie rośnie! W czym tkwi problem? Gdzie my, przeciętniacy, popełniamy błąd?

Rób to, co kochasz i kochaj to, co robisz

Odpowiedź na to pytanie poznał Steve Siebold, autor książki „Jak myślą bogaci". Przygotowując ją, odwiedzał najzamożniejszych i starał się zrozumieć ich sposób myślenia. Zauważył, że bogacze często jawią nam się jako pracoholicy, a oni po prostu tak dużo pracują, ponieważ kochają to, co robią!  

Często także pieniądze są dla nich sprawą drugorzędną, tak jak dla Steve'a Jobsa, twórcy Apple'a. – Nie zależy mi na tym, by zostać najbogatszym człowiekiem na cmentarzu. Pójść spać, mogąc powiedzieć, że zrobiło się coś cudownego – to jest dla mnie ważne – powiedział podczas jednego z wykładów. 

reklama


– Wasza praca wypełni dużą część waszego życia i jedynym sposobem, aby być naprawdę usatysfakcjonowanym, jest robienie czegoś, w co wierzycie, że jest czymś wielkim. Jedynym sposobem na robienie wielkich rzeczy jest robienie tego, co się kocha. Jeśli tego nie znaleźliście, szukajcie. Nie idźcie na kompromisy. Serce podpowie wam, kiedy to znajdziecie – Jobs przekonywał studentów podczas rozdania dyplomów na Uniwersytecie Stanforda.

Bogactwo to kwestia umysłu

Zdaniem Josepha Murphy'ego, irlandzkiego pisarza i filozofa, autora m.in. „Potęgi podświadomości" i „Mocy przyciągania pieniądza", bogactwo to sprawa nie portfela, lecz tego, w jaki sposób o nim myślimy. A kluczem do finansowej stabilności jest właściwa postawa wobec dobrobytu. – Bogactwo to sprawa umysłu. (...) Posiądziesz wszystko, czego trzeba, by czuć się człowiekiem bogatym, jeśli tylko zdołasz się nim poczuć – przekonuje. 

Natomiast Harv Eker, autor bestsellerowej książki „Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie" postrzega temat bogactwa w nieco bardziej przyziemny sposób niż Murphy. Przedstawił różnice w sposobie postrzegania rzeczywistości pomiędzy ludźmi zamożnymi i ubogimi. Otóż bogaci myślą: tworzę swoje życie; biedni natomiast: życie mi się przydarza. Pierwsi koncentrują się na szansach, drudzy na przeszkodach.

Milionerzy podziwiają innych bogatych, a przeciętniacy ich nienawidzą, upatrując w pieniądzu zło. Bogaci działają pomimo lęku, biednych lęk powstrzymuje przed działaniem. Pierwsi ciągle się uczą i rozwijają, drudzy sądzą, że wszystko już wiedzą.

Również wspomniany już Steve Siebold doszedł do wniosku, że zamożność jest w dużym stopniu związana z tym, w jaki sposób myślimy. Przeciętniacy wspominają: kiedyś było lepiej, a bogaci myślą o przyszłości. Biedni lubią wygodę, za to bogaci dobrze się czują w niepewności, uważając, że wygoda bywa niszcząca i prowadzi do lenistwa. 

Podświadomość kluczem do fortuny 

Joseph Murphy przekonuje, że by zyskać bogactwo, należy sięgnąć do podświadomości. – Dlaczego zmagasz się z kłopotami finansowymi albo brak ci pieniędzy na spełnienie jakiegoś życzenia? Ponieważ nie zdołałeś przekonać podświadomości, że zawsze żyjesz w dostatku – uważa filozof. I proponuje, aby cztery razy dziennie przez pięć minut (także przed snem) powtarzać sobie słowa „bogactwo, sukces". – Słowa te mają ogromną siłę, uosabiają bowiem bezgraniczną moc podświadomości – zapewnia. Skup myśli na tej sile w swoim wnętrzu, a w twoim życiu wkrótce nastąpi upragniona zmiana.

Na ten temat

  • Zaczynajcie dzień od pozytywnych afirmacji, powtarzajcie sobie, że jesteście mądre i piękne – zachęca terapeutka i nauczycielka duchowa Ludmiła Frąckowiak.


