Apetyt na grzyby

grzybJeśli lato wilgotne i ciepłe, sierpień pachnie grzybami. Gdy tylko wejdzie się do lasu, rozchodzi się woń podgrzybków, kozaków i borowików. Uwielbiam ten zapach.



Jestem zapaloną grzybiarą i od razu włącza mi się zmysł znany pokrewnym duszom. Wzrok się wyostrza, chód staje się lżejszy, a nogi jak w walcu prowadzą zakosami. Zbieranie grzybów ma w sobie coś z hazardu. Wciąga. Uzależnia. Człowiek wpada w trans jak pies tropiący w akcji.

To dlatego nie lubię towarzystwa na grzybobraniu. Chcę się skupić na tropieniu grzyba, a nie cioci i wujka. Trudno opisać radość, gdy dojrzę lśniący, brązowy kapelusz. Słońce igra z oczyma, siejąc błyski pośród liści, ale wzrok grzybiarza nie da się omamić. Jest! Prawdziwek, kozak, podgrzybek, maślak. Ten ostatni z całą, często liczną rodziną.

Celebruję moment oddzielenia grzyba od macierzy – grzybni i zawsze pamiętam, że to jeden z dziwniejszych organizmów na naszej planecie. Od dawna słychać echo naukowych głosów, by stworzyć dla grzybów oddzielne królestwo równe rangą królestwom roślin i zwierząt. Tajemnica tkwi w tym, z czego są zbudowane. Zawiesza grzyby między dwoma światami, bo budulec komórek grzyba to roślinna celuloza i zwierzęca, a dokładniej owadzia chityna.

reklama


Naprawdę niezwykłe, tym bardziej, że grzyby nie potrzebują do wzrostu światła tylko towarzystwa. Myślę oczywiście o tych grzybach, których szukamy pod dębami i innymi drzewami. Nazywamy je grzybami wyższymi, a piękne kapelusze na zdrowym trzonku to tylko mała część wielkiego organizmu zwana owocnikiem. Wdzięczna nazwa wzięła się stąd, że dorodny kozak to owoc amorów strzępków grzybni pierwotnej, której nie możemy zobaczyć, bo żyje pod ziemią i masą może pobić nawet dorodną brzozę.

Każdy grzybiarz wie, że kozaki najłatwiej spotkać w brzozowym gaju, borowiki pod dębami, a maślaki w sosnowym młodniaku. Dlaczego? Bo większość gatunków grzybów wyższych zwarło przymierze na śmierć i życie z różnymi gatunkami drzew. Uzależniły się od siebie nawzajem jak stare dobre małżeństwo. Umrze drzewo – zabierze z sobą grzybnię. Gdy ona dokona żywota, drzewo podąży za nią. Mikoryza. Wręcz cieleśnie zrośnięty związek między grzybnią i korzeniem. Przenikają się nawzajem, by obdarzać drugą stronę wodą i życiodajnymi minerałami.

Źródło: Wróżka nr 8/2016
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020