Kwiat twojego losu

Magda pochyla się nad kartką papieru. Zasłania ręką to, co pisze, nie chce, żeby ktokolwiek przeczytał choć jedno słowo. Nagle długopis zatrzymuje się w połowie zdania, a kobieta nie może powstrzymać łez.

Kwiat twojego losu – To niemożliwe! – szlocha.
Wstaje z miejsca, drąc kartkę na drobne kawałki. Podchodzi do eleganckiej blondynki o miłej twarzy. – Co ja mam zrobić ze swoim życiem? – pyta.
Rommy Banaszczyk, terapeutka ze Stanów Zjednoczonych, wykładowca w organizacji zajmującej się wspieraniem kobiet „Joyful You – Joyful Child”, prezydent Międzynarodowej Grupy Kobiet w Arizonie, prowadzi warsztaty w Poznaniu w Instytucie Wiedzy Waleologicznej.

– Podrzyj kartki do końca, wyrzuć je i rozpocznij nowe, szczęśliwe życie – odpowiada Rommy. Magda opowiada terapeutce, że przez dwadzieścia lat żyła w szalonym pędzie: z wyróżnieniem skończyła studia na Akademii Ekonomicznej, odbyła staż w banku w Berlinie, po powrocie do Polski zaczęła robić karierę. Po trzech latach zajmowała już kierownicze stanowisko, ciągle jednak nie było jej dość, pięła się wyżej i wyżej.

Za mąż wyszła za mężczyznę, którego poznała w pracy. Wydawało się, że znakomicie się rozumieli, chcieli zrobić karierę, podróżować, kupić elegancki dom, samochody. Nie znosili ludzi żyjących od pierwszego do pierwszego, drżących ze strachu, że nie starczy pieniędzy na opłacenie rachunków.

Magda na kurs Rommy trafiła przez przypadek. Koleżanka, która wyjechała do Stanów Zjednoczonych, w e-mailach pisała jej o terapeutce polskiego pochodzenia, która bardzo jej w życiu pomogła.
– Dlaczego nie spróbować?– pomyślała Magda, gdy dowiedziała się, że Rommy będzie w Polsce. Sama przed sobą nie miała powodu udawać, że wszystko w jej życiu się układa.
– Dopiero na zajęciach Rommy zrozumiałam, że mam wszystko w sensie materialnym, ale nie mam czasu tego używać i się tym cieszyć. Moje małżeństwo przypomina kontrakt handlowy, nie możemy się rozwieść, ponieważ mamy wspólny majątek. Miłość wygasła dawno temu, na dzieci nie zdecydowaliśmy się. Nasze życie to praca, nie mamy przyjaciół, tylko znajomych, z rodziną spotykamy się kilka razy do roku. Dłużej tej pustki nie wytrzymam.

Rommy uważa, że jednym z najskuteczniejszych sposobów, dzięki którym możemy przyjrzeć się sobie, jest naszkicowanie mapy życia, która przypomina słynny rysunek Leonarda da Vinci.


www.iww.com.pl
; Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

reklama
Źródło: Wróżka nr 11/2006
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020