Dziecko podobne do kochanka?

plemnik 3Kiedy w związku białej pary rodzi się czarnoskóre dziecko, nikt nie ma wątpliwości; 9 miesięcy wcześniej kobieta musiała mieć romans z czarnoskórym facetem. Okazuje się jednak, że niekoniecznie...

 

Miała romans, ale kilka lat wcześniej, zanim poznała swojego przyszłego męża. I choć kiedy zaszła w ciążę, była wierną żoną, echo seksu sprzed lat powróciło. Stąd ciemna skóra dziecka czy inne cechy zewnętrzne lub charakteru. Tak przynajmniej twierdzi telegonia – popularna w XIX wieku teoria dziedziczenia. Według niej decydujący wpływ na potomstwo kobiety ma mężczyzna, z którym straciła dziewictwo. To on ustala genotyp jej dzieci, niezależnie od tego, z kim je potem spłodzi i kiedy urodzi.

Współczesna nauka jest w rozterce. Nie ma dowodów, że telegonia sprawdza się w przypadku ludzi. U zwierząt jest dokumentowana od blisko 150 lat. Opisywał ją m.in. Karol Darwin. Potem jednak nazwano ją pseudonauką. Wszystko zmieniło się na początku XXI w. wraz z nowymi odkryciami genetyki i serią badań na zwierzętach...

Skąd te pasiaste źrebaki
Anglia, rok 1820. George Douglas, 16. hrabia Morton, zwany Lordem Morton, jest mocno zakłopotany. Niedawno sprzedał swojemu przyjacielowi, sir Ouseleyowi, piękną arabską klacz o kasztanowym umaszczeniu. Ten pokrył ją równie rasowym czarnym arabem w nadziei na piękne potomstwo. Ale kiedy urodziły się źrebaki, natychmiast kazał posłać po Mortona. Teraz obaj w zdumieniu patrzyli na dwa małe koniki: z pewnością były arabskie, ale... w paski. Takie jak u zebry. Również ich grzywy podobne jak u niej. A ściślej, pewien jej gatunek – kwagga.

Dlaczego tak się stało? Lord Morton ma teorię. Kilka lat wcześniej nabył samca kwaggi w celach „genetyczno-patriotycznych". Chciał dziką zebrę stepową udomowić. Morton był żołnierzem, jego kraj kolonizował Afrykę Południową. Przeszkodą była śpiączka afrykańska, która dopadała nie tylko ludzi, lecz także koni. Za to zebry – oraz ich krewniak kwagga – były na tę chorobę odporne.

Morton postanowił więc wyhodować krzyżówkę konia i kwaggi – zwierzę nadające się do jazdy wierzchem, a przy tym lepiej znoszące afrykański warunki. Samca kwaggi skrzyżował ze swoją klaczą. Źrebię, które przyszło na świat, miało wyraźne cechy obu gatunków; posturę konia po matce, ale umaszczenie w paski i dziki temperament po tatusiu. Ta dzikość zniechęciła Mortona. Zrezygnował z dalszych krzyżówek, a po kilku latach sprzedał klacz sir Ouseleyowi. Ona zaś, pokryta przez rasowego ogiera, urodziła źrebaki wciąż noszące cechy kwaggi. Miały paski i szorstką grzywę o krótkim włosiu.

reklama


Wyglądało na to, że wcześniejszy kontakt z samcem kwaggi zapisał się w jakiś sposób na stałe w ciele klaczy, zostawiając nieusuwalny ślad w późniejszym potomstwie. To wydało się Mortonowi na tyle niezwykłe, że wszystko opisał w raporcie Towarzystwu Królewskiemu w Londynie, którego był członkiem. W 1821 r. jego raport został wydany drukiem. Okazało się, że teoria wpływu pierwszego samca dopuszczonego do samicy na jej potomstwo z następnymi partnerami wcale nie była nowa.

Traktowano ją jednak jako ludowy mit. Historia opisana przez Mortona to zmieniła. „Efekt kwaggi" został uznany za fakt naukowy. Jeszcze 50 lat później Karol Darwin wierzył, że samiec kwaggi wpłynął na późniejsze potomstwo klaczy z rasowym koniem. Nie potrafił jednak wyjaśnić dlaczego.

Królik taki jak tatuś, a świnia już nie
Historia lorda Mortona zafascynowała też żyjącego na przełomie XIX i XX wieku Féliksa Le Danteca, francuskiego biologa, wykładowcę zoologii i embriologii na Sorbonie. Przez kilka lat zbierał relacje hodowców, którzy poczynili podobne obserwacje. Tak dowiedział się o świniach, które w kolejnych miotach rodziły prosięta o identycznym kolorze jak pierwszy knur, który
je pokrywał, mimo że następne wyglądały inaczej.

Zebrał też wiele relacji o źrebiętach, które umaszczeniem przypominały bardziej pierwszego ogiera klaczy niż ich własnego ojca. Natknął się też na przypadek telegonii u ludzi. Biała Amerykanka, utrzymująca niegdyś kontakty seksualne z czarnoskórym mężczyzną, urodziła swoje pierwsze dziecko, które miało wiele cech fizycznych typowych dla Afroamerykanów. Mimo że od kilku lat była w związku z białym partnerem.

Źródło: Wróżka nr 9/2016
Tagi:
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 2/2019