Sztuka uwodzenia: jak dobrać perfumy?

Zmysłowość to cała nasza aura, energia. To do niej najlepiej dobierać zapach. Podpowiadamy, jak to zrobić.

Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi – napisał Patrick Süskind, twórca jednej z najbardziej fascynujących książek poświęconych zapachom „Pachnidło. Historia mordercy”.

Christian Dior uważał, że zapach perfum kobiety mówi o niej więcej niż charakter pisma. Słynny nos marki Hermès, Jean-Claude Ellena, zapewniał, że zapach to nic innego jak dotyk, który czujemy z daleka. Jacques Polge, twórca wielu popularnych perfum, m.in. Chanel Chance, twierdzi z kolei, że zapach jest językiem, który nie potrzebuje słów. Na czym więc polega fenomen tego niewidzialnego, pachnącego kodu?

 

reklama

Pachnąca wizytówka

 

Na jego podstawie oceniamy nowo poznaną osobę. Jest też jednym z najsilniejszych śladów pamięciowych i uruchamia wspomnienia nawet z dalekiej przeszłości. Zapach jest też symbolem statusu. Rodzajem kostiumu, który „wkładamy”, aby dodać sobie atrakcyjności, pewności siebie, profesjonalizmu. Dobre perfumy tak samo jak drogi zegarek czy idealnie skrojony garnitur są dziś wyznacznikiem pozycji społecznej i atrybutem luksusu.


Sztuka uwodzenia


Węch jest najbardziej pierwotnym ze zmysłów. Nic dziwnego, że uwodzicielski potencjał zapachów wykorzystywano już od starożytności. W Egipcie zarówno kobiety, jak i mężczyźni nosili na głowach perfumowane stożki z olejkami zapachowymi, m.in. z lotosu, który uważano za silny afrodyzjak.

Za najbardziej zmysłowe uchodzą nuty zwierzęce: cybet, piżmo, ambra, kastoreum. Oryginalnie pochodzące z wydzielin gruczołów zwierząt zostały jednak zastąpione syntetycznymi ze względu na zbyt wysokie koszty i protesty obrońców praw zwierząt. Tajemniczy, działający na zmysły, drzewno-zwierzęcy zapach ma też oud, czyli żywica z zaatakowanego przez grzyby drzewa agarowego, które rośnie w Azji Południowo-Wschodniej. To jeden z najdroższych na świecie składników perfum.

Perfumiarze łączą oud z innymi komponentami w bardziej ciepłych, zmysłowych wariantach, m.in. z różą, albo przełamując jego ciężkość zielonym wetiwerem. Jako afrodyzjaki reklamowane są też tzw. perfumy z feromonami. Badania nie potwierdzają jednak, czy rzeczywiście działają one na człowieka. Inaczej jest np. u motyli, które wyczuwają feromony z odległości nawet kilku kilometrów.


Zanim zdecydujemy się na perfumy

 

Zbadajmy dokładnie, jak dany zapach współgra z naszą skórą. Najlepiej wziąć z perfumerii kilka próbek i dopiero po przetestowaniu kupić ten zapach, który będzie nam odpowiadać najbardziej. Chwilę po nałożeniu perfum czujemy tzw. nuty głowy, czyli najbardziej ulotne elementy zapachu. Nuty serca, leżące głębiej, uwalniają się mniej więcej pół godziny później. To one decydują o charakterze całej kompozycji. Na samym dnie zapachu leżą nuty bazy odpowiadające za jego trwałość i głębię.

Warto też odważyć się na eksperymenty i spróbować perfum z półki dla panów. Męskie zapachy pięknie pachną na kobiecej skórze i mogą działać bardzo zmysłowo na płeć przeciwną.

Uwaga! Kupując perfumy, testuj na skórze nie więcej niż cztery zapachy naraz. I najlepiej rano, gdy nos nie jest jeszcze zmęczony.

 

Jak dobrać perfumy, czyli zapachowy savoir-vivre


• Perfumy powinny być dopasowane do sytuacji, podobnie jak ubranie.

• Na co dzień najlepiej sprawdzą się orzeźwiające nuty zielone, drzewne, morskie, cytrusowe albo delikatnie kwiatowe.

• Na wieczorne wyjście można sięgnąć po cięższe zapachy – z nutami skóry, tytoniu, kadzidła, korzennych przypraw, paczuli czy wspomnianymi już nutami drzewnymi i zwierzęcymi.

• Nie powinny przytłaczać. Dobrze dobrane perfumy poznamy po tym, że ich nie czujemy na sobie. To szczególnie ważne, gdy wybieramy zapach na co dzień, do pracy.

• Zbyt słodka i odurzająca woń będzie irytować otoczenie, sprawi, że zostaniemy odebrani jako mało profesjonalni, a wręcz infantylni.

• Na każdej skórze pachną inaczej. Coś, co wyzwoli bukiet kuszących nut na skórze jednej kobiety, u innej może pachnieć mniej atrakcyjnie. Nie kopiujmy zapachów sąsiadek, przyjaciółek. Szukajmy tego, który jest idealny dla nas.


Jeśli chcemy, by ulubiony zapach towarzyszył nam przez cały dzień, możemy stosować tzw. layering zapachowy, czyli kosmetyki o tej samej nucie zapachowej, co perfumy (np. balsam czy żel pod prysznic).

 

Tekst: Iza Kwiecińska
Fot. Shutterstock

Źródło: Wróżka nr 2/2016
Tagi:

Zobacz także

Tęczowy flirt: kolory miłości

Tęczowy flirt: kolory miłości

Odpowiednio dobrane kolory sprawią, że staniesz się mistrzem uwodzenia. Pomogą zmiękczyć nawet najchłodniejsze serce wybranka. »

Trudny wybór: albo on, albo rodzice

Trudny wybór: albo on, albo rodzice

Dramatyczny wybór: albo młodszy partner, albo akceptacja rodziców. »

Papież nieznany

Papież nieznany

Karol Wojtyła podjął decyzję o wkroczeniu na drogę duchowną dopiero w 1942 roku. »

Już w kioskach: Luty 2018


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2018