A jeśli ona wcale nie nastąpi? Murphy uważa, że wielu z nas popełnia podstawowy błąd. Mówi „bogactwo", myśląc o swoich niedostatkach. – Twoja podświadomość jest jak bank, jak sponsor twoich pragnień. Ile pragnień i myśli wpłacisz na to konto – czy obracać się będą wokół bogactwa, czy nędzy – tyle ich, dobrych albo złych, pomnoży się z wysokim procentem. Wybierz więc dobrobyt i dostatek!  

Kto gardzi pieniędzmi, będzie biedny  

Zastanawiałaś się, jaki masz stosunek do pieniędzy? Na to pytanie łatwo sobie odpowiedzieć, przeprowadzając prosty test. Zwróć uwagę na to, co czujesz, kiedy ktoś daje ci gotówkę. Może to być na przykład współpasażer, który oddaje część pieniędzy za benzynę, albo koleżanka, która zwraca ci kilka złotych za kawę.  

Czy towarzyszy temu z twojej strony odrobina niezręczności, a może wstydu, że bierzesz za dużo? Jeśli tak się dzieje, to znaczy, że masz głęboko zakorzenione przekonanie, iż nie zasługujesz na osiągnięcie bogactwa. 

Joseph Murphy radzi, aby uwolnić się od wszelkich obiegowych przesądów związanych z pieniędzmi. – Nigdy nie uważaj pieniędzy za coś złego czy nieczystego – możesz je tylko wypłoszyć. Pamiętaj, że podświadomość nie dopuszcza do ciebie niczego, co z przekonaniem odtrącasz. Jak mogłaby przyciągać coś, co sam odrzucisz? – pyta w „Potędze podświadomości".

Autor daje także konkretne wskazówki, jak pomnożyć gotówkę. – Powtarzaj parę razy dziennie: „Chętnie witam pieniądze, lubię je. Korzystam z nich mądrze, z namysłem i w dobrych celach. Potrafię wydawać pieniądze garściami, a wracają do mnie przedziwnie pomnożone. Pieniądze to rzecz dobra – nawet bardzo dobra. Płyną do mnie zewsząd w nadmiarze. Dzięki nim zrobię dużo dobrych i pożytecznych rzeczy, jestem więc wdzięczny za moje materialne i duchowe skarby". 

Zazdrość niszczy bogactwo!!  

Powodem nędzy bywa zawiść, dlatego chcąc przyciągnąć do siebie fortunę, lepiej nie ulegać temu uczuciu. Gdy jesteś zazdrosna o czyjś dobrobyt, swoim negatywnym nastawieniem odstraszasz od siebie pieniądze. Kiedy poczujesz ukłucie zazdrości, że komuś się lepiej wiedzie, wypowiedz w myślach: „To wspaniale! Jak się cieszę, że mu dobrze idzie! Oby tak dalej!". 

Jeśli będziesz chciała skrytykować czyjś dobrobyt albo powodzenie, zatrzymaj się na chwilę. – Życz mu szczerze i z całego serca wszystkiego najlepszego! Tym samym cofniesz negatywne skutki swoich myśli, a zarazem zgodnie z prawem podświadomości obdarzysz siebie samego bogactwem, jakie ci się należy – radzi Joseph Murphy w swojej książce. 

Oszczędzaj, a pomnożysz gotówkę 

Według autorów książki „Tworzenie pieniędzy. Klucze do obfitości" bardzo ważne jest odkładanie pieniędzy nawet wtedy, gdy mamy długi. Nie chodzi tylko o to, że oszczędności przydadzą się na czarną godzinę.

– Odłożone pieniądze stanowią dodatkową energię, z której możecie w każdej chwili skorzystać. (...) Oszczędności są magnesem przyciągającym większe sumy pieniędzy. (...) Im większe macie oszczędności, tym magnes jest silniejszy – przekonują w swej książce Sanaya Roman i Duane Packer. 

Katarzyna Bitner
fot. shutterstock 
il. Edyta Banach-Rudzik

* To powiedzonko mistrza pióra Stefana Kisielewskiego: „Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście". 

Źródło: Wróżka, nr 1/2016
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020