Jak wybrać sport dla siebie?

Ruch sprzyja ładnej sylwetce, pomaga zwalczyć chandrę, sprawia, że chce się nam kochać. A przede wszystkim jest podstawą zdrowia! 

Ptak lata, ryba pływa, a człowiek biega – mawiał czeski biegacz długodystansowy, Emil Zátopek. Dodajmy: spaceruje, jeździ na rowerze, pływa... Zamiast joggingu każdy może bowiem wpisać swój ulubiony sport. Najważniejsze, by wstać z kanapy i zacząć systematycznie się ruszać!!  

Jak mówi jedno z przysłów, „Człowiek nie przestaje biegać dlatego, że się starzeje. Człowiek się starzeje dlatego, że przestaje biegać". I w tym miejscu także każdy z nas może wpisać ulubiony sport.

Według przedstawionej niedawno nowej piramidy zdrowego żywienia i aktywności fizycznej, ruch jest nie tylko dodatkiem do zdrowego stylu życia, ale wręcz jego podstawą! Bez niego nie da się zachować zdrowego ciała i ducha. Zgodnie z nowymi wytycznymi lekarze zalecają codzienną 30-40-minutową dawkę umiarkowanej aktywności fizycznej. 

Dopasuj sport do temperamentu 

Chcesz wybrać najlepszy dla siebie rodzaj ruchu? Musisz uwzględnić reaktywność emocjonalną, czyli swoją reakcję na bodźce zewnętrzne. Badania wykazały, że osoby wysoko reaktywne (potrzebujące mniej bodźców zewnętrznych) lepiej się odnajdą w sportach mniej hałaśliwych, jak spacer, bieganie, pływanie, nordic walking, joga.

Niskoreaktywni (ci, którzy potrzebują więcej bodźców) doskonale poczują się tam, gdzie jest więcej emocji i rywalizacji, czyli np. w squashu, tenisie, siatkówce, tańcu (zwłaszcza szybszym i bardziej dynamicznym), a także w popularnym ostatnio skakaniu w parku trampolin.

reklama


Dobrze dopasowana aktywność nie tylko pozwala nam w niej wytrwać, ale też poznać ludzi o temperamencie podobnym do naszego. 

Sport buduje ducha i ciało 

Wielu z nas ma problemy z motywacją, także sportowcy. Muhammad Ali w jednym z wywiadów powiedział: „Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się, przecierp teraz i żyj resztę życia jako mistrz". Ruch buduje charakter, a także poprawia funkcjonowanie naszych organów wewnętrznych. Podczas regularnego wysiłku:

Mózg – produkuje więcej endorfin, dzięki czemu czujemy się szczęśliwsi. Oczywisty jest także wpływ ruchu na obniżenie napięcia po stresującym dniu w pracy. 

Serce – staje się bardziej wydajne i przetacza więcej krwi. Dzięki temu, że rośnie pojemność przedsionków i komór, zwiększa się średnica naczyń wieńcowych,
co zmniejsza ryzyko zawału.

Płuca – zwiększa się ich objętość, dzięki czemu jesteśmy lepiej dotlenieni i mniej narażeni na choroby związane z układem oddechowym.

Układ pokarmowy – lepiej trawi, jedzenie lepiej się wchłania, dzięki czemu jesteśmy lepiej odżywieni.

Układ limfatyczny – działa sprawniej, a co za tym idzie – nasz organizm szybciej pozbywa się toksyn. 

Sposoby na urazy 

Podczas wysiłku każdemu z nas może się przytrafić kontuzja czy uraz, nawet jeśli zrobiliśmy rozgrzewkę. Jak się okazuje, kobiety częściej od mężczyzn ulegają urazom kolana, co wynika z różnic anatomicznych. Szersza miednica powoduje, że na staw nałożone jest dodatkowe obciążenie. W przypadku poważnych kontuzji, kiedy pojawia się bardzo silny ból i opuchlizna, trzeba się zgłosić do lekarza. Ale przy drobniejszych urazach i stłuczeniach można sobie poradzić samemu. 

● Zaraz po urazie warto przyłożyć do bolącego miejsca lód. Zimno sprzyja obkurczeniu naczyń krwionośnych i uśmierza ból. 

● W przypadku naciągnięć i zerwań dobra jest terapia rozgrzewająca. Dobre są maści rozgrzewające, np. Dip Hot, którą należy stosować nie wcześniej niż trzy dni po urazie, kiedy tkanki zaczynają się goić. Ciepło powoduje zwiększenie przepływu krwi do zniszczonej tkanki, mięsień jest lepiej dotleniony, co przyspiesza rekonwalescencję. 

● Przy naciągnięciach mięśni ważne jest rozciąganie – delikatne i z wyczuciem. 

● Osoby, które lubią naturalne metody, mogą sięgnąć po okład z liści kapusty, której sok ma właściwości antyseptyczne. Pomaga on przy gojeniu ran, a także stłuczeń i krwiaków. Należy rozgnieść (ale nie tłuc) czyste liście kapusty, obłożyć nimi chore miejsce i owinąć ręcznikiem. Okład trzymamy mniej więcej pół godziny. 

Katarzyna Zielonka
fot. shutterstock 

Źródło: Wróżka nr 5/2016
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube