Angela

Angela Merici (1474-1540) należy do grona tych szczęśliwych świętych, którzy zostali docenieni jeszcze za życia. Dzięki żelaznej sile woli, niezwykłej charyzmie i talentom organizatorskim stała się słynnym na całą Europę autorytetem w kwestii wychowania młodzieży.

Nazywano ją po prostu „Matką”. Czynili tak zarówno jej podopieczni, jak i elity, w tym sam książę Mediolanu Franciszek Sforza, który uważał się za „duchowego syna” Angeli i radził się jej bardzo często.

Zanim jednak dostąpiła tych wszystkich zaszczytów, Angela musiała się sporo napracować. I wycierpieć. Gdy miała 15 lat, straciła oboje rodziców. Niedługo potem zmarła jej ukochana młodsza siostra. Co gorsza, śmierć dziecka była na tyle niespodziewana, że nie było czasu udzielić małej ostatniego namaszczenia. Zdruzgotana tym faktem Angela postanowiła wyjednać siostrze wstęp do raju modlitwą i spełnianiem dobrych uczynków.

W tym celu wstąpiła do Zakonu św. Franciszka (jako tercjarka, czyli siostra świecka), a swój dom rodzinny zamieniła w szkołę dla ubogich dziewcząt. Najwyraźniej jej działania bardzo spodobały się „na górze” – Angela bowiem zaczęła miewać wizje. W pierwszej zobaczyła swoją siostrzyczkę siedzącą pośród świętych w niebie. W drugiej otrzymała szczegółowe instrukcje: Maria Panna zleciła jej założenie stowarzyszenia mającego zajmować się wychowywaniem i edukacją dziewcząt z ubogich rodzin oraz całkowite poświęcenie się pomocy bliźnim. Tak powstał zakon urszulanek czarnych.

reklama


Wychodząc z rewolucyjnego jak na tamte czasy założenia, że „nieład w społeczeństwie wywodzi się z nieładu w rodzinie”, Angela robiła co w jej mocy, żeby uchronić swoich bliźnich od biedy, zepsucia i patologii. Dzięki temu, że szacunek, jaki zyskała sobie u włoskich elit, często przekładał się na brzęczącą monetę, otwierała coraz to nowe szkoły i przytułki. Gdy umarła, ogół od razu uznał ją za świętą i aż dziw bierze, że pomimo usilnych starań (między innymi) samego Karola Boromeusza, kanonizowano ją dopiero w 1807 roku.

Greckie słowo Angelos oznacza „posłańca”. Także tego uskrzydlonego, przynoszącego ludziom boskie polecenia. Angela (obok na przykład Anieli, Angeliki czy Angeliny) to jedno z wielu „anielskich imion” cieszących się niesłabnącym powodzeniem od wielu wieków na całym świecie.

Noszące je panie, tak jak ich święta patronka, czują się stworzone do wyższych celów. Zwyczajne, ciche i wygodne życie to dla nich za mało – pragną działać, zmieniać świat wokół siebie na lepsze. Nawet kosztem dużych wyrzeczeń.

Rozpiera je nadmiar sił, którym chcą się podzielić. Dlatego często zostają nauczycielkami, politykami, aktywistkami albo wolontariuszkami. Wiele Angel wybiera sztukę jako sposób naprawiania świata.

Nie bez winy jest w tym wszystkim DZIEWIĄTKA, liczba idealistów i społeczników, ale także odrealnionych marzycieli. Dlatego Angele, jeśli naprawdę chcą pomóc innym, powinny twardo stąpać po ziemi. Inaczej może się zdarzyć, że w ferworze walki o czyjeś prawa zapomną na przykład o podstawowych potrzebach i uczuciach własnej rodziny. Na całe szczęście Angele nie mają problemu z wysłuchiwaniem krytycznych uwag na swój temat i potrafią uczyć się na błędach.

Imię Angela wymarzone jest dla Skorpiona, choć Panny, Wagi i Koziorożce także na nim skorzystają. Właściwie nie pasuje tylko do spokojnych, ceniących sobie przede wszystkim dostatek i spokój Byków oraz Raków.

Znane Angele: Angelina Jolie (Bliźnięta), amerykańska aktorka, Ambasador Dobrej Woli UNHCR (organizacji pomagającej uchodźcom), laureatka Oscara i trzech Złotych Globów; Angela Merkel (Rak), kanclerz Niemiec, przewodnicząca Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, wg gazety „Forbes” najbardziej wpływowa kobieta świata (2011).

WK

Źródło: Wróżka nr 1/2010
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube