Odważ się być bogatą!

Obfitość jest wszędzie. Płynie swobodnie, niczym rzeka, której nikt nie może zatrzymać. Wszechświat hojnie rozdaje prezenty. Brzmi jak początek bajki? A co, jeśli to prawda?

 

Magia prosperity – to nazwa warsztatów, które Akademia Ducha i Wiedźma Anja Anna zorganizowały dla wszystkich gotowych na nieustanny przypływ dobrobytu. Skończy się ciułanie i wieczny debet na koncie, skończy smutne „nie stać mnie na to”. Skąd jednak wzięła się Wiedźma razem ze swoją Akademią i dlaczego mówi innym, jak stać się arcydziełem swojej duszy? Skąd tak młoda osoba wie tyle o życiu, prawach ludzkich i boskich, alchemii i praktycznej magii? Dlaczego dzieli się ukrywaną dotąd, niedostępną dla zwykłych ludzi – wiedzą? Jak to możliwe, żeby zwyczajna dresiara – jak mówi o sobie – z biednego osiedla w Gorzowie Wielkopolskim była dziś przewodnikiem, ratunkiem, inspiratorką i olśnieniem na drodze życia duchowego dla wielu tysięcy osób?

– To nie jest moja wina ani zasługa, że widuję istoty anielskie częściej niż ludzi – uśmiecha się całą sobą Anja. Trudno jej opisać własne umiejętności w tak klasyczny sposób, w jaki przedstawiają się terapeuci, nauczyciele duchowi, coachowie: skończyłem to i to, mam tytuł taki i taki, prowadzę zajęcia, które pomagają na to i na owo. – Jeśli powiem komuś na ulicy, że co najmniej od 12 inkarnacji zajmuję się magią, pewnie się zaśmieje. Jednak… po owocach ich poznacie – najwięcej mówi o mnie i działalności Akademii Ducha. Nigdy nie twierdziłam, że mam jakąkolwiek wiedzę. Mam natomiast nieograniczony dostęp do Prawdy, którą przekazuję ludziom w tak czystej postaci, w jakiej tylko potrafię.

nigdy więcej długów

 

Anja razem z grupą przyjaciół, których lubi po angielsku nazywać „crew” (załoga, drużyna), stworzyła miejsce, gdzie każdy, kto szuka siebie, znajdzie wskazówki, jak się rozwijać na swój sposób. Każda ludzka ścieżka to freestyle – to jedno z lubianych przez Wiedźmę zdań, pozwala wielu osobom po raz pierwszy spojrzeć na siebie jak na kogoś wartościowego. Jeśli nie będziesz sobą, to kto nim będzie? To proste – pozornie – stwierdzenie, wyzwala odwagę, by nie naśladować ślepo, tylko zaufać własnej sile i własnym możliwościom.

Przez cztery lata swojej pracy w Akademii Ducha Anja nagrała ponad setkę filmów i webinarów (seminariów prowadzonych przez internet) dostępnych na YouTube, przeprowadziła tyleż samo, a może i więcej, rytuałów magii anielskiej. Dzięki niej trafiają prosto w życie, prosto w codzienność. Bo magia to nic innego, jak relacja z rzeczywistością. Uważność na to, co myślimy, mówimy, jak patrzymy na świat, czy jest w nas szacunek do natury, czy potrafimy odczytywać wskazówki, które płyną do nas wprost ze Źródła.

Magia pokazuje, że przestrzeń, która nas otacza, nie jest statycznym obrazem, ale miejscem wiecznego tworzenia. Zrozumienie tego rodzi szczęście i budzi wewnętrzną wolność. Nic dziwnego, że ukrywa się to przed ludźmi, przecież społeczeństwo musi być potulne i wytresowane, jak bezwolne stado. – Gdyby efekty naszych działań nie były widoczne gołym okiem, bylibyśmy tylko hipisowsko-mistyczną organizacją – mówi Anja. – Nieszkodliwą i radosną, bo tańczymy i gramy na bębnach. Tymczasem przychodzą do nas ludzie chorzy, pogubieni, zniszczeni depresją, bez perspektyw, nękani przez niższe byty, splątani, a także opętani. Odzyskują siły i światło w sobie. Przestają się bać. Zaczynają żyć w pełni. Taki jest cel tego, co robię: otwierać, dzięki magii, oczy i uszy na Prawdę. Jakkolwiek dziwnie brzmi to dla niektórych – ma pokrycie w codzienności. Setki osób, choćby na Facebooku, dzielą swoje życie na to sprzed poznania Wiedźmy Anji i na to po poznaniu.

Na przykład Marta. – Myślałam, że dla mojego brata nie ma już ratunku – mówi. – Od siedmiu lat cierpiał na depresję. Próbowaliśmy wszystkiego, żadne leki nie działały. Kiedy trafiłam na filmiki Anji, pomyślałam, że to może być ostatnia szansa dla Pawła. Napisałam do niej, wysłałam zdjęcie brata. Połączyliśmy siły w rytuale anielskim, który miał przynieść jego uzdrowienie. I przyniósł! To był cud, bo dzień po całym zdarzeniu Paweł wstał z łóżka, przyszedł do kuchni i pochylił się nad doniczką z tymiankiem. A potem powąchał i zapytał: „Co to za ziele? Pięknie pachnie”. Wszyscy byliśmy w szoku. Jego pusty wzrok stawał się coraz bardziej obecny. Tydzień po rytuale zaczął szukać pracy. Dziś jest całkowicie zdrowy.

Marta opowiedziała o cudownym uzdrowieniu wszystkim swoim znajomym. Jedną z nich, Magdę, spotkałam w sklepie zielarskim, tuż przed warsztatami. Kupowała suszony nagietek. Spojrzałyśmy na siebie i od razu wiedziałyśmy, że idziemy w to samo miejsce. – Od dawna nie mogę wyjść z długów – zwierzyła się niespodziewanie. – Wiedza, którą dostanę od Anji, jest bezcenna. A nagietek – wskazała na torebkę – będzie jako dodatek, bo ta roślina przyciąga bogactwo. Nie tylko ta! Na stronie Akademii Ducha jest wiele artykułów, wskazówek, inspiracji, filmów, które uczą i uświadamiają, jak prosić o to, co nam potrzebne, jak korzystać z magii roślin i siły żywiołów, by „powodować” konkretne zmiany teraz, od razu!

bez finansowych błędów

 

Wszyscy gromadzą się w sali, w której w centralnym miejscu stoi ołtarz. Czym jest wiedźmi ołtarz? To miejsce mocy, na którym palą się świece, zgodne z kolorem rytuału, jaki przeprowadza, pachną zioła, kwiaty. Jest woda i ziemia z wielu ważnych i świętych miejsc, są minerały. I miód – złoto łąki. Księgi magii, zdjęcia, intencje spisane przez uczestników na kartkach, ważne przedmioty, czyli amulety i talizmany. Na przykład pierścionek od taty za dobrze zdaną maturę, wyłowiona z Bałtyku muszla, która jest z nami od wczesnego dzieciństwa, fragment starej chusty prababci. Coś, co dla każdego znaczy: miłość, moc, ochrona.

Słowo „wiedźma” jest przywracane do życia przez Anję w najlepszym stylu, bo wartości, jakie w sobie niosło przez tysiąclecia, zostały zdeformowane, obśmiane, spalone na stosie. A Anja zaprzecza stereotypowi wiedźmy – jest młoda i ładna. Czasem, kiedy nad ranem jedzie w miejsce, które upatrzyła sobie na zrobienie rytuału, taksówkarze się dziwią. „To czym się pani właściwie zajmuje?” – patrzą zdumieni na jej długą suknię, diadem we włosach i sportowe buty. Na wieść, że jest wiedźmą, lekko się krzywią. „A nie lepiej powiedzieć: wróżką, czarodziejką?” – uśmiechają się zachęcająco. Nie. Wiedźma to ta, która wie. Ta, która dźwiga odpowiedzialność za świat, za jego wzrost w kierunku światła. I właśnie tym zajmuje się na warsztatach: świadomością, harmonią, równowagą. – Zobaczcie – mówi Anja – człowiek to połączenie energii i materii, to unia tych dwóch gęstości. Łączymy w sobie dwie substancje: ziemską i kosmiczną. Nie osiągniemy harmonii, póki jednej z nich nie przestaniemy uważać za gorszą. Dziś wszyscy będziemy się uczyć na błędach. Czy ktoś z was zrobił kiedyś duży błąd finansowy? – uśmiecha się i pierwsza podnosi rękę. Za nią cała sala. – A czy zrobiliście go, mimo głosu intuicji, która protestowała? Znów las rąk w górze i ogólny śmiech. – Właśnie! Chodzi o to, by intuicja stała się od tej pory głosem, który ma taki autorytet, że od razu czujemy, czy to dla nas korzystne. Nie przegapiamy okazji, nasz obraz jest wyostrzony. Jeśli nie macie już czasu, żeby przerabiać kolejne poziomy niedostatku, to zajmijmy się w końcu budową siebie, jako człowieka, dla którego obfitość jest dostępna zawsze i wszędzie.

Warsztaty rozpoczynają się od wykładu. Anja nie tylko tłumaczy mechanizmy i zjawiska wszechświata, ale i przygotowuje energetycznie wszystkich do przejścia przez rytuał anielski, który uruchamia natychmiastowe zmiany w życiu, budzi z wieloletniego snu!

energia prosperity

 

Wyjaśnia, że przechył w stronę materii czy energii nikomu nie wychodzi na dobre. Ci, którzy oddali się gromadzeniu rzeczy – i pracy, która ma dostarczyć na to środki – oddalili się od rodziny, przyjaciół i życia duchowego. A przecież to ono pozwala nam wewnętrznie wzrastać. Z kolei ci, którzy wzgardzili materią i zajęli się wyłącznie duchowym wzrostem, nie żyją już w społeczeństwie, tylko obok, często w poczuciu pogardy dla tych, którzy nie są tak wysoko wibracyjni jak oni. Jednak nie robią nic, by tą energią emanować. Są jak syn biedaków z bajki o kwiecie o paproci. Cóż z tego, że miał wszystko, skoro nie mógł się podzielić z tymi, których kochał. – To też wielka pułapka – podkreśla Anja. – Musimy być bowiem zarówno mocno ukorzenieni, jak i być boskiem światłem. Człowiek powinien znaleźć balans między tymi dwiema siłami! Musimy zrozumieć, że my i materia to jedno. Żyjemy i działamy według określonego oprogramowania – kontynuuje. – Z powodu nieświadomości daliśmy przyzwolenie na zamontowanie w sobie blokady, która ma nas zlimitować – wtrącić w niskie wibracje w relacji z materią. Przez to nosimy w sobie nabyty lub wyuczony schemat biedy, który tworzy w nas poczucie winy, gdy czegoś dla siebie chcemy. A bycie bogatym to kwestia decyzji – przekonuje. – Czy myślimy o sobie jako o ofiarach, biedakach, a o pieniądzach, że to limit i stresor – czy przeciwnie. Że przed nami nowe możliwości, a pieniądze to środki kreacji? Sami możemy napisać dla siebie nowe oprogramowanie, najbardziej optymalne, wręcz genialne!

Grupa słucha uważnie, niektórzy notują, inni mają zamknięte w skupieniu oczy. Wzrasta energia radości i sprawczości. To się czuje! – Ale co zrobić, tak na co dzień? – szepcze do mnie Basia, która na zajęcia Anji przyjechała aż z Amsterdamu, gdzie studiuje architekturę. O zjawisku, jakim jest Wiedźma Anja, powiedziała jej koleżanka, która, dzięki poznaniu magii, odnalazła swój Bliźniaczy Płomień, czyli miłość, na którą czekała wiele lat.

– Jest wiele sposobów, by przyciągnąć do siebie energię prosperity – jakby w odpowiedzi na pytanie Basi, Anja przechodzi do praktycznych wskazówek. – Na przykład rytuały z wodą. Wiecie przecież, że woda niesie pamięć o wszystkim, co wydarzyło się na Ziemi. Pamięta także wasze dawne inkarnacje. Na pewno byliście także i ludźmi bogatymi, w dobrej relacji z materią. Możecie zwrócić się do wody o zawołanie tej mocy z dawnych czasów, a w waszym polu tele-energoinformacyjnym pojawi się ta częstotliwość. Pierwszy rytuał z wodą zacznijmy od wyboru naczynia – kontynuuje. – Najlepiej, gdy będzie to piękny kubek lub filiżanka, w kolorach, które wiążą się z magią prosperity: złoto, ciemna zieleń, złoto-zielono-żukowy lub czerwony.

rytuały bogactwa

 

– Przygotujcie siebie do rytuału, wybierzcie spokojne miejsce. Zaparzcie herbatę lub zioła. Niech ceremoniał będzie szczególny. Zanim zaczniecie pić, potrzymajcie filiżankę w dłoniach, a później powiedzcie do wody: „Ty jesteś ogniem, a ja naczyniem, napełnij mnie tym, czego oczekuję”. A później zróbcie taki ruch dłonią, jakbyście tam coś wrzucali do środka. I wyszepczcie: „bogactwo, dobrobyt, sukces”. I jeszcze trzykrotnie, w powietrzu zamieszajcie nad filiżanką. Z każdym łykiem czujcie w sobie coraz mocniejszą energię zmiany.

Anja przypomina jeszcze wiele magicznych rytuałów. Choćby ten z mieszanką kawy, cukru i cynamonu, które należy połączyć, włożyć na chwilę do piekarnika, a kiedy zacznie dymić, wyjąć i okadzić mieszkanie. Można własnymi słowami przywołać wówczas wibracje bogactwa. Dobrze to zrobić zgodnie z regułami alchemicznymi (fazy księżyca, pora dnia, odpowiednie przygotowanie), ale to nie jest konieczne. Sami możemy tworzyć własne zasady, kreować nowe ścieżki magii.

– Warto wiedzieć, że między dwoma ludzkimi trybami – przetrwaniem i tworzeniem – jest tajemniczy przełącznik: uśmiech – zdradza Wiedźma. – Tak działa biochemia naszego organizmu. Jeśli nawet nie jest nam do śmiechu, a robimy ten wysiłek, wówczas cały organizm tak przestawia gospodarkę hormonalną, żeby ten uśmiech był… logiczny. Kiedy Anja to mówi, wszyscy nagle zaczynają się uśmiechać, a potem już śmiać na całego. Wibracja grupy szybuje wysoko, poza sufit, ponad drzewa, które rosną wokół. Kiedy kończymy rytuał anielski, nie ma wśród nas osoby, która by miała watpliwości co do swojej siły tworzenia. Teraz wszystko jest możliwe! Teraz trzeba powiedzieć innym, że też mogą. Bo każdy ma w sobie boskie światło kreacji. I nikt nie jest bezradny.

 

tekst: Natalia Ross

reklama
Już w kioskach: 2019


Pozostań z nami w kontakcie

mail fb pic YouTube

Wydanie specjalne 1/2020